SASZA

Asian

SASZA
SASZA
CZYLI HISTORIA PRAWDZIWA O TYM JAK TO LOS KIERUJE SUCZKA

WSTEP.
Ten kto czytal moje wspomnienia i zna mnie wie ze jestem Wlasnoscia Madame JOWITY. Moja kochana Pani ma tytul „JEJ EKSCELENCJI”. Zarzadza II Okregiem Trans Suczek i Shemalek, sprawuje nadzór na I.S.E. Co to I.S.E poczytajcie sobie moje opowiadania w dziale teksty na //pl.zbiornik.com. Co najmniej raz do roku Moja Pani wyjezdza za granice. Zabiera mnie ze soba. Ma wiele znajomosci w szerokim swiecie. Nie tylko z racji pelnionej funkcji ale i prywatnie. Bardzo czesto spedzamy cudowne chwile w domu Jej Ekscelencji Madame KATERINY w jednym z krajów na zachód od nas. Madame Katerina posiada wlasna trans suczke o imieniu SASZA. Madame wyratowala Sasze z prawie oplakanej sytuacji. Madame i jej suczka takze czesto przyjezdzaja do nas tzn. do domu Mojej Pani. Bardzo lubimy sie z Sasza. Powiem nawet, ze wiecej jak lubimy. Sasza jest mloda tak jak ja. Sliczna duza suka. Teraz ma spore cycki i wielkiego kutasa, za którym ja szaleje. Pani Katerina i Moja Pani sa shemale. Ja i Sasza transki z rodzaju suka. Ja jestem bierna suka a Sasza uniwersalna. Tak samo jak ja Sasza nie cierpi nosic majteczek. Dlatego Nasze Panie bardzo przestrzegaja tego abysmy zawsze mialy na sobie majteczki. Jednakze, w sytuacji, gdy jestesmy z Sasza razem, Nasze Panie pozwalaja nam miec gole dupcie. Dobrze wiedza, ze i tak ciezko by bylo nas upilnowac, a z d**giej strony obie kochaja nas bardzo i dajac nam zezwolenie na gole dupcie nie daja sobie jednoczesnie pretekstu, aby nas karac. Obie nie bardzo lubia karac swoich suczek. Jednak nie myslcie, ze mamy kompletny luz i mozemy brykac. O nie! Dosyc czesto nasze dupcie spotykaja bicz czy rózga. Obie tez wiedza jak bardzo ich suczki przepadaja za seksem ze soba. Dlatego mamy ich cicha zgode na to. To co robimy, z Sasza, czy nasze Panie ze soba, albo nasze Panie i ich suczki razem nie nalezy to tematu i nie bede o tym pisala. Sasza od „malego” jest wiecznie podniecona, podobnie i ja. A od czasu jak wykastrowano jej jajka i worek ma gwaltowne, szybkie twarde napady wzwodów a zwlaszcza po operacji. Dodam tylko, ze ona uwielbia moje cialo i dupcie a jaj jej i jej kutaska. Dlatego mamy zezwolenie na gole dupcie i seks. To tyle w tym temacie. Kiedys dawno opowiedzialam Saszy wszystko o sobie od poczatku do chwili obecnej. Nawet wiecej niz to co zawarlam w swoich wspomnieniach na wspomnianej stronie. Niedawno, gdy bylysmy z Pania u Madame Kateriny i siedzialysmy obie na tarasie rozkoszujac sie niedawnym seksem, zwierzajac sie sobie ze swoich cudownych wrazen, Sasza powiedziala, ze poprosila Swoja Pania, aby ta pozwolila jej opowiedziec wszystko o tym co przeszla i jak sie stala suczka Swojej Pani. Pani jej pozwolila. Ja oczywiscie z checia przystalam na ta propozycje pod warunkiem, ze uzyskam zgode od swojej Pani. Szybko poderwalam sie z fotela i podskakujac wesolo, blyskajac jedrna, biala dupcia spod króciutkiej spódniczki wpadlam do salonu jak burza, czyniac jak zawsze ciut zamieszania swoim pojawieniem. Obie Panie siedzialy w fotelach rozmawiajac, pijac kawke i winko, zagryzajac ciasteczkami. Przerwaly na chwile rozmowe, spojrzaly na mnie, usmiechnely sie na widok moich prób ratowania sie, aby nie rymsnac jak dluga, i powrócily do rozmowy. Obie udawaly, ze niczego nie zauwazyly. Przypadlam do nóg swojej Pani siadajac na podlodze. Patrzylam Pani w oczy blagalnie. Panie nie zwracaly na suczke uwagi. Cichutko popiskujac, delikatnie skrobnelam udo Pani. Dobrze wiem jak z Pania postepowac. Ta udawala, ze nie zauwazyla. Znowu pisnelam i skrobnelam. Za któryms razem Madame Kterina nie wytrzymala.
– No pozwól jej cos powiedziec, moja kochana, po zaraz peknie, tak ja roznosi. A swoja droga mówiac to ma podobne metody ja moja Sasza. – powiedziala ze smiechem.
– No o co chodzi mój szalapucie. Najpierw wpadasz jak burza, zreszta to twój styl, malo co nie ladujesz plackiem na podlodze, to tez twój sposób chodzenia a teraz robisz mi dziure w udzie. No wykrztus to z siebie. – mówila Pani smiejac sie.
– Przeplaszam baldzo, ale, ale Sa.. Sasza chce mi opowiedziec wszystko o sobie. Pani Katerina jej pozwolila a teraz suczka blaga Pania o pozwolenie na wysluchanie jej opowiesci. – wyladowalam z siebie jednym ciurkiem.
– O ho, ale jej pilno. Czy to prawda, kochana , Katerino? – powiedziala Moja Pani patrzac na Pania Katerine.
– Tak to prawda. Sasza ciagle mnie blagala o to, wiec nie widze przeszkód, aby opowiedziala swoja historie. Przeciez Mariolka opowiedziala jej swoja a nawet Sasza i ja czytalysmy jej wspomnienia na którejs ze stron. Nawiasem mówiac Mariolka ma tam sliczne zdjecia. – odparla Pani Saszy.
– No tak, prawda. Dalam Mariolce takie pozwolenie. A i pozwalam jej pisac i pokazywac swoje fotki. Mam pelna kontrole nad tym co robi, pisze i pokazuje na kilku swoich profilach. Oczywiscie wlacznie z jej prywatna korespondencja. Z reszta Mariolka nigdy nie ukrywa nic przede mna. Nigdy cos takiego nie mialo miejsca. Dlatego i tym razem nie widze powodu, dla którego mialabym jej odmówic wysluchania wspomnien Saszy. Tylko, Moja Kochana Katerin, czy ty zdajesz sobie sprawe czym to sie moze zakonczyc? – mówila moja Pani patrzac na Pania Katerin.
– O czym, Kochanie, mówisz. Co w tym takiego zlego, czy niebezpiecznego moze byc? – powiedziala patrzac zdziwona.
– No tak, nie znasz jeszcze mojej szalonej suczki. Ma takie pomysly w tej swojej slicznej glówce, ze oj. Toz ona slucha, patrzy a potem ciut mysli po swojemu. No koniec koncem siada i pisze. I tak bedzie tym razem. Tak wiec juz teraz zastanów sie czy pozwolic Mariolce na pisanie wspomnien Saszy. – wyjasnila Moja Pani.
– Ach no tak, rzeczywiscie nie domyslilam sie tego. No cóz, zabronic Saszy opowiedziec juz nie moge a co do pisania o tym to sie zastanowie jeszcze. – parsknela smiechem Madame Katerina.
– Ach ty moja pisarko. Lec do Saszy predko. – dodala glaszczac mnie po czarnych, lsniacych lokach.
Ledwie skonczyla a mnie juz nie bylo.
– Och te nasze suczki, tak nie lubia majtek. – dolecial mnie jeszcze w progu jej glos. Pewnie jak zawsze dupcie mialam na wierzchu. Klaplam na fotelu obok Saszy i piszczac pocalowalysmy sie. Sasza zaczela wspomnienia. Moja Pani oczywiscie jak zawsze miala racje. Ciagle zanudzalam ja prosba o napisanie historii Saszy. W koncu dostalam w pupe lanie. Ale to nie pomoglo. Pani widzac moje zdeterminowanie skontaktowala sie z Pania Saszy. Ta po jakims czasie zgodzila sie na to pod warunkiem, ze najpierw wszystko przeczyta i ocenzuruje. Co mialam robic? Jako suczka nie mam nic do gadania. Moja Pani zdecydowala. Zawolala mnie któregos razu.
– No dobrze, moja mala pisarko, pisz o Saszy. Skonczysz, pokazesz mnie i Pani Katerin. Zdecydujemy co dalej. – powiedziala ze smiechem biorac mnie za podbródek i calujac w usta.
– Dziekuje, dziekuje, baldzo, baldzo. – zapiszczalam i nie zwazajac na nic wgramolilam sie na jej uda, tulac sie do Mojej kochanej Pani. Tak to powstala ta historia, która Wam przedstawiam.
ROZDZIAL PIERWSZY
W DOMU

– No, jakby tu zaczac. Prawda najlepiej od poczatku. No tak tylko gdzie jest poczatek. – Zastanawiala sie Sasza.
– Dobla, zaczynaj skad chcesz, byle od poczatku. – powiedzialam, sadowiac sie wygodnie w fotelu. Obie rozesmialysmy sie perliscie.
– Zgoda, zaczynam:
Pochodze z raczej niezamoznej rodziny. Mieszkalismy w takim domku typu „klocek” jak to kiedys bywaly. Poczatkowo bylo nawet dobrze. Tata pracowal, mama tez. Ja chodzilam do szkoly. Podstawówke juz dawno skonczylam. Przyszly zmiany dziejowe, jak mówia. Nam przyniosly same zle rzeczy. Skorzystali na tym, jak zawsze cwaniaki, którym bylo ciasno bo nie mogli dorwac sie do zloba. No ale to nie ten temat. Tata stracil prace. Dostal odprawe. Mama pracowala. Tata zagubil sie w nowej rzeczywistosci jak wiele osób podobnych. Nie mógl znalezc pracy, albo nie chcial. Nie rozumialam tego. Pil. Koniec konców mama rozeszla sie z tata. Nadal pracowala ale jej zarobki starczaly tylko na utrzymanie wszystkiego w jakim takim stanie na nic wiecej. Mama miala przyjaciólke Pania Ewe. Cos laczylo mame i Pania Ewe, wiecej jak przyjazn. Mama bardzo sluchala Pani Ewy, robila to co ona mamie kazala. Nie lubilam nigdy Pani Ewy. Byla stara, tak mi sie wtedy zdawalo, brzydka. Chodzila w obcislych ciuchach i malowala sie bardzo ostro. Mama sie pani Ewy bala, jak zauwazylam. Kiedys powiedziala, ze tak musi byc. Dla naszego dobra, dodala. Co do mnie to od samego poczatku chyba bylo ze mna cos nie tak. Zjawilam sie tutaj, tzn. na tej planecie, jako sliczny chlopczyk. Buzia jak cukiereczek i te jasne loczki. Bardzo czesto i latwo mylono mnie z dziewczynka. Juz wtedy mialam cycki mlodej dziewczynki, figure dziewczeca tylko to co pod brzuszkiem bylo nie dziewczece. Spory jak na mój wiek ptaszek i jajka. Ale to nie ten ptaszek. Zasmiala sie. Podniosla spódniczke i pokazala wielkiego kutasa, obrzezanego.
-Niech cie jego widok nie myli. Nie zawsze taki byl. – powiedziala potrzasajac sztywna pala. Poczatkowo nie zwracalam na to uwagi. Ale, gdy zaczelam sie interesowac, a zaczelam bardzo wczesnie, chyba wlasnie wskutek tego co opisalam, swoim wygladem i cialem, czesto zdarzalo mi sie stojac przed lustrem, chowac ptaszka miedzy nogi i udawac dziewczyne. Podobalo mi sie to bardzo. Zaczelam podkradac mamie majtki, stanik, ponczochy i sie przebierac. I szminke tez jej bralam. I sie malowalam. I czulam sie tak dziwnie i dobrze i robilo mi sie goraco w brzuchu i siusiak mi sie twardy robil. A potem mama mnie nakryla i strasznie krzyczala. Balam sie i jej obiecywalam ze juz nie bede. Ale potem znowu mnie nakryla. No to mama powiedziala wszystko swojej najlepszej przyjaciólce pani Ewie zeby sie poradzic co ze mna robic. Pani Ewa i mama zaczely chodzic ze mna do róznych lekarzy i psychologów. To bylo okropne te wszystkie rozmowy i badania. A najbardziej nie lubilam jak pani Ewa sprawdzala i mnie badala. Ale w koncu obie przekonaly sie ze to nie sa zadne moje wyglupy i ze naprawde jestem dziewczyna. Doszly do wniosku, ze jak tak musi byc to one musza mi pomóc. Wtedy jeszcze malo co rozumialam juz na pewno nie dostrzeglam co knuje Pani Ewa. Mama pozwolila mi sie ubierac i malowac jak bylysmy same w domu. No i jak byla pani Ewa. Bo ona bywala u nas czesto i czesto spala u nas. Mama sie przyzwyczaila i zaczela do mnie mówic Basia. Mama nie zarabiala duzo, ale od jakiegos czasu kupowala mi hormony. Teraz wiem, ze to byl pomysl Pani Ewy, i ze to ona dawala pieniadze, i zalatwiala dostep do hormonów. Pani Ewa powiedziala ze jak mam byc dziewczyna a potem kobieta to na calego. I ze nie moge wygladac jak przebrany chlopak. Ze powinnam miec kobiece ksztalty i dobrze by bylo zebym miala duze cycki. Na poczatku bylam przerazona i sie trzeslam ale pani Ewa mnie zmusila. Zawolala do pokoju, kazala sie rozebrac do naga. Nastepnie kazala mamie, aby ta przelozyla minie przez oparcie krzesla i naciagnela mocno, trzymajac za rece. Stalam ze sztywno napieta pupa na czubkach palców stóp. Pani Ewa kazala mamie glosno liczyc. Wlala mi w pupe tak mocno, ze przez kilka dni siedzialam raz na jednej, to znowu na d**giej polówce dupki. I od tamtej chwili juz sie tak bardzo nie balam. Mama i Pani Ewa powiedzialy ze kiedys jak bede zarabiac to mam sobie zrobic operacje i zmienic plec ale ich na to nie stac wiec na razie musze miec siusiaka i jajka. Pani Ewa nigdy nie zdradzila mamie swoich zamiarów co do mnie. Tak po prawdzie zawsze lubilam swojego siusiaka i jajka. Nie chcialam sie ich pozbywac. Zeby nie draznic Pani Ewy nie mówilam „nie”. Jak widzisz los tak pokierowal, ze nie mam jajek i worka. No ale to potem. Ja pani Ewy nie lubilam chociaz wiem ze mi pomagala. Bo ona czasem zle mame traktowala. Nie wiedzialy ze ja wiele razy widzialam jak pani Ewa dawala mamie mocne klapsy w pupe. Kilka razy widzialam jak zamykaja sie w mamy sypialni na parterze. Wtedy slyszalam jak pani Ewa krzyczy a mama placze. Potem jest cicho. Trwalo to chyba z godzine albo dwie. Potem mama miala troche czerwone oczy (chyba od placzu) i tak dziwnie chodzila jakby ja cos w srodku bolalo, albo miala cos tam. Jak sie pytalam co jej jest to mówila ze nic. W koncu zapytalam pania Ewe czy robi mamie krzywde. Balam sie ale ona tylko sie smiala i powiedziala ze nie. Mama tez mówila ze nie. Pani Ewa czasem chwytala mnie za brode, unosila glowe i pytala czy chce byc jak mama. Zawsze odpowiadalam ze chce. Kiedys byla przy tym mama i jak to uslyszala to sie zdenerwowala i powiedziala zeby Ewa dala spokój. Ale pani Ewa powiedziala ze bycie dziewczyna czy kobieta to nie tylko ciuszki i kosmetyki ale takze powinnosci praca i obowiazki i ze ona juz dopilnuje zebym w swoim czasie poznala wszystko co trzeba. Wtedy jak zwykle nic nie rozumialam. W sumie to mialam fajne dotychczas zycie tylko zeby nie ta Pani Ewa. Martwilo mnie to ze mama tak jej ulega. Rozmawialam z mama o tym ale mama mówila, ze tak musi byc i ze kiedys to zrozumiem. Pani Ewa raz lub dwa razy na tydzien mnie badala . Wstydzilam sie tego badania, chociaz bylo troche przyjemne a czasem mnie bardzo bolalo. Pani Ewa kontynuowala moje badania. Puszczala mi na dvd rózne filmy porno i patrzyla które mnie najbardziej podniecaja. Najbardziej podniecalo mnie faceci ruchali shemale, jak uprawialy seks lesbijki. A najbardziej to takiej slabej jakosci krótkie filmy jak mlodziutki chlopiec przebrany i umalowany jak kurwa robi to ze starszymi facetami. I on wyglada zupelnie jak dziewczyna tylko ze ma malutkiego ptaka i jajka. I oni daja mu klapsy w tylek, bija go nawet pasem i on musi im obciagac, ruchaja go w dupe na zmiane. On im musi lizac otwory w dupach. To w sumie bylo dosc okropne jak oni go tak traktowali. Ale jak to ogladalam to bylam strasznie napalona. A same badania to byly prawie zawsze takie, ze stawalam naga na stole na czworakach, albo lezalam na plecach a Pani Ewa smarowala mi w dupci zelem i wkladala mi do srodka rózne rzeczy. To znaczy na poczatku wpychala mi palec w rekawiczce gumowej, potem dwa palce. A potem marchewki, ogórki i gumowe cienkie sztuczne fiuty. I dotykala mi ptaszka reka. I najbardziej sie wstydzilam jak byla przy tym mama. I tego co robila mi mama. Bo mama najpierw lizala mi mój otworek i ssala ptaszka. Bylam pewnie czerwona ze wstydu ale przyznam sie ze bylo mi super. To znaczy ja tak mysle ze to byla mama bo wyraznie czulam lizanie jezykiem a jak mi zdjely opaske z oczu to mama tak dziwnie sie usmiechala. Na poczatku, jak Pani Ewa wkladala mi do pupy to mama piescila mi ptaszka i jajka reka. A jak sie spuszczalam to Pani Ewa konczyla ruszac w mojej pupie. A potem to juz nie bylo lizania. Pani Ewa kazala mi zebym sama sobie wpychala do pupy cienkiego sztucznego chuja a ona wtedy dotykala mojego ptaszka i jajeczek dlugim kijkiem oplecionym rzemykiem, tak dlugo az sie spuscilam. A na koniec, to jak na rozkaz Pani Ewy, sobie wkladalam tego cienkiego sztucznego chuja, I tak ruszalam mim az poczulam go tam w srodku, w takim jednym miejscu, wtedy sie spuszczalam bez dotykania swojego ptaszka. W pewnym okresie pojawil sie u nas facet w domu. To nie byloby dziwne bo mama byla jeszcze mloda. Mame poznala z nim pani Ewa. Zamieszkal u nas ale dosc czesto wyjezdzal do Niemiec. Byl starszy od mamy, ale mlodszy od pani Ewy. Jak mial z nami zamieszkac to one mu powiedzialy o mnie. On w ogóle sie nie zdziwil. To wydalo sie mi dziwne. Na poczatku byl fajny i mily. Kupowal mi ciuchy, prezenty i kosmetyki. Po jakims czasie ozenil sie z mama. Nie bylo wesela tylko obiad w restauracji. Mama zupelnie dostala fiola na jego punkcie. Robila wszystko co on chcial. Pani Ewa bywala wtedy u nas troche rzadziej. Musialam do niego mówic Tato. Ten „Tato” zaczal sie do mnie dobierac. Kladl mi reke na tylku, przy stole wsuwal mi reke miedzy nogi. Kilka razy zapytal czy widzialam juz prawdziwego meskiego kutasa bo mój to malutki siusiak a nie kutas. Powiedziala. ze nie. To on pyta czy ja chce zobaczyc, wtedy ucieklam. Nie lubilam tego, ale musze sie przyznac ze jak on mi tak robil, to robily mi sie, tak troche, miekkie nogi i goraco. Bylam przerazona co on robil mojej mamie. Raz wrócilam szybciej ze szkoly. Mama i on byli w domu, ale mnie nie widzieli. Byli w sypialni. Uslyszalam ich. Stanelam na balkonie pod ich oknem i wszystko widzialam. On trzymal mame za wlosy a mama miala jego kutasa gleboko w buzi. Mama sie dlawila i krztusila, ale ruszala glowa tak jak jej kazal. Ja widzialam to na pornosach jak dziewczyna obciaga kutasa, ale on mame dlawil tym kutasem. Mamie oczy wychodzily na wierzch a on sapal i gadal do niej zeby trzymala go w gardle i ze jest kurwa i szmata. Potem dal mamie chwile odpoczac. Potem bylo jeszcze gorzej. Mama ustawila sie na czworakach a on nasmarowal czyms reke i wsadzal jej do cipki! Pierwszy raz widzialam moja mame gola i z facetem. Mama poplakiwala i stekala a on wpychal jej reke do srodka. Jakis czas jej wpychal i wyjmowal. Potem znowu kazal mamie klasc sie na lózku, na plecach z glowa w dól. I wpychal jej znowu kutasa do gardla i mama znów sie dlawila i prawie rzygala. A potem znów jej wpychal reke. Mama tylko jeczala i stekala. A potem mówil ze suka ma wielka dziure i ze porucha ja w inny otwór. Mama prosila zeby nie ale on uderzyl ja w buzie to mama zaraz sie wypiela i zawyla jak jej wsadzil kutasa do pupki. A na koniec to mama przed nim kleczala a on mocno ruchal ja w buzie i gadal zeby wszystko lykala i ze jest z niej dobra suka. Bylam podniecona bardzo. Chcialam isc do siebie na góre, ale nie moglam przestac patrzec. A wieczorem jak lezalam w lózku to sobie o tym przypomnialam to siusiak mi stanal. I zaczelam grzebac sobie palcem w pupie, tak jak pani Ewa, kiedy mnie badala. I z siusiaka mi polecialo. Potem jeszcze pare razy ich podgladalam. W nocy mi sie snilo ze to nie mame ale mnie rucha ojczym i ze mi wklada do buzi kutasa. Jak sie budzilam rano to widzialam, ze z mojego siusiaka znowu lecialo. Kiedys powiedzialam (ale nie dokladnie) Pani Ewie o tym co ojczym mi mówi i robi. A ona powiedziala ze mam byc grzeczna dziewczyna i sluchac. Wkrótce doszlo do tego, ze ojczym zmusil mnie zebym dotykala jego chuja. Od tego dnia musialam go codziennie piescic az sie spusci. Najpierw przez kilkanascie dni robilam mu to reka. To bylo latwe bo robilam mu jak mi Pani Ewa robila. Tylko musialam pomagac sobie d**ga reka bo byl bardzo gruby. Potem zaczal mi sie spuszczac na cycki i na buzie. Na cycki to nawet polubilam. Najlepiej mi bylo jak ojczym mocno pocieral koncem chuja o moje sutki i aureolki. To az mi sie goraco robilo, tam w srodku. Nie za bardzo lubilam jak mi obsmarowywal mi cala buzie. Bo mi sie wlosy i rzesy sklejaly i musialam uwazac na oczy, bo troche szczypalo. Kiedys w rozmowie, bo Pani Ewa czesto mówila mi co powinnam a czego nie jako dziewczyna, oczywiscie w sprawach seksu tylko, powiedziala, ze tak naprawde to nie musze sie przerobic calkiem na dziewczyne, to znaczy, ze nie musze robic operacji jak nie chce. Ale cycki to bede miala takie jak mam albo nawet wieksze. Jak ci juz mówilam, Mariolko, mialam wtedy male, zeby ich nie bylo widac to nosilam bluze lub inne luzne koszulki. Na wuefie nie dalo sie tego ukryc i dziwnym trafem, mialam wielu kolegów. Jednak w koncu dostalam zwolnienie z zajec. Po jakims czasie, podejrzewalam ,ze mama z Pania Ewa i ojczymem musieli sporo szukac w internecie o takich dziewczynach jak ja, ze zaczely inaczej ze mna rozmawiac. W jednej z takich rozmów przelamalam sie (alez sie balam, pamietam) i powiedzialam, co robi mi ojczym i co mi mówi. Wtedy mama z Pania Ewa sie prawie rozesmialy i powiedzialy ze gluptas ze mnie i ze to normalne, ze sie podobam mezczyznom. I mama powiedziala, ze absolutnie nie jest zazdrosna. Uspokoily mnie mówiac, ze on mi nic zlego nie zrobi i ze jestem juz w takim wieku ze dla mojego wlasciwego rozwoju i zdrowia powinnam uprawiac seks. Troche zbaranialam wtedy, lecz w sumie to sie ucieszylam. Pani Ewa kategorycznie zapowiedziala, ze mój ojczym bedzie moim pierwszym mezczyzna. I ze niektóre rzeczy bede robic z nim a inne bedziemy robic razem. I ze podobnie jak z mamy ona i ojczym beda miec ze mnie duzy pozytek. I na razie beda to robic ze mna tylko w domu. I dopiero jak sie naucze jak byc dobra suka i naucze sie obslugiwac Panów i Panie to sie dowiem wiecej i poznam inne miejsca i ludzi. Jak to uslyszalam to pamietam ,ze nie wiedzialam co powiedziec. Pani Ewa tylko poklepala mnie po buzi i powiedziala ze ona wie ze bede naprawde jej dobra i posluszna suczka i ze odnajde swoje powolanie w byciu kurwa tak jak mama. Pani Ewa dodala ze jej badania jednoznacznie pokazuja, ze to wlasciwa droga dla mnie. Pewnego dnia Pani Ewa zabrala mnie ze soba. Zaprowadzila do jakiegos domu. Tam byl starszy Pan, który mówil po niemiecku. Pani Ewa siedziala i tlumaczyla co ten Pan mówi. Kazal mi sie rozebrac do naga. Bardzo sie wstydzilam, ale Pani Ewa nakrzyczala na mnie. Wystraszona, placzac obnazylam sie cala. Chcialam zaslonic cycki i kutasa, ale znowu Pani Ewa krzyczala. Ten Pan dlugo mnie badal, macal, mierzyl. Bardzo plakalam, gdy rozciagal mi pupe. Trwalo to godzine moze dluzej. Zrobil mi wiele zdjec, których sie bardzo wstydzilam. Po badaniach, rozmawial dlugo z Pania Ewa. Jak wracalismy do domu to Pani Ewa byla bardzo zadowolona. Poszlysmy nawet do cukierni na lody i ciastka. Po powrocie do domu, Pani Ewa mówila, ze jestem prawie idealna kandydatka (do czego nie powiedziala wtedy), ten Pan byl bardzo zadowolony. Zalecil dalsza nauke i przysposabianie. Mówili tez cos o mojej Ciotce mieszkajacej w wiekszym miescie. Po tej rozmowie to zaczelam byc przyuczana do obciagania ojczymowi. Uczylam sie tego bedac naga w obecnosci Pani Ewy i mamy. Pani Ewa podawala mi kutasa ojczyma do reki i mówila co i jak mam robic. Gdy mi nie wychodzilo to bila mnie dwoma palcami po obciagnietej glówce siusiaka. Szybko sie nauczylam i teraz musze go brac do buzi codziennie a czasem kilka razy. Poczatkowo nie za bardzo mi to smakowalo, no i kutas ojczyma byl bardzo duzy i gruby. Musialam szeroko otwierac usta. Ale szybko sie przyzwyczailam, lecz nie przepadalam. I nadal sie wstydzilam, gdy mu to robilam, gdy mi kazal w obecnosci Pani Ewy i mamy. A zwlaszcza, gdy mi kazali, ojczym i Pani Ewa to robic razem z mama. Najczesciej to Pani Ewa kazala. Wtedy dla spokoju nie marudzilam i robilam to ojczymowi reka, bo juz mialam dosyc nieraz tego gadania i wtykani mi chuja do reki. Wiec dla swietego spokoju sie zgodzilam. Poczatkowo nie chcialam obciagac kutasa jak te kurwy z pornoli. Ale wtedy Pani Ewa sie wkurzala i dawala mi pasem po tylku. A jak odsuwalam glowe od jego kutasa to nawet dostawalam po buzi. A jak pierwszy raz wypluwalam jego sperme i porzygalam sie, to nawet mama sie zezloscila na mnie i powiedziala ze jestem niewdzieczna glupia dupa. Pani Ewa znowu zerznela mi dupsko pasem. No to juz sie nie stawialam i robilam co chcieli. Ojczym spuszczal mi sie do srodka do buzi i ja to juz polykalam. Chociaz jest to mdle. Juz wolalam jak mi sie spuszczal na buzie. Od chwili jak uczylam sie obslugiwac kutasa to mialam zabronione dotykania swojego. Mama na noc i do szkoly zakladala mi na ptaszka takie plastikowe cos, zamykane na klódeczke. Pani Ewa mówila, ze to kaganiec na suczke. Jak wieczorem lezalam w lózku to przez ten kaganiec nie moglam sobie ulzyc reka. Za to Pani Ewa dawala mi zawsze wieczorem cienki dlugi sztuczny chuj i zel. Powiedziala, ze jak bardzo mnie chcica dopadnie to moge sobie posmarowac rozetke i to wkladac do dupci, i dotykac takie miejsce w srodku co jak je pocieram tym sztucznym chujem to sie moge spuscic. I ja to robilam co wieczór, nawet kilka razy. Wtedy juz bylam bardzo rozbudzona seksualnie. Moje mysli krazyly bez ustanku wokól dupki, kutasa i seksu. Wszystko mi sie z nim kojarzylo i zbiegalo. Nie musialam nic robic w tym kierunku. Pani Ewa chyba o tym wiedziala, dlatego kazala nakladac mi ten plastykowy kaganiec suki. Teraz to prawie stale go nosilam. Jak sie kapalam to nie wolno bylo mi zamykac drzwi lazienki i zawsze byla mama lub Pani Ewa. Patrzyly, abym nie dotykala siusiaka i jajek. Te narzady to one mi myly. Robily to tak abym sie nie spuscila. A wystarczylo tylko lekko dotknac a juz mój siusiak sterczal twardo. Raz w tygodniu rozbieralam sie do naga w duzym pokoju, ojczym, mama i Pani Ewa zbierali sie dookola. Pani Ewa masturbowalam mnie a mama w tym czasie uciskala jajka. Tryskalam do szklanego pucharu. Po wytrysku i obmyciu ptaszka Mama zakladala kaganiec suki. Pani Ewa robila siku do pucharka a ja musialam wszystko wypic. Za pierwszym razem poszlo mi wszystko nosem i porzygalam sie. Wtedy mama powiedziala, ze jestem niedobra suka, a Pani Ewa zbila mi dupke pasem bardzo mocno. Pani Ewa zarzadzila, ze codziennie mam dostawac duza szklanke siku do picia, abym sie przyzwyczaila. Tak tez bylo. Powtórki nie bylo. Dopiero na przyszly tydzien. Troche mna rzucalo ale polknelam wszystko. Pamietam jak podsluchalam kilka rozmów Pani Ewy, mamy, ojczyma i innych ludzi, których nie znam. Balam sie bo oni chyba chcieli, zebym to za pieniadze robila. Pani Ewa to juz kiedys mówila ze bede tylkiem pracowac. Bylam juz pewna, ze za jakis czas rózni faceci beda mnie w dupke ruchac. Balam sie tego. Bo to musi bolec. A podobno, slyszalam, niektórzy to tak mocno pierdola az krew z dupki idzie. I takie cos nawet widzialam w necie. Tak nie chcialam. Dobrze wiedzialam, w koncu bede musiala zaczac dawac poruchac ojczymowi. Ale on to chyba mi krzywdy nie zrobi. Ale jak beda mnie ruchac inni za kase dla Pani Ewy to kto mnie potem zechce. Bo wtedy chcialam miec kiedys chlopaka. Jakby mnie kochal to moze by zrozumial ze jestem dziewczyna z ptaszkiem. Ale jak bede dawala dupala kazdemu, kto da pieniadze Pani Ewie, to zaden chlopak takiej nie zechce. Takie mysli klebily sie w moje glowie. Nawet nie wyobrazalam sobie innego losu. A ten bywa zlosliwy. Jak byla grzeczna i nie mialam badan czy nauki obciagania ojczyma, to moglam posiedziec przy komputerze w sieci. Pani Ewa dala mamie spis stron, które mam przegladac i zalecila, zeby mnie pilnowac, abym nie ogladala glupot. Wedlug niej ogladanie innych stron, tzn. nie dotyczacych takich dziewczyn jak ja nic mi nie daja a tylko maca w glowie. Mam pilnowala tego. Widzialam zdjecia i filmy, na których panowie zabawiali sie z takimi jak ja. Niektóre byly ladne ale z reguly byly dosyc mocne. Pani Ewa mówila mi, zebym sie juz przyzwyczajala. Bo wkrótce i ja bede to robic. Teraz juz nie kryla za bardzo swoich zamiarów. Mama bala sie strasznie Pani Ewy i nic nie robila na moja obrone. Teraz juz jak pani Ewa i mama byly w pokoju to ja musialam patrzec co robia. Mama gola wypinala dupke a Pani Ewa wsadzala jej do cipy lub dupki wielkie przedmioty i bila ja po cyckach i innych miejscach. Pani Ewa mówila, ze mama to lubi. Jak nikt nie widzial to czytalam niektóre mejle od ludzi co chcieli dac Pani Ewie kase za to zeby mnie ruchac. Chyba najczesciej pisal taki Hubert. Pisal po polsku, ale slabo. To jakis Niemiec. Pisal, ze zaplaci dobrze za mloda, nieruchana suke dla bruna. I ze zaplaci wiecej jak bedzie mógl sfilmowac jak bruno mnie kryje. Widzialam tez swoje fotki w sieci. Jako mloda suka. Wtedy nie wiedzialam kto to jest ten bruno i ten Hubert, ale mialam nadzieje ze Pani Ewa sie nie zgodzi bo ja czulam, ze to moze byc bolesne. Myslalam, ze ten bruno to moze jakis zboczeniec albo sadysta i mi krzywde zrobi. No bo dlaczego napisal ze chce zeby mnie ten Bruno kryl, a nie pierdolil albo ruchal. Tak bylam naiwna jeszcze i niedoswiadczona, wtedy. Do naszego domu przychodzili rózni Panowie. Prawie zawsze przyprowadzala ich Pani Ewa, albo byli z jej polecenia. Mama pokazywala im mnie. Jedni kazali tylko podnosic sukienke i ogladali mnie z dolu, inni jeszcze kazali odslaniac cycki, a najczesciej to musialam sie rozebrac do naga. Bardzo sie wstydzilam tego i balam. Wszyscy jak jeden zachwycali sie moja uroda. Pytali mame lub Pania Ewe o szczególy. Co umiem robic i takie podobne rzeczy. Pani Ewa tlumaczyla dokladnie, pokazywala moje zdjecia. Strasznie sie balam, ze pewnego dnia sprzeda mnie po prostu a mama ze strachu przed nia nic nie powie. Bardzo czesto bywala u nas pewna postawna Niemka. Typowa, duza, mocna, blondyna, Niemka. Pani Ewa powiedziala kiedys, ze ta Niemka ma pensjonat, hotel i poszukuje dziewczyn do pracy. Czestym gosciem byla teraz u nas Ciotka. Mieszkala w duzym miescie. Pewnego dnia mama i Pani Ewa, gdy skonczylam nauke oznajmily, ze wysylaja mnie do ciotki, do miasta. Ciotka bedzie dalej mnie uczyc i znajdzie mi jakas prace na ten okres. Bo tutaj w tej pipidówce nic mnie nie czeka dobrego a jeszcze za malo umiem, zeby mozna bylo mnie wyslac do pracy. Nie powiedzialy jakiej. W ten to sposób nie pytana o zdanie wyladowalam w domu Ciotki.
– No to chyba na teraz zakonczymy. Zróbmy moze przerwe. Tak mi sie chce Ciebie Mariolko. – powiedziala Sasza leniwie sie przeciagajac. Jej krzywy, lysy kutas mocno drgal, sterczac w góre. Kusa spódniczka calkiem podlazla do góry.
– Chodz, chodz, Mariolka do altanki. – stekala.
Mnie tam nie trzeba namawiac! Juz od pewnego czasu wiercilam sie na fotelu, ale nie chcialam jej przerywac opowiadania.
– Tak, tak Sasza ja ciebie tez pragne w sobie. Juz tak dlugo nie weszlas we mnie. – jeknelam podniecona. Zerwalam sie z fotela i polecialam do salonu. Tym razem staralam sie nie czynic rumoru. Przyjelam pozycje suczki proszacej u Pani nóg. Nie czekalam dlugo.
– No co tam, moja sliczna. – powiedziala Pani, biorac, swoim zwyczajem mnie pod brode i podnoszac glowe.
– Suni plosi, baldzo plosi, Pania i Pania Kterine o pozwolenie pójscia z Sasza do altanki. Plosze. – pisnelam wstydliwie. Ciagle sie wstydze jak mówie o seksie chociaz juz jestem doswiadczona suczka.
– No tak, faktycznie, dlugo juz nie bylyscie tam. Tak bardzo wam sie chce. No dobrze. Chyba im nie zabronimy tego, co? – powiedziala Pani patrzac zartobliwie na Pania Katerin.
– Alez w zadnym razie, niech leca. – odparla Pani Katerin.
– Dziekujemy, dziekujemy, baldzo, baldzo. – pisnelam i juz mnie nie bylo.
Pobieglysmy z Sasza do altanki. Tam bylo wszystko co nam potrzeba. Predko nalozylam Saszy wielka pompke na kutasa i zaczelam wysysac powietrze. Jej, i tak ogromny kutas, robil sie monstrualny teraz. Kocham kutasa Saszy! Jest naprawde ogromny i gruby. W zwisie dlugi na szerokosc moich trzech dloni i ciut. Jak go postawie to zajmuje cztery dlonie i ledwo moge go objac. No a jak uzyje pompy to rety!!! Przekracza szerokosc pieciu dloni a o objeciu palcami nie ma mowy! Ja nazywam go „Moim Uwielbianym Potworem”! Pompuje go zawsze, gdy bardzo, bardzo siebie pragniemy. A, ze pragniemy stale wiec prawie zawsze, przed ruchaniem uzywam pompy. Teraz tez, gdy kutas juz wypelnil na dlugosc i grubosc cylinder pompy, zsunelam z cylindra zacisk i zacisnelam kutasa u nasady. Piekny, sliczny, mocarny wal, cóz, ze krzywy, z potezna lysa glowa. Drgal rytmicznie obiecujac moje dupci niebotyczna rozkosz. Szybko rozebralam sie do golaska. Tak lubie, polozylam sie na wznak, na meblu do ruchania. Nózki i kragle uda unioslam do góry i otworzylam szeroko wejscie rozkoszy, dla mojego ukochanego potwora. Popracowalam odbytem, który szybciutko wyszedl na wierzch, Sasza to lubi. Sasza weszla. Ja wrzasnelam z bólu i rozkoszy. Seks z nia zawsze jest powalajacy i obezwladniajacy. Szybko dostalam orgazmu odbytniczego, potem d**giego i nastepnego. Sasza moze ruchac bardzo dlugo. Jak zawsze walila mnie w dupke dlugo i ostro. Tak dlugo az nie mialam juz sily krzyczec i stekac, omdlewalam. Skurcz orgazmu trzymal cale moje biodra, byl wszechobecny i powalajacy. Wreszcie wyszla, zziajana ze mnie. Pólprzytomna przewalilam sie na bok. Sasza podala mi kutasa a ja mruczac mylam go dokladnie jezykiem, do czysta. Myslicie pewnie, ze kutas opadal?! Nic z tych rzeczy! Byl kamienny nadal. Mogla ruchac w nieskonczonosc. Jedna z zalet wykastrowania suczki jest ta, ze nie trzeba robic po ruchaniu lewatywy. Sasza tez ma orgazmy. Nagie, obie, duze, mocne, sliczne suczki, piescily sie dlugo i umiejetnie. Potem przezywaly jeszcze trzy stosunki, nim wrócily, zziajane, rózowe na taras. Pani Katerin stala i z usmiechem patrzyla na sunie.
– Musialo byc wam lepiej jak dobrze, bo az tu bylo slychac dokladnie. – powiedziala zartem i znikla w salonie. Obie z Sasza natychmiast spieklysmy raka. Co trudno bylo zauwazyc, gdyz i tak seks nas zarózowil mocno. Juz dalej nie bylo wspomnien tego wieczora. Nasze Panie zawolaly nas do siebie, gdzie we czwórke…. ach bylo jak zawsze nieziemsko.

ROZDZIAL d**gI
W DOMU CIOTKI – NAUKA

Na d**gi dzien rano Nasze Panie wyszly w swoich sprawach. Zostawily nam caly dom tylko dla nas. No to my jak zwykle. Ciuszki wont i nagusienkie biegalysmy i kochalysmy sie co chwila. Przedtem jednak jak zawsze wspólna kapiel i stosunki w wannie. Potem lewatywy. Sasza jest „pacjentka lewatyw” ja z reszta tez. Jest to okreslenie osoby, której najwiekszym fetyszem jest lewatywa. Za lewatywe zrobimy wszystko. Normalnie Sasza dostaje dwie lewatywy po osiem litrów co cztery godziny jak jest w domu z Pania. Mnie Pani robi serie trzech lewatyw po piec i siedem litrów co cztery godziny. Gdy okres miedzy nimi sie przeciaga wtedy czujemy sie zle, jestesmy markotne i marudzimy. Wtedy najczesciej podpadamy i dostajemy lanie w pupe. Tak wiec czas nam uplywal na ruchaniu, calowaniu, lizaniu, ssaniu i przytulaniu, no i lewatywach co chwila. Wreszcie zmachane i zaspokojone ciut usiadlysmy na tarasie w cieniu popijajac lemoniade. Nam, suczkom, nie wolno bylo ruszac alkoholu, chociaz ten stal w wielkim wyborze na barku. Jestesmy grzecznymi suczkami. Jak Pani mówi nie wolno , czy nie ruszaj to znaczy to co znaczy. Sasza po namysle ciagnela wspomnienia.
– Tak wiec, jak mówilam, wyladowalam w domu Ciotki. Dom byl wiekszy i ladniejszy od mojego rodzinnego. Mialam swój duzy pokój z osobna sypialnia i lazienka. Ale lazienka ta sluzyla tylko w nocy. Ciotka miala swoje pokoje i lazienke. Byla tez trzecia lazienka. Wielka wyposazona w wanne, sedes, bidet i…. no ale to potem. Byly tez dwa pokoje zamkniete na klucz. Nie wolno mi bylo do nich wchodzic. Ciotka czasami tam wchodzila i sprzatala. Ale nigdy ja. Okna byly zasloniete, ale przez szpare w firance udalo mi sie zobaczyc jeden. No nie calkiem ale kawalek. Prawie pusty, jakis dziwny stól, krzeslo, lawka, cos wisialo z sufitu i na scianach. Jakies szafy pelne dziwnych rzeczy. Bylo ciemno dosyc wiec nie wiele rozróznialam. Pani Ewa mówila, ze ciotka znajdzie mi prace i bedzie mnie uczyc dalej. No oczywiscie na suke. Wtedy nie zastanawialam sie nad tym, ze ciotka tez zajmuje sie seksem. To mnie nie interesowalo. Ciotka okazala sie jednak madrzejsza od mamy i Pani Ewy. Nie znalazla mi pracy a zalatwila dalsza nauke w wyzszej szkole. To jej sprawa jak to zrobila. To dzieki Ciotce mam wyksztalcenie i dobry zawód, w którym tutaj pracuje. Przeciez dobrze wiesz, Mariolko, ze seks i bycie suczka ukochanej Pani to nie wszystko co robimy. Ty tak samo masz swoje sprawy zawodowe, prawda? Przytaknelam jej. Ciotka oznajmiajac mnie, ze zyczy sobie abym nadal sie ksztalcila dodala, ze praca dupa na dluzsza mete sie nie oplaca za bardzo. Jako suka bede miala zabezpieczenie w posiadanym wyksztalceniu i zawodzie. Tak wiec los ciut sie do mnie usmiechnal. No ale wystarczy na ten temat.
Ciotka, choc w srednim wieku, zawsze mlodym dorosla osoba wydaje sie stara, jeszcze byla niczego sobie. Szybko zorientowalam sie, ze lubi jak sie jej slucha bez gadania. Poczatkowo czulam sie troche skrepowana, ale ciotka zauwazyla to szybko. Postarala sie abym predko zadomowila sie. Pierwszego dnia po przyjezdzie do Ciotki mialam luz. Na d**gi dzien rano, kazala mi sie rozebrac do naga. Dlugo i dokladnie mnie ogladala. Juz wiele razy widziala mnie naga i jak obciagam ojczymowi, bo czesto bywala przed moim wyjazdem do niej, u nas, ale teraz bylo to cos innego. Stalam naga i zawstydzona.
– No i czego sie wstydzisz. Mnie? Jestes sliczna dziewczyna, transwestyta a mozna by i powiedziec, ze shemale, z tymi cyckami. – mówila obracajac i wyginajac mnie na wszystkie sposoby. No dobrze , bedziesz wspaniala suka. – zakonczyla ogledziny. Jak mówilam w domu bralam hormony, wiec mój testosteron byl sladowy. Mialam juz male cycki, kragle biodra i duza dupke. Zrobilam sie nawet nieco pulchna, co nie za bardzo sie spodobalo ciotce. Przez caly pobyt u niej nadal bralam hormony ale i ganialam na silownie, aby nie przytyc za bardzo.
Po szkole, gdy nie bylo zajec pozaszkolnych, wracalam do domu, odrabialam lekcje i czytalam ksiazki. Nie wiedzialam, ze ciotka mnie obserwuje, no bo i dlaczego. Mialam krótki okres wzglednego spokoju. Teraz wiem, ze ciotka chciala, abym sie oswoila.
– Masz juz jakis kolegów? – spytala kiedys.
– Nie przepadasz za chlopcami, co? – dodawala niby mimochodem.
– Nie , nie bardzo. – Bez zastanowienia odparlam. Ona udala, ze nic takiego. Na poczatku jak szlam do lazienki to zamykalam drzwi. Mówiac o lazience mówie o tej duzej, gdzie sie kapalam i robilam inne rzeczy lub mnie robiono.
– Nie musisz sie zamykac. Nikt ciebie nie ukradnie. – powiedziala kiedys z usmiechem. No to przestalam sie zamykac. Zawsze jak bylam w lazience to ona cos z niej potrzebowala. Na poczatku pukala, ale szybko zaniechala tego. Szczególnie to robila, gdy siedzialam w wannie lub naga wycieralam sie. Z poczatku, krepowalo mnie to i zaslanialam sie w tych momentach.
– Och, Basiu, doprawdy nie musisz sie wstydzic ciotki. Przeciez widzialam juz wiele a ty nie jestes pierwszy i do tego jestes ladny. Jak dziewczyna. – dodala patrzac na mnie golego. No i tak jakos to polecialo, ze w krótkim czasie drzwi od lazienki nie byly wcale zamykane. Dodam, ze ciotka byla rozwiedziona i mieszkala sama. W lazience byl metalowy stojak a na nim wisial spory gumowy balon. Do niego byla podlaczona dluga gumowa rurka zakonczona zaworkiem i spora czarna koncówka z glówka o wielu otworkach. Potem w szafce znalazlam inne czarne koncówki. Byly róznego ksztaltu i wymiarów. Byly tez takie z jednym lub dwoma balonikami. Które mozna bylo napompowac. Nie widzialam co to i do czego sluzy. W domu czegos takiego nie bylo. Byla tylko wielka gumowa gruszka, która mama lub Pani Ewa wsadzala mi w pupe i wpuszczala wode przed badaniem i przed spaniem. Kiedys tez, gdy bylam sama w domu, znalazlam w sypialni ciotki spora kolekcje sztucznych penisów. Wcale nie byly specjalnie schowane. Kiedys pózniej, wracajac mysla do tych chwil, doszlam do wniosku, ze ona chyba chciala, abym je znalazla.
Pewnego razu po kapieli, jak zawsze naga, to zaczelo mi sie podobac, wyszlam z lazienki, kierujac sie do siebie, gdy uslyszalam jej glos – podejdz tu do mnie, skarbie.
Podeszlam gola. Ona siedziala w fotelu. Obok lezaly jakies rzeczy. Byly to damskie rzeczy.
– No chodz blizej, zrobimy z ciebie sliczna dziewczynke. – Oznajmila.
A wiec i tutaj musze sie ubierac jak dziewczyna. Absolutnie nie przeszkadzalo mi to, gdyz juz wtedy moja psychika przestawila sie na dziewczecosc.
– Masz sie mnie sluchac i robic co kaze, bo inaczej dostaniesz lewatywe. Zrozumialas. – powiedziala jakos inaczej jak dotychczas.
Poniewaz z natury zawsze bylam i jestem strachliwa i placzliwa wiec od razu mój protest zaginal. Nie mówilam ci, Mariolko, o tym, ze w domu tez bylam taka beksa. Dodatkowo ciotka zwrócila sie do mnie pierwszy raz oficjalnie jak do dziewczyny.
– Tak ciociu, zrozumialam, bede grzeczna. – odparlam cicho i nawet sie nie zorientowalam, ze odezwalam sie jak dziewczyna i zaczelam sie tak zachowywac. Ciotka zauwazyla w mig moja przemiane w dziewczyne. Ucieszylo ja to.
– No juz dobrze. Nie bój sie. Jak bedziesz sie mnie sluchala i robila co karze to wszystko bedzie dobrze. Teraz ukleknij na kolana i przyrzeknij posluszenstwo. – powiedziala.
Ukleklam gola i powtarzalam za ciotka slowa przyrzeczenia. Przyrzekalam byc jej posluszna kazdej sprawie, byc gotowa na jej polecenia, byc grzeczna dziewczynka, ufac jej bez zastrzezen w wszystkim co robi wierzac, ze jest to dla mojego dobra. Przyrzeklam mówic szczera prawde i nigdy niczego nie ukrywac. Kazala mi przyrzec, ze zapomne o tym iz bylam chlopakiem. Potem podeszlam do niej. Ciotka zaczela, ponownie, dokladnie ogladac moje cialo. Macala jajka, siusiaka, kazala mi sie odwrócic, mocno nachylic i rozciagnac dupke. Macala dziurke i szeptala, ze za mala, ze trzeba bedzie pocwiczyc, aby goscie mogli korzystac itp. Nie wiedzialam jeszcze wtedy o co jej chodzi. W koncu ubrala mnie w dziewczeca bielizne: staniczek, pas, ponczoszki, majtki, króciutka sukieneczke. Juz wtedy zaczelam nosic ponczochy na pasie a nie rajstopy. Ciotka twierdzila, ze tylko ponczochy sa seksowne. Po uczesaniu mnie i umalowaniu oraz nakreceniu loków zamienilam sie w naprawde sliczna dziewczynke. Nikt by sie nie zorientowal postronny. Podeszlysmy do lustra. Patrzylam na siebie i narastalo to cos we mnie dlugo tlumionego az wreszcie wyszlo na zewnatrz. Bedac w domu az tak sie nie ubieralam.
– Dziekuje ciociu. Jestem dziewczyna. Dziekuje. – powiedzialam cicho.
– Tak, skarbie, od poczatku jak tylko tu przyjechalas bylas nia. Teraz juz jest dobrze. – mówila calujac mnie.
– Ciocia nauczy cie wielu rzeczy, które powinna znac dziewczyna. Tamto co bylo w twoim domu to juz minelo. – dodala.
– Tak, ciociu, naucz mnie, prosze. – odpowiedzialam patrzac na nia.
– Od tej chwili stajesz sie naprawde ARLETKA. Nie Basia jak cie nazwala matka ale Arletka, tak mi sie bardziej podoba. – oznajmila
– Tak, ciociu, jestem Arletka. – powtórzylam.
To byl ten pierwszy raz, gdy zmieniono mi imie.
I Tak to stalam sie ARLETKA. Na co dzien w szkole i poza domem bylam P. a w domu i innych miejscach Arletka. Teraz zawsze po powrocie do domu stawalam sie Arletka. Pierwszym jej poleceniem, zakazem, byl zakaz noszenia przeze mnie majtek. Tak sie przyzwyczailam, ze to wroslo mi w krew, dlatego to dzisiaj nie lubie majtek, tak jak ty. Wyjasnila, ze grzeczna dziewczynka jest zawsze gotowa. Nie powiedziala jednak na co. Nastepnego dnia, gdy wrócilam do domu, zastalam spore zmiany w lazience i moim pokoju. W lazience pojawila sie szklana szafka, w której na pólkach lezaly te koncówki co je kiedys widzialam, obok nich gumowe i plastykowe rurki o róznej grubosci, zakonczone na koncach zgrubieniem z dziurkami. Dodatkowo rekawice plastykowe i gumowe. Na wieszaku wisial gumowy fartuch, okulary na oczy i gumowe rekawice. W moim pokoju stala szklana szafa pelna tych sztucznych przyrzadów co je widzialam w sypialni ciotki i wiele innych co je widzialam dopiero teraz. Na wieszaku wisialy rózgi, bicze i packi. Pojawily sie obrazki przedstawiajace mloda dziewczyne, naga, w róznych pozach, z wypieta dupka, w której wsadzona byla gruba rurka podlaczona do takiego samego gumowego balona jaki wisial w lazience. Na widoku stal metalowy stojak z zawieszonym na nim sprzetem do lewatywy. Zdziwilo mnie po co on tutaj a nie w lazience. Doszlam do wniosku, ze skoro ciocia go tu wstawila to tak musi byc. Delikatnie dotykalam gumowego worka, rurki i grubej koncówki. Poczulam jakies dziwne narastanie czegos we mnie. Dupcia sama zaczela sie zaciskac i luzowac. Wyprzedzajac fakty powiem, ze z biegiem czasu, zdjecia tej dziewczyny zostaly zastapione moimi. Patrzylam na to wszystko ze strachem ale i zaciekawieniem. Gdzies w glebi mnie cos narastalo, jeszcze nie okreslonego ale wyczuwalam to wyraznie. Szybko zalozylam stanik, krótka haleczke i skapa sukienke. W domu nie nosilam pasa ani ponczoch o majtkach nie wspominajac. Umalowalam sie lekko i rozpuscilam wlosy. Na co dzien wlosy nosilam spiete z tylu. Pobieglam do ciotki. Siedziala w duzym pokoju. Obejrzala mnie. Sprawdzila czy nie mam majtek. Podniosla w góre moje narzady.
– Od tej chwili, Arletko, bedziesz stale nosila napletek sciagniety. Glówka ma byc odkryta. Musisz tego dobrze pilnowac. Jak zobacze opadniety napletek to bedziesz ukarana. – mówila obciagajac skórke.
– Dobrze ciociu, bede pilnowala napletka. – przyrzeklam.
– W zadnym wypadku nie wolno ci sie masturbowac. Ponadto jesli rano siusiak bedzie sie kleil lub w dzien pocieknie z niego klejace siusiu to masz mnie natychmiast zawiadomic o tym. A teraz podejdz blizej i podaj mi ptaszka. – powiedziala.
Lzy mi sie zakrecily w oczach, podeszlam i podalam jej ptaszka. Obciagnela mi bolesnie skórke naprezajac glówke.
– Patrz mi w oczy. – mówila ciotka bijac mnie dwoma palcami po glówce ptaszka. Jeczalam zaplakana pokonujac silny ból glówki.
Obciagnij napletek. – Powiedziala konczac bicie. Nastepnie wyjela z pudelka stojacego na stole „kaganiec dla suki” i zapiela mi go na ptaszku i jajkach. Od tego momentu nosilam go stale. Tylko w chwilach seksu czy cwiczen byl zdejmowany.
Od tego momentu moja reka co chwila siegala pod spódniczke obciagajac skórke, gdy nie bylo kaganca. Po kilku tygodniach moje mysli krazyly wokól narzadów i napletka. Czulam stale podniecenie a kutasek sztywnial. Kazdy przypadek „klejacego siku” natychmiast zglaszalam cioci. Ona ogladala mi narzady a szczególnie macala jajka. Coraz czesciej moje jajka byly twarde i obrzmiale. Ciotka posadzila mnie na swoich kolanach i delikatnie glaszczac moje uda wewnatrz wyjasnila mi do czego sa te wszystkie nowe rzeczy moim pokoju. Oczywiscie, ze byly to przyrzady potrzebne do mojej nauki, to wiedzialam od razu. Ale te w lazience? Balam sie zapytac. Reka ciotki bladzila po moich udach, pupie i narzadach. Bylo mi bardzo przyjemnie od tej pieszczoty. Mój oddech przyspieszal, zarózowilam sie i przytulilam do niej. Ona niby nic nadal mnie tam glaskala. W koncu zrobilo mi sie bardzo dobrze. Zaczelam sapac i dyszec. Wtedy ona szybko przestala mnie piescic.
– Ciociu moge zapytac? – szepnelam cicho.
– Tak, mozesz, pytaj? – odpowiedziala.
– A do czego sa te rzeczy w lazience? – pisnelam cicho.
– W lazience te wszystkie rzeczy sa do lewatywy. Kazda dziewczynka, taka jak ty, musi miec robione czesto lewatywy. Od lewatyw i ruchania powiekszy ci sie dupcia. Widzialas te fotografie u ciebie w pokoju. Bedziesz miala robione lewatywy codziennie. Lewatywa jest tez za kare. Kazda dziewczynka zawsze cos tam ukrywa. Dlatego, abys nauczyla sie mówic mi wszystko, bedziesz miala lewatywy. Równiez te lewatywy sa dla twojego dobra. – tak wyjasniala mi. Nie bardzo zrozumialam. No bo jak za „kare” i dla „dobra”. Ale kiedys zasypiajac po lewatywie wykoncypowalam sobie, ze kara sluzy mojej poprawie, a moja poprawa to jest wlasnie to dobro. No, widocznie tak jest, ciocia wie najlepiej i ja jej ufam. Jednak juz zawsze balam sie lewatyw. Wieczorem, przed kapiela, odbyla sie pierwsza moja lewatywa. Gdy naga szykowalam sie do kapieli, weszla ciotka. Byla w szlafroku. Przez rozchylone poly widzialam olbrzymie, kolyszace sie cyce, wypukly brzuch i wielka pochwe, o wiszacych wargach, pod brzuchem. Stanelam grzecznie. Ona popatrzylam na mnie i na mój obciagniety napletek.
– Dzisiaj, Arletko, dostaniesz pierwsza lewatywe. Od teraz lewatywy beda nierozerwalnie z twoim zyciem. – powiedziala, obnazajac sie do naga.
Wtedy to pierwszy raz zobaczylam ja naga. Miala wielkie baloniaste cycki, duze biodra i wystajaca dupke. Byla dokladnie wygolona. Olbrzymia pochwa miala wielkie sinawe wargi i byla otwarta. Naprawde mogla sie podobac. Zalozyla fartuch, rekawice i okulary. Napelnila gumowy wlewnik woda. Sprawdzila temperature wody.
Podlaczyla dluga cienka koncówke i usunela powietrze z weza. Co chwila patrzyla na mnie. Tak jakos dziwnie. Szybko moje usta wykrzywily sie i zaczelam plakac. Lzy lecialy jak grochy, plakalam glosno. Jestem beksa. Polecila najpierw abym sie wypiela. Zrobilam co kazala. Ona wsadzila mi termometr w dupke i zmierzyla temperature. Nastepnie otworzyla zeszyt i zapisala wynik. To byl mój dzienniczek lewatyw. Wpisywala tam daty, godziny, pojemnosc lewatywy i z czego oraz temperature lewatywy i moja w dupce. Byly tez i inne uwagi dotyczace mojego zachowania i reakcji na lewatywe oraz zalecenia na przyszlosc. Po temperaturze zaczela wpychac mi palce w dupke. Glosno wylam. Bolalo, bo bylam dziewica, ojczym mnie jednak nie przeruchal w domu, nie zdazyl, a ona wsadzala gleboko kilka palców. A i strach, który zawsze juz czulam dokladal swoje. Wyciagnela palce cale umazane w mojej kupie.
– No zobacz, mala, co ty tam masz, jak jestes brudna. Nie wstyd ci? Taka ladna dziewczynka a dupa brudna. – mówila podtykajac mi pod nos umazane palce.
– Ciociu, przepraszam, przepraszam. – Jeczalam rzewnie.
– No dobrze, przeprosiny przyjete. Teraz stan na czworaka i pochyl sie do podlogi. – odrzekla ona.
Przy pomocy cioci przyjelam odpowiednia pozycje. Stojac z wypieta dupka odpowiadalam na jej pytania. Byla to spowiedz dziewczynki. Pytania byly bardzo szczególowe i wstydliwe. Gdy tylko opóznialam odpowiedz zastanawiajac sie ostry ból dupki wymuszal natychmiastowa odpowiedz. Bila mnie pejczem. Bila mnie tez, gdy uwazala, ze zmyslam. Po zwierzeniach, poczulam jak smaruje mi wejscie do dupki.
– OOO, ajjj! – pisnelam czujac jak koncówka do lewatywy wchodzi mi w dupke. Wiecej bylo strachu niz bólu.
– No co jest, mala, przeciez to nie boli Jeszcze nie boli. – odezwala sie ciotka.
– Boli, boli, ciociu, prosze. Jestem grzeczna, bede grzeczna. Zrobie wszystko co chcesz. Ciociu kochana! – dukalam lkajac.
– Tak wiem, ze jestes grzeczna dziewczynka i wykonasz wszystkie moje polecenia ale lewatywa musi byc teraz i juz zawsze. – mówila lagodnie glaszczac mi pupe i wyciagajac jajka w tyl.
– Lewatywa leciala. Powoli mój brzuch napinal sie coraz bardziej. Poczulam jak tepy ból rozpycha mi kiszki. Krzyczalam glosniej. Zaczelam uciekac z dupka i ulewac lewatywe. Rozgniewalo to ciotke.
– Co ty wyprawiasz, Arletko, stój w tej chwili niegrzeczna dziewczynko! Nie wolno ci ulewac lewatywy. Ani mi sie waz! – krzyczala ciocia.
Natychmiast stanelam w miejscu i cofnelam sie na poprzednie. Mocniej zacisnelam dupcie. Bylo to latwe bo byla ona jeszcze dziewicza. Bolalo bardzo. Nie wiem ile ciocia wlala mi do brzucha. Zrobil sie on olbrzymi i twardy. Po lewatywie musialam stac z zacisnieta pupa. Wyjac spazmatycznie, cierpiac pierwszy ból, jakze wtedy wydawal mi sie olbrzymi, Patrzylam jak ona przygotowuje nastepna lewatywe. Po czasie skurcze i ból kiszek zlagodnial. Ciocia zaczela masaz mojego brzucha. Gdy zrobil sie on miekki i bulgoczacy kazala mi siadac na sedes i robic kupe. Trysnelo mocno. Najpierw seria wytrysków wody. Lewatywa byla z wody, a potem glosno pierdzialam wydalajac gazy. Ciotka masowala mi brzuch pomagajac sie opróznic. Nastepna lewatywe dostalam lezac na lewym boku z noga zewnetrzna podciagnieta do brzucha a d**ga wyprostowana. Za kazdym razem dostawalam wiecej wody. Bóle byly wieksze. Mój placz nie ustawal ani na sekunde. Ponownie stalam zaciskajac dupke i trzymajac lewatywe. Za kazdym razem musialam trzymac dluzej. Po wypróznieniu, ciotka uczyla mnie jak mam sie przygotowac do nastepnej lewatywy, w jakiej pozycji. Mówila jaki to numer pozycji i jak sie nazywa. Kazala mi zapamietac te nazwy, numery i pozycje.
– Dziewczyna twojego rodzaju, jeszcze nie wiedzialam jakiego rodzaju jestem dziewczyna, musi znac na pamiec i na wyrywki kazda pozycje lewatywy. – tlumaczyla zagladajac w sedes. Sprawdzala barwe wypróznienia. Dostawalam jedna po d**giej lewatywe bez przerwy. Moja dupka, otworek, zrobily sie bardzo czule. Brzuch stale byl olbrzymi. Od trzeciej lewatywy ciotka kazala mi sie masturbowac, kaganiec suki mialam zdjety w czasie lewatyw. Najpierw pokazala i wytlumaczyla jak to robic, bo nie wiedzialam dokladnie. Zalecila abym jej glosno mówila co czuje w trakcie lewatywy i w trakcie masturbacji. Robilam co kazala. Gdy zblizal sie orgazm, wtedy to dostawalam pierwsze orgazmy, czujna ciotka nakazywala natychmiast przestac i mocno zaciskac dupke. Zabiegi w lazience trwaly bardzo dlugo. W koncu poleciala ze mnie tylko czysta woda. Ciotka stwierdzila, ze juz jestem czysta w srodku i na razie wystarczy. Musialam wszystko posprzatac, dokladnie wymyc i wyczyscic nie tylko pomieszczenie ale i caly sprzet do lewatywy.
– Teraz wlaz do wanny i wykap sie. – powiedziala.
Patrzyla jak ja biedactwo , rozdygotane, wstrzasane spazmami, nieporadnie wchodze do wanny. W koncu kazala mi stac w wannie i sama myla moje cialo. Robila to powoli, zmyslowo i dokladnie. Szczególnie cycki, jajka, kutaska i dupcie. Tak dlugo mnie myla az zaczelam sie uspokajac i mruczec cicho z rozkoszy. Mój kutasek sterczal sztywno. Kazde dotkniecie glówki gabka powodowalo moje podrygi. Ciotka patrzac mi w oczy powoli myla glówke. Zaczelam pompowac, wtedy natychmiast przestala i szybko trzema palcami mocno zacisnela kilka razy glówke. Pompowanie i napiecie zelzalo. Robila to wielokrotnie az wystarczylo tylko kilka musniec glówki a ja juz piszczalam i pompowalam. Wtedy to pierwszy raz poznalam rozkosz zblizajacego sie zwyklego orgazmu. Nie, nic z tego, ciotka nie dopuscila do wytrysku. Kazala sie wytrzec, posprzatac i przyjsc naga do pokoju. Przyszlam jak kazala.
– Teraz, moje dziecko, idz do swego pokoju i przynies dwa kutaski numer, tu podala numer, oraz ten duzy sloik z kremem. – polecila.
Szybko pobieglam otworzylam szafke i wydobylam nakazane numery. Wszystkie te zabawki mialy swój numer. Wrócilam do pokoju.
– Postaw to na stoliku. – polecila.
Postawilam wszystko na malym stoliku nakrytym biala serwetka. Ten stolik wlasnie byl po to, aby tam stawiac potrzebne przyrzady. Jak nie bylo nauki to stolik byl pusty i nic nie wolno bylo innego tam stawiac. Nie spodziewalam sie, ze duzy stól, który tu zawsze stoi i jest nakryty serweta, sluzy nie tylko dla przyjmowania gosci itp., ale kryje w sobie jeszcze inna tajemnice. Teraz stal pusty, po bokach wystawaly podpórki i uchwyty z pasami.
– Polóz sie, skarbie, brzuszkiem do góry na stole. Musze cie zbadac. – powiedziala ciotka.
Znowu placzac, przerazona tym co widze, wdrapalam sie niezdarnie na stól. Ciotka pomogla mi ustawic stopy i ramiona w uchwytach. Przymocowala je pasami. Lezalam rozkraczona szeroko w wypieta dupka. Patrzylam jak ona naklada rekawiczki lateksowe i okulary ochronne. Maly stolik z przyniesionym sprzetem i czyms tam jeszcze stal obok. Czujac jak ciotka maca mój otworek zaczelam piszczec.
– Boje sie, boje, ciociu ratuuuuj. – i tak w kólko.
Nie robilo to na niej zadnego wrazenia, tak jak i inne moje wrzaski czy jeki. Mocno naciskala otworek dookola, badajac napiecie miesni. Nastepnie powoli nasmarowala mi go z zewnatrz i wewnatrz. Wepchnela najpierw jeden palec. Czulam jak maca mnie od srodka. Znowu naciska wejscie, tym razem od srodka. Potem powoli wepchala d**gi palec, wrzasnelam. Bylam bardzo ciasna, mimo, ze w domu Pani Ewa wpychala mi tam rózne rzeczy. Dalej wsadzila mi cos metalowego i kazala raz zaciskac dupke mocno, to znów rozwierac jak przy robieniu kupki. Powtarzala to kilka razy. Potem zapisala cos w zeszycie. d**gi metalowy przyrzad byl o wiele gorszy. Najpierw nie bardzo chcial wejsc. Ciotka mówila co mam robic a ja staralam sie bardzo. No i bardzo bolalo i bardzo krzyczalam. Wreszcie udalo sie go wepchac. Potem poczulam jak mój biedny otworek jest rozwierany sila. Wrzeszczac okropnie z bólu robilam oddechy takie jak ciotka kazala. Nic nie pomagalo bolalooooo. Ciotka swiecila do srodka dupki i ogladala wnetrze. Czulam jak cos wklada i rozciaga w srodku, naciska i wyciaga. Badanie bylo bardzo bolesne. Wreszcie chwila ulgi, gdy wyjela przyrzad z dupki i zapisywala wyniki w zeszycie. Badanie jeszcze trwalo. Patrzylam szeroko rozwartymi, przez strach, ladnymi oczami jak ciotka smaruje kremem jednego z przyniesionych kutasów. Te kutasy byly wieksze i grubsze niz te co wsadzano mi w domu.
– Nie, nie, prosze cioci, niee boli. – blagalam jekliwie.
– Przestan biadolic jeszcze nie wlozylam a juz boli. Chcesz byc suka to nie ma innej rady. – ofuknela mnie ciotka.
Nie wiedzialam co to znaczy jeszcze. Piszczalam i krzyczalam patrzac jak ciotka znika z tym czyms miedzy moimi udami. A przeciez, jak sie potem okazalo, byl to chyba najmniejszy z kutasów. Poczulam ucisk na dziurce i wrzasnelam. Ucisk zelzal. Zaraz ponownie sie pojawil, tym razem mocniejszy i trwal dluzej. I tak sie powtarzalo. Czulam jak mój maly otworek lekko luzuje sie. W pewnym momencie kawalek kutasa wszedl w dupcie niedaleko. Mocny ból poderwal moje biodra, ale ciotka juz nie wyjela jego z mojej dupki. Trzymala. Powolutku ból zanikal. Powolutku kutas wchodzil glebiej. Juz nie wychodzil calkiem tylko lekko posuwal sie do przodu i w tyl. Do przodu mocniej i glebiej, w tyl slabiej. W koncu poczulam mocne pchniecie, krzyknelam i kutas wszedl w moja dupke do srodka. Ból powoli zelzal. Ciotka poruszala min w dupce. Powoli wpychala go coraz dalej i dalej. Robila to ostroznie, bo to byl mój pierwszy raz. Pchala i wycofywala. Duzo do przodu, malo w tyl. Nie krzyczalam tylko jeczalam. Ruchy posuwisto zwrotne byly coraz szybsze. To spowodowalo, ze dostalam silnego parcia jak przy robieniu kupki. Teraz juz moja dziurka byla luzna. Ciocia krótkimi, szybkimi ruchami wprawila mój otworek w drgania. Poluzowalam sie calkiem majac ustawiczne parcie.
– No wychodzi rózyczka. – Uslyszalam ciotke.
– Przepraszam, ciociu ale tak bardzo chce mi sie kupy. Nie chcialam tej rózyczki. – powiedzialam grzecznie i ostroznie, nie majac pojecia co to ta rózyczka.
– Oj jakas ty jeszcze glupiutka. Rózyczka to dobra rzecz u suki. Wkrótce bedziesz ja miala na stale. Panowie bardzo lubia dupcie z rózyczka. – wyjasniala.
– Tak ciociu postaram sie bardzo miec taka rózyczke. – pisnelam stekajac. Nie pytalam co to za Panowie i po co. Ciotka zmienila kutasa na d**giego. Ten byl chyba wiekszy bo znowu dupcia bolala i krzyczalam. Tym razem juz ciocia nie byla taka delikatna. Gruby kutas szybko z duzym bólem pupy wszedl do srodka. Byl nie tylko grubszy ale i dluzszy. Czulam jak demoluje moje wnetrze robiac sobie miejsce. Musialam dokladnie mówic cioci co czuje. Tym razem ciocia masturbowala mnie jednoczesnie. gdy postawila kutaska na sztywno to wyjmowala tego z dupci. Kutasek opadal. Znowu wkladala w dupcie i masturbowala. To badanie trwalo dlugo. Pod koniec wystarczylo jak tylko przylozyla mi w otworek kutasa mój kutas pecznial i nabrzmiewal. Jeszcze nie stawal ale byl juz odruch. Po badaniu musialam wszystko posprzatac, wymyc przyrzady, poustawiac je na miejsce, tak by byly zawsze gotowe. Gdy to robilam ona usiadla na fotelu, na stole lezaly ksiazki i albumy ze zdjeciami. Kazala mi stanac naga pomiedzy jej szeroko rozstawionymi udami i trzymac rece za plecami. Ujela w dlon moje jajka i kutaska. Bolesnie sciskala i krecila jajka masturbujac mnie.
– Arletko. Dzisiaj zaczelas nauke i trening. Bede cie uczyla jak zostac dziewczynka. Jak sama widzisz, pokazala na swoje cycki i pochwe ja mam cos innego jak ty. Jesli chodzi o cycki to nie ma problemu, wyhodujemy je u ciebie. Ty jestes troche inna. Twoja cipka to dupcia. Dlatego bede ci ja trenowala przede wszystkim. Ale nie tylko. Taka dziewczynka jak ty nazywa sie „transwestyta”. Sa jeszcze inne okreslenia, lecz nie bedziemy sie tym zajmowac. Równiez nie bedziemy sie zajmowac tym kto jest a kto nie jest prawdziwym transwestyta. Ty Arletko zostaniesz „transka” tzn. „dziewczynka” lub „ suka” inaczej. Twoim przeznaczeniem jest sluzyc Nie bedzie ci dane niczego odmawiac ani bronic. Bedziesz do zabawy dla Panów a i Pan czasami. To co dzisiaj rozpoczelismy to twoja droga, nowa droga. Bedziesz na co dzien zyla seksem, myslala o seksie, kazda sprawa codzienna zawsze bedzie dazyc w tobie do seksu. Kazda chwila bedzie przepojona podnieceniem i mysla o seksie. Gdy ktos obcy cie dotknie zaraz bedziesz czula podniecenie. Wszystko bedziesz kojarzyla z seksem. To wszystko wymaga czasu i wyrzeczen. Dlatego po zajeciach masz wracac do domu. Owszem nie bronie ci miec kolegów i spotykac sie z nimi ale raczej chciala bym abys miala wiecej kolezanek. Najlepiej jedna lub dwie takie prawdziwe przyjaciólki. Bedziesz mogla je zapraszac tutaj. O wszystkim co wydarzylo sie poza domem bedziesz mi mówila, szczerze i dokladnie. To ja bede decydowac czy postapilas slusznie czy nie. Bedziesz nagradzana ale i surowo karana. No to chyba dosyc jak na poczatek. Teraz pokaze ci pare zdjec. – zakonczyla swa tyrade ciocia. Caly czas delikatnie masturbowala mojego czlonka. Bylo mi bardzo dobrze i jakos dziwnie. Czulam cudowne nabrzmienie pod brzuszkiem. Ciocia pokazywala mi zdjecia i objasniala. Byly to zdjecia takich jak ja dziewczyn, osobno, z Panami, z Paniami, z PS….. Byly to suczki, trans, jak objasniala. Wiele mialo dziwne dupcie, cycki, kutaski. Inne byly bez worków z jajkami, bez kutasków ale z workami. Patrzylam i czulam to cos dziwnego, narastajacego. Najbardziej przemawialy do mnie sceny przemocy i cierpienia transek. Gdy ogladalysmy taki album to mialam bardzo sztywnego kutaska. I to bez pomocy cioci. W pewnym momencie zaczelam sapac i dyszec. Jednak ciotka byla czujna. Widzac skurcze pompowania natychmiast zamknela album, odwrócila mnie do siebie i zastosowala silne uciski trzech palców na glówke. Pompowanie ustalo. Ciotka popatrzyla na mnie uwaznie nic nie mówiac. Otworzyla ponownie album. Pozwolila mi na pytania. Wyjasniala wszystko dokladnie, zachecajac. To znowu doprowadzilo mnie do pompowania i ponownie uratowala mnie technika zacisków glówki. Na koniec pokazala mi gruby album w czarnej oprawie. Byly tam sceny takie, ze…. Podniecily mnie i wystraszyly. Patrzylam z szeroko rozwartymi oczami. Mój kutas sztywny, drgal. Czujna ciotka ratowala mnie z opresji. Nie dotrwalam nawet do polowy. Bo co strona to ciotka musiala interweniowac.
– No wystarczy, bo widze, ze zaraz nic ci nie pomoze. – powiedziala zamykajac album.
– Teraz wiem co ci sie podoba. – dodala.
Posadzila mnie na swoich udach i przytulila. Bylo cudnie. Gdy odsapnelam i ochlonelam kazala mi pozanosic albumy do jej pokoju. Bylo juz pózno i pora na spoczynek. Zalozyla mi „kaganiec suki” na siusiaka. Pobieglam naga do swojego pokoju. Sprawdzilam czy kutasy i inne potrzebne rzeczy sa w nalezytym porzadku, gotowe do zastosowania. Nalozylam króciutka koszulke nocna. Wzielam jednego kutasa, wlazlam do lózka i przytulilam sie do swojej ulubionej lalki. Lezac patrzylam na wiszacy sprzet do lewatywy. Posmarowalam dziurke w pupie i powoli piszczac wepchnelam kutasa do srodka. Robilam tak jak robila to ciotka i szukalam tego punktu co pokazala mi Pani Ewa, aby sobie ulzyc. Mialam tak samo jak w domu, pozwolenie na dowolne uzywanie kutasów. Wrócily jak zywe obrazy z tego co dzisiaj przechodzilam w lazience. Robilo mi sie coraz lepiej i lepiej. Szybko ruszalam kutasem w pupie. Zasypiajac rozmyslalam o slowach ciotki. Ciotka dlugo i dokladnie wyjasnila mi kim jestem. Dlaczego tak sie zachowuje i czuje. Pokazywala mi zdjecia, filmy ukazujace takich ludzi jak ja. Poczatkowo pytalam ( a zeby zapytac musialam najpierw poprosic o pozwolenie) czy jestem chora. Ciotka zasmiala sie delikatnie i calujac mnie powiedziala, ze jestem jak najbardziej zdrowa, ze takie osoby jak ja czesto sie spotyka, ze jesli taki ktos nie moze czuc sie swobodnie, postepowac zgodnie ze swoim wewnetrznym ja, ukrywac sie to jest bardzo nieszczesliwy. A na to nieszczescie skazuja go ludzie i spoleczenstwo nietolerancyjne, falszywie pojmujace tolerancje. Jest to taki pewien rodzaj rasizmu. Dodala, ze wielu transwestytów czy crossdresserów wystepujac w postaci dziewczyn osiaga z tego samego faktu satysfakcje i zadowolenie. Ale przeciez nie samym zadowoleniem czy satysfakcja zyje czlowiek. Do pelni potrzeba jeszcze seksu. A transwestyci nie sa inni, nie sa nieczuli. Sa o wiele bardziej wyrozumiali i naprawde tolerancyjni oraz przyjazni od tzw. „normalnych ludzi”. Powiedziala tez, ze jest bardzo duze zapotrzebowanie na takie osoby jak ja. Nie pytalam ja co ma na mysli mówiac te slowa o zapotrzebowaniu, nie zawracalam sobie tym glowy. Wierzylam jej calkowicie. Transwestyta, transka, suka, lewatywa te mysli deptaly mi po glowie przy zasypianiu.
Teraz moje dni wygladaly inaczej. Po zajeciach bieglam do domu. Coraz bardziej lapalam sie na tym, ze myslami bylam w lazience z wypieta pupa i dostawalam lewatywe. Równiez kazda lazienka Czy ubikacja kojarzyla mi sie z lewatywa. Spogladalam na ludzi i wyobrazalam sobie ich w trakcie lewatywy. Nawet przypadkowy dotyk innej osoby wywolywal u mnie dziwny stan. W domu po przywitaniu sie z ciotka. Bieglam do pokoju, rozbieralam sie do naga. W duzym lustrze ogladalam swoje cialo, szczególnie powiekszajacy sie brzuszek, cycki i dupcie. Mój siusiak sztywnial bolesnie zapiety kagancem suki. Nakladalam staniczek i kusa sukienke. Nie malowalam sie przed zabiegami. Przychodzilam do ciotki i stojac grzecznie sluchalam co mówila. Ona zdejmowalam mi „kaganiec suki”, siusiak wyskakiwal jak sprezyna. Kazdy zwykly dzien byl podobny. Ciotka podawala numer pozycji lewatywy a ja dokladnie ja opisywalam, podawala numer receptury roztworu a ja mówilam jak ja wykonac, ile czego i jakie ona ma skutki. Gdy sie mylilam ciotka zapisywala ten fakt do mojego zeszyciku nastepnie podchodzilam blizej i podawalam jej do reki obciagnietego kutaska. Wtedy jeszcze mialam napletek. Ona brala go w dlon i palcami d**giej reki mocno bila po glówce. Ja musialam patrzec jej prosto w oczy i sluchac ze lzami jak wyjasnia mi dokladnie opisy receptur czy pozycji, które pomylilam. Na d**gi dzien pytala o inne numery oraz o te, które nie wiedzialam dobrze. Teraz zamiast zwyklych ksiazek (choc i te czytalam za jej pozwoleniem, dobierala mi lekture) czytalam i studiowalam sklady receptur do lewatyw, sposoby wykonywania lewatyw i oddzialywania tych mieszanek. Musialam znac wszystko na wyrywki. Ona to znala. A bylo tego wiele. Ogladalam filmy i zdjecia o lewatywach, spotkaniach transek z Panami. Ogladalam tez filmy, na których transki cierpialy, niektóre bardzo strasznie. Te widoki bardzo dzialaly na mnie. Ciotka to widziala. Pokazywala mi i takie inne jakie ogladalam w domu i obserwowala moje podniecenie. Czesto jak ogladalam to ona trzymala mojego ptaszka w dloni i lekko masowala. To co widzialam wyjasnilo mi slowa ciotki o duzym „Zapotrzebowaniu” na trans suczki. Podobalo mi sie. Po odpytaniu ciotka podawala numer pierwszej lewatywy i pozycji. Bieglam do spizarni i przynosilam do kuchni potrzebne skladniki. Pod jej czujnym okiem przygotowywalam wszystko. Zanosilam do lazienki. Obnazalam sie do naga. Czulam ogromna, nieprzeparta potrzebe lewatywy. Na sama mysl, ze to za chwile az piszczalam a nawet puszczalam siku. Z biegiem czasu reagowalam coraz mocniej. Ciotka gola, ubrana w fartuch, rekawice i okulary patrzyla zadowolona na efekty swojej pracy. Coraz bardziej doprowadzila mnie do tego, ze stalam sie „pacjentka lewatyw”. Nie wyobrazalam sobie dnia bez ciaglych wlewów. I tak juz zostalo. No ale wybieglam do przodu. Najpierw napelnialam olbrzymi worek gumowy ( tamten maly, co uzywany byl na poczatku, teraz wisial na wieszaczku sciennym, teraz uzywany byl sprzet profesjonalny o wielkiej pojemnosci. Rozwijalam sie szybko. Juz po tygodniu lewatyw zaczynalismy od minimum czterech litrów. Tak wiec wlewalam najpierw czysta wode. Gdy wszystko zrobilam. Zajmowalam nakazana pozycje. Nastepowala jak zawsze moja szczera spowiedz i wyznania pragnien suki. Niezmiennie mówilam, ze pragne byc dobra, grzeczna suka. Chce sluzyc Panom jak najlepiej. Ze ciagle mysle o seksie (tu mówilam o jakim i z kim), ze pragne duzych lewatyw i blagam ja aby mnie napelnila do bólu. Te wyznania byly jak najbardziej szczere. Teraz do lewatyw musialo byc zastosowane uszczelnienie dupci. Juz nie byla ona taka ciasna. Lewatywy teraz byly wykonywane róznymi koncówkami i dlugimi grubymi rurami. Ciotka nazywala je „kankami”. Nie pamietam, ale chyba gdzies po miesiacu czasu, ciotka odstawila zwykle kanki, tzn. krótkie i cienkie a zaczela uzywac takich dlugich gumowych rur. Wpychala mi gleboko bardzo. Potem uszczelniala dupke pompujac dwa balony jeden w srodku, d**gi na zewnatrz. Na poczatek dostawalam serie cztero litrowych, jedna po d**giej, lewatyw az leciala ze mnie czysta woda. Teraz lewatywy bolaly. Ciotka mówila, ze musze sie przyzwyczajac i polubic ból. Bez bólu nie ma prawdziwej rozkoszy. W trakcie kazdej lewatywy bylam masturbowana, ale nie do wytrysku. Ciotka podprowadzala mnie tuz, tuz i likwidowala pompowanie. Teraz mój sisiorek zawsze sterczal sztywno. Po wyczyszczeniu dupki i kiszek przychodzila kolej na te wlasciwe. Napelnialam teraz zbiornik roztworami. Te lewatywy byly bardzo duze. Trwaly bardzo dlugo. Nie rzadko meczylam sie okropnie wypieta, gdy lewatywa roztworu leciala powoli. Ból narastal a ja musialam przyjac zalozona ilosc litrów. Prawie codziennie dostawalam lewatywy o litr wiecej jak poprzedniego dnia. Trzymajac je w zakorkowanej dupce ogladalam sie w lustrze. Bylam bardzo podniecona. Tak bardzo podniecona. Moje kiszki i dupcia teraz byly praktycznie czyste zawsze. Ciotka podawala mi jakies pigulki i plyny do picia. Mówila ze to na odtworzenie dobrych bakterii w brzuszku. Po lewatywach, sprzatalam, mylam i dezynfekowalam caly sprzet przygotowujac go do uzycia. Potem ciotka kapala mnie drazniac narzady i cycki. Po kapieli nastepowalo badanie na stole. To bylo calkiem inne badanie niz robila mi Pani Ewa. Na stoliku obok lezaly i staly przyniesione przeze mnie narzedzia do badan. Najpierw jak zawsze wsadzala mi w dupke metalowy przyrzad zbudowany z kilku dlugich lapek. Tym przyrzadem otwierala mi mocno otworek. Zagladala do srodka. Cos robila czesto szczypczykami w srodku a ja krzyczalam bardzo. Wsadzala i tez tam inny przyrzad z takim zegarem. Musialam mocno zaciskac dupcie i mocno otwierac, kilka razy. Inne badanie polegalo na wsadzeniu mi czegos gleboko w kiszke i podlaczeniu do dupci pompki z zegarem. Pompka napelniala mi mocno dupcie. Musze dodac jeszcze, ze po kazdej sesji w lazience, na zakonczenie, podlaczany do dupci mialam wielki szklany zbiornik z podzialka. Lewatywa z tego zbiornika napelniala mnie bardzo mocno. To badanie bylo bardzo nieprzyjemne i bolesne. W ten sposób, jak mówila, badala czy powieksza sie moja pojemnosc. Ciotka odczytywala wyniki i zapisywala w swoim zeszycie. Kiedys powiedziala, ze jest ze mnie zadowolona bo robie postepy szybko jako dziewczynka. Mam coraz lepsze wyniki. Cieszyly ja wyniki pomiarów mojej pojemnosci. Tu naprawde robilam postepy, co widzialam w lustrze. Powiedziala tez, ze mam juz poczatki rózyczki. Juz od pewnego czasu czulam, ze cos mam miedzy posladkami. Gdy rozkraczona przed lustrem otwieralam pupe to widzialam tam taka pofaldowana, ciemna, miesista jakby narosl, nieco zapadnieta w srodku. Nie, nie boli to wcale. Do badan przynosilam coraz to wieksze i grubsze przyrzady. Badanie nimi bylo zawsze bardzo bolesne. Mocno rozciagaly mi otworek. Poruszaly sie szybko w dupci az robila sie luzna. Po tygodniu takich badan ciotka kazala przyniesc jeszcze jeden, dlugi przyrzad. Byl lateksowy i skladal sie z wielu kulek, róznej wielkosci polaczonych razem. Gdy badala mnie tym przyrzadem pierwszy raz to o malo nie wyrwalam pasów ze stolu. Wsadzala mi go gleboko w kiszke i bardzo szybko posuwala w tyl i naprzód. Dostawalam takiego okropnego parcia, ze dupka bolala a rózyczka stawala sie coraz wieksza. Tak lecialy dzien za dniem. Jakze byly one inne o tych w domu. Roslam i rozwijalam sie na prawdziwa suke. Mimo uplywu czasu jeszcze nikt mnie nie ruchal w dupcie. Nie zaznalam prawdziwego kutasa, tylko sztuczne. Kiedys, gdy lezalam w lózku i bawilam sie grubym kutasem w swojej dziurce, ciotka zawolala mnie do siebie. Pobieglam. Lezala naga w lózku. Kazala mi sie polozyc obok. Polozylam sie , ale nie wiedzialam co robic, wiec lezalam. Rece ciotki zaczely bladzic po moim ciele. Robilo mi sie bardzo przyjemnie. Stekalam i mruczalam. Gdy jej dlonie byly miedzy moimi udami, zasuwalam je i podnosilam dupcie. Mój siusiak sztywny rozrywal „kaganiec suki”. Ciotka odpiela klódeczke i zdjela go. Piescila mnie nadal. Tak to zaczelam inny temat nauki. Pieszczoty. Teraz juz prawie zawsze spalam z ciotka. Pokazywala mi co, jak, gdzie mam dotykac, glaskac, szczypac, lizac, ssac, cmoktac i wiele takich. Bylam nad wyraz pojetna sunia. Szybko robilam postepy. Przynosilam ze swego pokoju kutasy a ona uczyla mnie jak mam obciagac je. Jak brac do buzi i ssac, lizac. Kiedy ssac, kiedy lizac, kiedy cmokac, a kiedy brac jajka do buzi. Potem przyszla kolej na ruchanie w gardlo. Poczatkowo pod reka zawsze byla miska do której rzygalam. Ciotka ruchala mnie w gardlo najpierw cienkimi, zelowymi kutasami. Wpychala mi je az do szyi. Zawsze w trakcie ruchania w gardlo mialam w dupce wielki wibrator, przypiety pasem, aby nie wypadl. Ciotka bardzo przestrzegala, abym w trakcie tych cwiczen miala sztywny siusiak. Wtedy to juz tak bylam przepojona seksem, ze poza nim nie widzialam swiata i mój kutasek zawsze reagowal szybko na sama moja mysl o seksie. Nastepnym etapem nauki mojej byly pozycje do ruchania. Ciotka z przypietym do bioder kutasem ruchala mnie ostro w róznych pozycjach. Musze wyznac, ze ta czesc nauki najbardziej mi sie podobala. Tak jak pozycje i sklady receptur tak i pozycje ruchania musialam znac na wyrywki. Nie tylko ja bylam ruchana. Sama tez ruchalam. Ciotka sprowadzila kilka dmuchanych lalek i ja na nich trenowalam po jej bacznym okiem. Tak jak na studiach mialam swietne wyniki. Dostawalam nawet stypendium. Tak i w szkole ciotki szlo mi celujaco. Co jakis czas ciotka robila mi zaliczenia etapów nauki. Pamietam, ze byla nie przekupnym egzaminatorem. Jak cos szlo nie tak to byly powtórki, byly tez chlosty w dupala. Gdy mialam wolne od nauki na uczelni to mój dzien zaczynal sie zawsze od lewatyw. Jak bylo cieplo to ciotka zakazywala mi sie ubierac. Moglam tylko nosic staniczek. Chodzilam naga z zalozonym „kagancem suki”. Gdy nie sprzatalam i przygotowywalam do nastepnych lewatyw czy badan sprzetu, lub nie czytalam nakazanych lektur, to musialam chodzic lub siedziec ze wskazanym, przez nia kutasem w dupce. Nie wolno mi bylo go upuscic. Kilka razy to sie zdarzylo. Ciotka bardzo rozgniewana moim roztargnieniem zbila mnie w dupcie okropnie. Caly dzien co trzy godziny dostawalam serie lewatywy. Teraz to juz zaczynaly sie od pieciu litrów w góre. Zwykla seria konczyla sie na osmiu litrach. Ciotka juz nie musiala mnie pilnowac. Bylam tak przepojona pragnieniem lewatyw, ze w zasadzie moglabym nie wychodzic z lazienki. Kilka razy ciotka sprawdzajac mnie przeciagala czas lewatywy, wtedy ja piszczalam i plakalam cicho, skubiac ja w udo i przyjmujac pozycje do lewatywy. Tak w zasadzie jest i teraz. Tylko Moja Pani zredukowala ilosc lewatyw dziennie. Lecz i tak jest ich duzo. Jestem zadowolona. Jak ci wspomnialam w domu ciotki byly dwa pokoje, do których nie mialam wstepu. No nie mialam do czasu. Gdzies po pierwszym roku pobytu u ciotki, tak latem chyba, przyprowadzila ona, któregos dnia wysoka, koscista kobiete. Czarne wlosy gladko przylegajace do glowy spiete w wysoki, dlugi kok i okragle, druciane okularki nadawaly jej grozny, surowy wyglad nauczycielki, czy guwernantki pensjonatu dla dziewczyn. Jak zawsze bylam tylko w staniczku. Caly dzien byly lewatywy.
– To jest wlasnie Arletka, o której ci opowiadalam, Joanno. Przywitaj sie z Domina Arletko. – przedstawila mnie tej Pani nazywajac ja „domina”. W tym okresie jeszcze nie znalam co to znaczy „domina”.
– Witam Pania. – Dygnelam grzecznie i pocalowalam wyciagnieta dlon. Byla to lewa dlon, wnetrzem do góry! Od pierwszego wejrzenia zaczelam sie bac tej Pani. Dalam temu dowód posikujac sie na podloge, ze sztywno sterczacego siusiaka, pod wplywem jej spojrzenia. Ona spojrzala i usmiechnela sie zadowolona.
– Oj, Arletko, wypadek. No nie bój sie tak bardzo Dominy Joanny. Jak sie blizej poznacie to polubisz Domine. A teraz zmykaj po scierke i posprzataj. – powiedziala ciotka glaszczac mnie po lokach.
– Ladna ta suka. Ewa nie klamala. Jak sie ja wyszkoli to bedzie ekstra suka. Ciagle sie o nia dopytuje ta wiesz Greta czy Gerda. – dolecial mi jeszcze glos Dominy.
Dygnelam, gleboko i pobieglam do kuchni. Wrócilam ze szmata i na kolanach mylam podloge, cala czerwona ze wstydu. Gdy posprzatalam wszystko wrócilam do pokoju. Zobaczylam ciotke naga , w fartuchu, rekawicach i okularach. Tamtej Pani nie bylo, ale idac do lazienki zauwazylam uchylone drzwi tego pokoju co ciut widzialam przez okno. Teraz bylo tam jasno, firanki odsloniete a na szklanej matowej szybie poruszal sie cien. Cos tam robila, ustawiala, przesuwala. No ale nie mialam czasu patrzec. Stalam naga, juz calkiem. Ciotka kazala i sie obnazyc calkowicie. Przygotowywalam ogromny gumowy wlewnik, z grubym, wezem i dwoma balonami uszczelniajacymi dupke, mieszanki, gdy weszla Pani Joanna. Przerazil mnie jej widok. Cala w gumowym czy lateksowym ubiorze. Ten ubiór bardzo mocno opinal jej cialo. Nawet cala glowe. Na czubku glowy sterczal gruby, krótki kok. Przez podluzne otwory patrzyly na mnie zimno czarne oczy. Grube wargi pomalowane na jaskrawy, czerwony kolor, przykuwaly wzrok. Dlonie w czarnych, rekawicach, az do lokcia. Przez otwory z przodu wisialy jej wielkie baloniaste cyce. Pod brzuchem zobaczylam sporego kutasa. Woreczka nie bylo. Wysokie buty z cholewami na wysokich szpilach. U pasa wisial pejcz. Stala i patrzyla na mnie. Zadygotalam cala. Ogladajac sie przyjelam nakazana pozycje na stole do lewatyw. Wtedy juz w lazience stal specjalny stól do lewatyw. Poniewaz praktycznie, w takim dniu jak ten, zawsze bylam czysta wiec nie bylo wstepnych lewatyw. Ciotka zaczela od serii zasadniczych. Powoli wpychala dluga rure w moje kiszki.
– Pozwól, kochana, ze ciebie wyrecze. – uslyszalam niski glos Dominy.
– Suka ma swietna dupe, zobaczymy jak wytrzymala jest. – mówila pchajac rure. Podnioslam krzyk czujac ból. Ona nawet nie zatrzymala sie. Zakorkowala mi pupe balonami i otworzyla zawór. Od poczatku do konca wylam i piszczalam. Zrobila mi taka serie lewatyw, ze myslalam iz wyskocze ze skóry. Gdy trzymalam lewatywe z wypieta dupcia ona bila mnie po niej pejczem. Meczyla mi cycuszki i siusiaka. Gdy skonczyla to ja ledwo stalam na nogach. Musialam wszystko wysprzatac i przygotowac do ponownej serii. Po zakonczeniu porzadków, zjawilam sie w pokoju na badanie, jak zawsze. Ale stól byl nie gotowy do badan. Ciotka i ta Pani Joanna cos dyskutowaly.
– Moja droga, jestes za delikatna. Ona musi poznac jak to jest byc suka. Ja je przeciez nie… pogadamy potem. – dolecialy mnie strzepy ich rozmowy. Pani Joanna przerwala.
– Arleto, siadaj tutaj. Jak ja jestem to masz siadac przy mnie. Zrozumialas, suko.– powiedziala widzac, ze siadam przy nogach ciotki.
– Tak Pani. – rzeklam cicho i patrzac na ciotke siadlam przy pani Joannie.
– Gdzie sie gapisz, suko. Masz patrzec na mnie i tylko na mnie. No i masz nazywac mnie „Domina Joanna”. Zrozumialas, suko. – warknela na mnie.
– Tak, suka zrozumiala. – pisnelam i usiadlam przy niej , wpatrzona w nia.
– Masz dodawac zawsze na koncu „Domino Joanno”, suko. – warknela uderzajac mojego sisiorka pejczem.
– Tak, suka zrozumiala, Domino Joanno. – pisnelam cienko i placzliwie ze strachu i bólu. Ot tej chwili mój swiat sie bardzo zmienil. Domina podarowala mi psia obroze, która musialam nosic i spac w niej. Poza domem i uczelnia tez nosilam obroze, tylko nieco mniejsza i bardziej przypominajaca kolie. Ta zwykla byla toporna, skórzana. Zauwazylam, ze tam samo jak mama, ciotka slucha sie Dominy Joanny. Ciagnieta za lancuch, na czworakach jak suka, tak juz chodzilam po domu, zostalam zaprowadzona do tego niedozwolonego pokoju. Zostalam rozciagnieta ma drewnianych deskach, ksztalcie litery X na scianie.
– Od teraz bedziemy sie uczyc jak byc prawdziwa, grzeczna suka. Naucze cie innego rodzaju seksu. Jako wykwalifikowana suka musisz poznac praktycznie wszystkie rodzaje seksu. – oznajmila mi Domina.
– Na poczatek posil sie suko. – rzekla podchodzac z duzym kubkiem.
Nabrala lyzka jego zawartosc i wepchnela w moje otwarte usta. Szal! To byla zwykla KUPA! Od razu wyplulam. I pozalowalam tego, bardzo bolesnie. Domina odstawila naczynie. Wziela krótki kijek i zaczela pukac nim lekko po moim sztywnym sisiorku. Celowala w glówke. Najpierw nic, potem coraz gorzej bylo. Na koniec wylam blagajac i obiecujac, ze zjem wszystko i wylize, byle nie bila. Slychac bylo mnie w calym domu. Wyjac spazmatycznie jadlam podawana kupe i popijalam siuskami. Szybko juz i bez marudzenia. I tak powoli, stopniowo, w bólach i mekach, Domina Joanna wyplenila ze mnie opór, wstret, odruchy obronne, czy okazywanie niecheci. Zaszczepila za to strach, uleglosc totalna i bez warunkowa, sucza wiernosc i przywiazanie bezgraniczne. Nauczylam sie w tym pokoju kochac ból, pragnac go i dostawac orgazmów od niego. Robilam rzeczy niesamowite, straszne i okropne. Tamte filmy co je widzialam to byla namiastka tego co robila ze mna Domina Joanna. Chodzilam za nia naga po domu na czworakach, jak suka przy lewej nodze. Jak ona siedziala to ja lezalam przy jej nogach i patrzylam jej w oczy nigdzie wiecej. Bylam szczesliwa bezgranicznie jak mi cos rzucila na podloge. Pilam wode pomieszana z siku i kupa. Wlasciwie to Domina Joanna przejela wladze nade mna calkowita. Nadal uczylam sie seksu normalnego z pieszczotami, ruchaniem itd. Ale i seksu perwersyjnego, sado maso. Domina zrobila ze mnie masochistke. Taka jak ty, Mariolko. Tylko Domina Joanna robila mi lewatywy. Bylo okropne a ja je tak pragnelam. Kochalam ból, ponizanie. Ona pierwsza pozbawila mnie dziewictwa ruchajac w dupke swoim kutasem. Musialam jej obciagac czesto, nadstawiac dupci i gardla do ruchania. Ona nauczyla mnie bardzo duzo. Nauczyla mnie BDSM, SM, Eksperymentów i zabaw. Pamietam jak dzis pierwsze co zrobila to rozlozyla mnie na stole w tamtym pokoju, na brzuchu, z nogami rozwartymi. W przerazeniu patrzylam jak naklada lateksowe rekawice i nabiera garsc kremu z wielkiej puszki. Wrzeszczalam, gdy smarowala mi dupke. Potem bylo tylko gorzej. Powoli krecac pchajac wsadzala kolejne palce w dupe. Nie zwazala na moje piski i blagania. Powoli, a trwalo to dlugo i bolalo, jej dlon coraz dalej wsuwala sie moja dupke. Pamietam do dzis ten ból, gdy dlon weszla w kanal dupci i rozwarla miesien w srodku. Na pewno znasz to uczucie dobrze. Mocny ból i nagle ulga, gdy reka jest w dupce. To jest wlasnie ten najcudowniejszy moment. Wtedy to poznalam co to orgazm odbytniczy. Dostalam go razem z genitalnym tryskajac sokiem. Domina dlugo wsadzala i wyjmowala dlon z mojej dupci. Dotad az wsadzanie szlo gladko bez oporów. Odtad fistingi dupki byly na porzadku dziennym jak lewatywa. Bardzo czesto Domina Joanna zostawala u nas na noc. Wtedy ja spalam z nia. Ruchala mnie w dupala zawsze przed spaniem a potem w gardlo. W nocy tez potrafila mnie wyruchac. Nie za czesto ale i nie za rzadko kazala mi abym ja ruchala w dupe. Potem mówila co robilam dobrze a co nie. Powtarzalysmy ruchanie az wszystko bylo perfekt. Wtedy to pojawil sie u mnie odruch tryskania, gdy ktos ruchal mnie w dupcie. Zawsze dostawalam orgazmu nie tylko odbytniczego ale i genitalnego, chlapiac sperma. I to w sumie, w przyszlosci zawazylo na tym, ze….. no ale nie wybiegajmy na przód. Nadszedl czas bo nadejsc musial, ze juz wlasciwie jako suka zostalam wyprowadzona z domu nauki. Zrobila to ciotka na polecenie Dominy Joanny. Jak mówilam ciotka bala sie Dominy i byla jej ulegla. Czesto byla obecna przy moich zajeciach w tamtym pokoju. Wtedy byla zawsze naga z obroza na szyi. Wielokrotnie widzialam jak Domina Joanna rucha ciotke w dupe lub wsadza jej reke w pizde i dupe. Czesto dobiegaly mnie z pokoju tego, drzwi nie byly zamykane wcale, krzyki i jeki ciotki i odglosy chlosty. Czy inne przy których ciotka wysoko piszczala. Potem chodzila naga po domu, bo jej nie wolno bylo sie ubierac w obecnosci Dominy, a na ciele widnialy slady seksu. Wielokrotnie Domina Joanna ruchala mnie i ciotke w dupke na zmiane. Czesto mialam zakrywane oczy i wtedy ktos ssal mi kutasa i lizal jajka. Potem ciotka uciekala wzrokiem przez jakis czas. W tym czasie jak wspomnialam bralam hormony, ale cycki choc sporawe nie byly duze Takie miedzy B a C miseczek. Za to reszta byla super. Jak widzisz jestem wysoka i zgrabna dziewczyna. Te biodra, uda i dupa to dzieki hormonom, lewatywom i ruchaniu. Kutasek mój byl nie najwiekszy. O powiekszenie postarala sie Domina Joanna. Codziennie cwiczylam pod jej okiem kutaska. Nauczyla mnie co i jak. Masaze, naciagania, klepania itd. Oraz stosowanie pompki prózniowej. Powoli codzienne wytrwale cwiczenia zaczely dawac efekt. Mój kutasek zamienil sie w kutasa i pale. Nie taka jak dzisiaj ale spora. Tutaj musialysmy przerwac bo Nasze Panie zawolaly nas na lewatywy. Na stojaku wisial olbrzymi podwójny wlewnik pelen roztworu. Odchodzaca zen rura rozwidlala sie na dwie zakonczone dlugimi cewnikami weterynaryjnymi z uszczelnieniem dupci. Teraz te dwie sliczne, szerokie, biale dupcie, wypinaly sie obok siebie. Bylo co podziwiac. Wlewnik szybko opróznial sie a nasze brzuszki ogromnialy. Dostalysmy na poczatek po siedem litrów. Zakorkowane lezalysmy obok siebie trzymajac w brzuszkach lewatywe. Zaczelysmy pieszczoty.
– One chyba nigdy nie nasyca sie, moja droga. – uslyszalam glos Pani Kateriny.
– Oj, chyba masz racje. To jest tak jak czasami przyjezdza do nas Pani z Kasia, dawna przyjaciólka Mariolki. Kochaja sie na potege calymi dniami. – odpowiedziala Moja Pani. Dostalysmy piec lewatyw. Po przygotowaniu wszystkiego do nastepnej Seri, ponownie siadlysmy na tarasie, pijac kakao. Sasza podjela wspomnienia. Do domu ciotki czesto przyjezdzala Pani Ewa. Czasem z moja mama. Ojczym nigdy nie przyjezdzal. Z reszta on i ciotka nie przepadali za soba. Pani Ewa i Domina Joanna zawsze mialy do pogadania na osobnosci. Mama i Ciotka siedzialy w pokoju. Ja siedzialam w nogach Ciotki wtedy, z obroza na szyi jak zawsze. Mama pytala sie o mnie, ciotka jej opowiadala. Mam byla zadowolona. Tak chyba. Jak nie to bala sie Pani Ewy. Ciotka pozwalala mi przytulac sie do mamy, dopóki nie bylo tamtych dwoje w pokoju. Potem juz siedzialam u nóg Dominy Joanny wpatrzona w jej oczy. Pani Ewa i Domina Joanna znaly sie dobrze. Teraz z biegiem lat zaczynalam wiecej rozumiec niektóre sytuacje, które kiedys byly dla mnie za trudne. Okazalo sie, ze Domina Joanna od samego poczatku, gdy zjawilam sie w domu ciotki wiedziala o mnie wszystko i dyktowala Ciotce co ma robic. Teraz musze sie troche cofnac. Z reszta jak sie zorientowalas, Mariolko, i tak nie idzie mi za bardzo po kolei. W domu Ciotki zawsze byli jacys goscie. Najczesciej Panowie, chociaz i przychodzily Panie. Czesto znikali oni w tym d**gim pokoju, co nie mialam dostepu. Wtedy dochodzily stamtad piski i jeki. Ciotka prowadzila taki dom schadzek. Tych Panów to nazywalam „wujkami”. Jak oni byli to ja chodzilam jak zwykle w kusej spódniczce bez majtek. Cienkiej koszulce i staniczku. Ciotka robila mi lewatywy bez zamykania drzwi lazienki. Wszystko bylo widac. Okropnie sie wstydzilam. Bylam naga. Wujkowie patrzyli i komentowali. Czesto ciotka kazala mi podnosic wysoko spódniczke i pokazywac wszystko „wujkom”. To mnie przerazalo. Malo tego pozwalala, aby oni mnie macali. Nie mogli dotykac siusiaka bo byl zawsze w „kagancu suki”. W okresie, gdy uczylam sie obciagac, musialam obciagac tym „wujkom”. Ciotka od razu ostrzegla prze wypluwaniem spermy „wujków”. Ile ja sie tego opilam wtedy! Ciagnelam rózne kutasy. O róznych zapachach i smakach. Bardzo sie brzydzilam jak kutas mial „serek” ale ciotka wtedy tym bardziej pilnowala, abym „serek” tez polykala. Nie dawala mnie do ruchania „wujkom”. Oni proponowali jej duze pieniadze, ale Ciotka odmawiala mówiac, ze suka jeszcze nie gotowa. Bardzo czesto siedzialam nago a kilku „wujków stalo dookola, a ja im obciagalam i masturbowalam. Spuszczali mi sie na buzie i cycki. Bylam calutka w spermie. Potem kazali abym to wszystko rozmazywala po ciele. Musialam byc juz znana bo tych „wujków” bylo coraz wiecej. A juz wtedy umialam obciagac super. Od czasu do czasu ciotka uznawala, ze jestem niegrzeczna, albo sie za malo staram i zabierala mnie na „trening buzi i piecie smietanki” Wiozla mnie do najbardziej obskurnej i ponurej dzielnicy. Ten trening to odbywal sie przewaznie w jakiejs zatechlej piwnicy. Pachnacej kocimi szczynami. Szybko malowalam sie wulgarnie. Przychodzili faceci. Wpychali mi w usta i gardlo swoje obslizgle czlonki. Ja kleczalam a oni trzymajac mnie za wlosy ruchali i spuszczali sie do srodka ja polykalam wszystko. Nie rzadko jeden czy dwóch mnie tak ruchalo a juz czekali nastepni pod sciana. Dlawilam sie i plakalam. Oni sie smiali i mówili „czego placzesz kurwo”. „Lubisz to suko.” d**gi podniósl moja sukienke, patrzac na mój sztywny kutasek. „o stanal suce kutas” powiedzial. Oni wszyscy raczej nie przepadali za mydlem i woda. Nigdy nie wiedzialam ilu ich bylo. Na zakonczenie ciotka zawsze mówila „jeszcze cztery spusciki od Panów i bedzie koniec”. Nic dziwnego, ze bylo ich zawsze pelno. Ciotka dawala kazdemu na piwo, niektórym jurniejszym po dwa razy. Placi ima za zeszmacenie mnie! Mówila, ze to dobry trening dla mnie. Potem „wujkowie” beda zadowoleni. Ciotka wymyslala czesto powody dla, których musialam odbywac takie „treningi”. Wtedy jeszcze nie pozwalala mnie ruchac w dupke. Teraz wiem, ze tym wszystkim kierowala zdalnie Domina Joanna. Pewnego razu Domina Joanna zabrala mnie pierwszy raz na wies. Na dalsza edukacje suki. Jak mawiala.
– Kazda suka w rui musi byc kryta. A ty zawsze jestes w rui wiec trzeba cie czesto kryc. – mówila, przyczepiajac lancuch obrozy do pretów i zamykajac naga w klatce, w samochodzie. Poczatkowo jak to ja nie domyslalam sie co to znaczy. Myslalam, ze wiezie mnie gdzies, gdzie mi porzadnie przeruchaja dupcie. Nie widzialam nic w czasie drogi. Dojechalismy na miejsce. Otworzyla drzwi i klatke. Wyskoczylam grzecznie na ziemie i przycupnelam u jej stóp patrzac do góry uwaznie na Domine. Bylismy na obszernym podwórzu. Naprzeciwko byl stary, ale odnowiony dom z czerwonej cegly, z jednej strony murowany budynek gospodarczy, z d**giej drewniana stodola. Z domu wyszedl facet sredniego wzrostu w wieku ok. 60 lat i bardzo wysoka chuda blondyna po 40-tce. Gospodynia byla Pani Aneta, znajoma Dominy Joanny.
– To sa Rudi i Gerda, przyjaciele z N. – przedstawila ich Pani Aneta. Po czym powiedziala cos do nich po angielsku (wtedy nie znalam jeszcze angielskiego) pokazujac na mnie. Zrozumialam, ze mówi o mnie. Ale ja przycupnieta z dupcia przy ziemi, majac rece pomiedzy rozwartymi udami plasko na ziemi wpatrywalam sie w góre, w Domine, nie patrzac na nic. Oni oboje przywitali sie z Domina i poglaskali mnie po glowie. Pani Aneta poszla do domu i wrócila z duza torba, po czym wszyscy skierowali sie do budynku gospodarczego. Ja na rekach i stopach bieglam z lewej strony nóg Dominy, majac dupke wysoko wypieta. Mój kutas i jajka obijaly sie o uda. Gerda szla za nami i cos mówila. Uslyszalam tylko „grosse arshloch” czy cos takiego i „hund” czy „hud”. Weszlysmy bocznymi drzwiami do malego, ogrzewanego pomieszczenia. Znajdowal sie tam niski stól przykryty kocem, pare starych krzesel, jakies sloiki i wiadra. Poza tym byl tam wydzielony kat z ubikacja, prysznicem, umywalka i lustrem. Z boku byly nastepne drzwi prowadzace zapewne do srodka budynku
– Wlaz suko na stól i kladz sie na plecach, musimy przygotowac ci otwór. – Rozkazala Pani Aneta. Tutaj Domina Joanna nie rzadzila. Szybko wykonalam polecenie, podczas, gdy Panie wlozyly dlugie, lateksowe rekawice i przygotowaly sprzet do lewatywy. Poczulam jak Pani Gerda smaruje mi moja dziurke i jednym ruchem pakuje koncówke weza. Poczulam jak wypelnia mnie letnia woda. Pisnelam. Natychmiast dostalam mocnego klapsa i juz do konca bylam cichutko. Plukali mnie dlugo. Gdy Pani Aneta uznala, ze jestem czysta, wyjela z torby grube kutasy. Pani Gerda znowu smarowala mi otworek. Wepchnela palce i ruchala mnie palcami. Stekalam i jeczalam bo zaczelo byc mi dobrze. Po chwili wyjela palce a wsadzila sztucznego kutasa. Lekko krzyknelam. Pani Aneta ze zdziwieniem zapytala czemu jestem taka ciasna, kiedy ostatni raz byla pierdolona. Domina wyjasnila, ze jeszcze tak naprawde to nie bylam ruchana. Bylo to jeszcze przed tym jak ona mnie zaczela ruchac.
– A kiedy duzy p..s ja ruchal? – spytala
– To jej pierwszy raz – odparla Domina.
Tymczasem Gerda zmienila kutasa na wiekszy. Posuwala mnie mim dluzsza chwile, az Pani Aneta stwierdzila, ze dosyc. Posmarowalam mi obficie otwór w srodku i na zewnatrz czyms co pachnialo lekko pizmem i moczem. Domyslilam sie, ze to musi zwabic psa. Potem kazala mi wstac i wlozyc na gole cialo gruby, zniszczony, ale cieply i dlugi plaszcz. Na nogi wysokie ocieplane kalosze. Twarz zaslonila maska. Pani Gerda otworzyla boczne drzwi i weszla do srodka trzymajac mój lancuch z obrozy. Pani Aneta mocno popchnela mnie w tamtym kierunku. Weszlam, gdzie kazano. Pani Aneta weszla i zamknela drzwi za soba. Znajdowalysmy sie w bardzo duzym i dosc pustym pomieszczeniu. Na srodku stal dziwny mebel. Cos jak polaczenie fotela, waskiego stolu i klecznika. W wielu miejscach zwisaly i lezaly skórzane pasy. Ten mebel mozna bylo opuszczac, podnosic i obracac na rózne strony. Widok tego czegos nie wrózyl nic przyjemnego. Zaczelam cicho piszczec ze strachu. Pani Aneta spojrzala surowo na mnie i mój pisk zamilkl. Dookola staly male kamery i sprzet oswietleniowy. Mimo, ze bylo cieplo i bylam w grubym plaszczu, to drzalam mocno cala. Pani Aneta rozkazala mi ukleknac na kleczniku i polozyc sie cyckami i brzuchem na blacie. Dopiero teraz zauwazylam mezczyzne siedzacego obok. Mieszkal razem z Pania Aneta na gospodarstwie. Obie Panie mocno unieruchomily mnie pasami, tak ze nie moglam sie ruszyc, ale moglam krecic glowa i widziec wszystko. Poly plaszcza zarzucily mi na plecy. Pupe mialam mocno wypieta do góry. Pani Gerda wyjela miare z kieszeni i zmierzyla odleglosc od podlogi do otworu w mojej pupie. Na jej znak, mezczyzna podnosil i opuszczal ten mebel ze mna dopóki moja dupka nie znalazla sie na odpowiedniej wysokosci podlogi. Teraz byla elegancko wypieta i rozwarta.
– No przygotuj sie kurwo, twój kochanek nadchodzi. – oznajmila Pani Aneta
Z zewnetrz slychac bylo gluche poszczekiwania. Pani Aneta otworzyla drzwi i wpuscila Pana Rudiego trzymajacego na krótkiej smyczy ogromnego p… Byl to chyba dog. P.. kapala z pyska slina i wygladal dosyc przerazajaco. Na pysku mial skórzany kaganiec. Przednie lapy byly w grubych, welnianych skarpetach, owinietych tasma. Pomyslalam, ze przynajmniej mnie nie podrapie. Pani Gerda zachecala p… klepiac mnie po wypietej pupie. Poczulam jak p… obwachuje moja kapiaca, sucza wydzielina dziurke. [ … wyciete …. ]
Powoli podnioslam glowe. Pan Rudi trzymal mocno p… Pani Aneta odwiazala mnie – powiedziala:
– No szmato, to jeszcze nie koniec, odwracaj sie, Bruno porucha cie od przodu. Próbowalam wstac ale nie moglam, nogi mialam jak z waty. Obie Panie zaczely sie smiac, a Pani Gerda powiedziala cos co nie zrozumialam.
– Pani Gerda mówi, ze jeszcze zadna suka nie wstala o wlasnych silach po pierwszym jebaniu przez Bruna. – przetlumaczyla.
Obie Panie pomogly polozyc mi sie na plecach. Pod tylek podlozyly zrolowany koc, nogi przywiazaly do slupków przyrzadu, tak ze tylek mialam ladnie wyeksponowany. [ … wyciete …] Wreszcie Pani Aneta i Pani Gerda stwierdzily, ze suka ma dosyc krycia. Pan Rudi wyprowadzil szarpiacego sie do mnie Bruna z pomieszczenia. Lezalam z rozwarta dupa, mój kutas sterczal twardo. Z rozwleczonego otworku cieklo. Pani Aneta wszystko dokladanie filmowala, robila zblizenia. Potem Panie odwiazaly mnie. Obsunelam sie jak szmaciana lalka na podloge. Obie praktycznie zaciagnely mnie pod ramiona do poprzedniego pomieszczenia, rozebraly i polozyly na stole. Pani Aneta zrobila mi lewatywe. Robila dlugo a wlasciwie lala wezem chlodna wode w luzna dupke. Wreszcie stwierdzila, ze suka ma dupe czysta. Zostawily mnie lezaca na stole. Po jakims czasie do pomieszczenia weszla Domina Joanna. Caly ten czas nie wtracala sie do niczego, tylko obserwowala.
– No suko jak na pierwszy raz to poszlo ci nie najgorzej. – powiedziala rozwierajac mi posladki i ogladajac otarcia. Stwierdzila, ze dupa nie mydlo i ze sie nie zmydli a do nastepnego razu wszystko sie zagoi.
– Pic. – steknelam cicho.
Domina wyprowadzila mnie gola na podwórko. Podprowadzila do studni, gdzie stalo wiadro z woda. Lapczywie zaczelam chleptac. Poczulam jak cos wacha mi dupke. Obejrzalam sie i szybko posadzilam pupcie na trawie piszczac i skomlac. To byl Bruno. Rozlegl sie smiech. Wszyscy stali kolo domu i patrzyli na moje przerazenie, bawiac sie tym. Domina ciagnelam nie na lancuchu a ja idac na czworaka staralam sie trzymac dupcie jak najblizej trawy. Prawie ze robilam tzw. „lyzwe” . Wskoczylam do klatki w samochodzie i zostalam zamknieta. Wrócilismy do domu Ciotki. Ta na mój widok az sie wystraszyla. Szybko zrobila mi lewatywy czyszczac kiszki. Sama wykapala mnie w wannie i nasmarowala dupcie mascia. Domina Joanna nie oponowala. Kazali mi isc spac. Szybko udreczona zapadlam w nerwowy sen. We snie olbrzymie stado duzych psów krylo mnie bezlitosnie. Plakalam i krzyczalam przez sen. Taki byl mój pierwszy raz. Tego nie zapomne. Potem co najmniej dwa razy w miesiacu Domina wozila mnie tam na krycie. Bruna juz nie bylo ale byli inni goscie z zagranicy z psami. Pani Aneta miala równiez k..y. I te k..y ja, no tego, musialam, poczatkowo nie chcialam, ale dostalam pare razy w pysk od Pani Anety, rozbeczalam sie i juz grzecznie robilam co kazali. Oni filmowali wszystko.
– No, ale moze to za szczególowo, Mariolko. No wiesz. Rozgadalam sie za duzo i zeszlam z tematu. – powiedziala Sasza.
– Alez, Saszenko, wcale nie odbieglas od tematu. To takie realne i podniecajace. – odparlam szybko z wypiekami.
– Sasza, Mariolka, dziewczyny, marsz do lazienki, juz czas. – dobiegl nas glos Mojej Pani. Szybko zerwalysmy sie i podniecone czekajacymi nas lewatywami popedzilysmy do lazienki, rozrzucajac po drodze sukienki. Gole wpadlysmy do srodka. Po chwili wielkie, szerokie, jedrne dupcie, przytulone do siebie, wypiely sie przyjmujac dlugiego, gumowego weza w kiszke. Jak zwykle lewatywy byly z jednego ogromnego zbiornika i dwóch kanek. Zbiornik moze pomiescic dwadziescia litrów na raz. Bo to jest wlewnik dla dwóch osób. Najpierw Pani Saszy napelnila go dziesiecioma litrami, po piec dla kazdej. Potem bylo dwanascie, czternascie i na koniec szesnascie litrów. W przerwie miedzy lewatywami a wypróznieniami moglysmy sie kochac i piescic obie, trzymajac w brzuszkach plyn. Oczywiscie oddawalysmy sie temu z rozkosza. Sasza ssala mojego sztywnego ptaszka az tryskalam zóltawym plynem (taka mam sperme) Ja odwzajemnialam sie jej tym samym. Mruczac i popiskujac ssalam „mojego kochanego potwora”, kutaska Saszy. Sasza dostawala orgazmów na sucho. Po sesji, po wyczyszczeniu i wymyciu sprzetu, popedzilysmy na taras, narzucajac na nagie ciala, byle jak sukienki. Byly one zapinane z przodu, ale my nigdy nie robilysmy tego.
Mój maly kutasek sterczal mocno. Sasza przeciagnela sie i zamruczala rozkosznie. Jej sukienka rozeszla sie na boki. Olbrzymie, wspaniale cyce, maja chyba rozmiar E czy FF wyskoczyly na wierzch jak sprezyny. Czarne, grube jak pale suty w brazowych, wielkich oczkach aureolek zatanczyly seksownie. Obsunela sie nieco dupcia z fotela. Mocne uda zwarly sie a potezna, krzywa, lysa pala zadrgala w pionie. Natychmiast poczulam ogromne pulsowanie dupci. Zaczelam wiercic sie i krecic, popiskujac radosnie.
– Chodz do mnie Mariolko, pragne ciebie, sunio. – wyjeczala rozkosznie patrzac na mnie przymruzonym slepkami o dlugich rzesach. Dobrze wiedzialam o co jej chodzi. Bardzo to lubilysmy obie. Na to nie potrzeba bylo zgody naszych wlascicielek. Nie wolno nam bylo jedynie ruchac sie bez zgody a takie pieszczoty byly dopuszczalne. Jeczac cicho wgramolilam sie nad biodra Saszy. Powoli opuscilam dupke. Rozkosznie sapiac i piszczac przezywalam jak zawsze nadziewanie sie na ten cudowny pal. Wkrótce opadlam dupcia na jej uda nadziana az do kiszki. Tego nie da sie opisac. Nasze przezycia w takich momentach sa nie do opisania. Calowalysmy sie i piescilysmy nawzajem swoje cycki i sutki. Trwalo to troche jak zawsze nim nasycilismy pierwszy glód. Siedzialam nadal z kutasem Saszy w dupce. To zakrzywienie jej bylo cudowne. Kutas dotykal tego miejsca w dupce, które powodowalo orgazmy odbytnicze u mnie i wytryski. Brzuch Saszy teraz sie kleil, ale to nam nie przeszkadzalo. Zgarnela ona palcami ten kleik i oblizywala je.
– Dziewczyny co wy tam robicie. – dobiegl nas glos Pani Kateriny.
– Nic, prosze Pani Kateriny, siedze na Saszy i slucham jak opowiada. – odpowiedzialam grzecznie.
– Ach, siedzisz, no tak widze. Tylko nie spadnij z niej, Mariolko. – odpowiedziala Pani Katerina i glosno sie rozesmiala.
– No, Saszenko, co bylo dalej, mów. – powiedzialam podskakujac na kutasku.
– Dobrze, tylko siedz spokojnie. Nie skacz bo nie moge sie skupic. – zasmiala sie ona.

ROZDZIAL TRZECI
SPRZEDANA PO RAZ PIERWSZY

Pobyt u Ciotki i moja nauka zostala zakonczona. Bylam juz prawdziwa suczka a wlasciwie to nie suczka a kurwa. Suczka to stalam sie duzo , duzo pózniej. No ale nie uprzedzajmy faktów. Ciotka oznajmila mi, ze mam sie przygotowac bo jutro wyjade do pracy w pensjonacie, w Niemczech. Popracuje, zarobie i wróce. Tutaj i tak nic nie zarobie. Dodala jeszcze, zebym nie brala ze soba duzo rzeczy bo wszystko dostane na miejscu. Pelna obaw spakowalam troche ciuszków i kosmetyków. Balam sie, to prawda. Nie umialam nic po niemiecku i nic nie rozumialam. Powiedzialam o tym ciotce. Ona odparla, ze w tej pracy nie musze rozmawiac po niemiecku, bede pracowac w pensjonacie jako pokojówka. Cóz wierzylam Ciotce. Nazajutrz przyjechala mercedesem do Ciotki kobieta chyba kolo 60-dziesiatki z kierowca. Ladnie ubrana i troche mówila po polsku. Byla bardzo mila dla mnie. Obejrzala mnie naga. Dlugo nie zabawila. Pewnie wszystko bylo ustalone wczesniej. Wyszla na chwile z Ciotka do d**giego pokoju i po krótkiej chwili wrócila. Ciotki nie bylo. Ja ubrana czekalam gotowa.
– No, „szlampen” com, com. – powiedziala do mnie. Popychajac lekko. Obejrzalam sie Ciotka stala w drzwiach pokoju. Pomachala mi jakos tak dziwnie. Wyszlysmy do samochodu. W samochodzie ta kobieta zabrala mi paszport. Potem dali mi cos do wypicia. Po chwili jazdy zmorzyl mnie sen i zasnelam na tylnym siedzeniu. Nie wiem, gdzie ani jak dlugo jechalismy. Obudzilam sie w lózku, w jakims pokoju. Obok bylo d**gie lózko. Mialo rozrzucona posciel, ale tej osoby nie bylo. Przyszedl jakis facet i zaprowadzil mnie do innego pokoju. Jakby do biura. Tam siedziala ta kobieta co mnie przywiozla. Kazala mówic do siebie Madame Beate. Powiedziala bez ogródek, ze na poczatek musze odrobic u niej to co zaplacila Ciotce. Powiedziala, ze mieszkanie, jedzenie, ubranie, kosmetyki, lekarz, fryzjer i inne bedzie mnie kosztowac okolo dwa tysiace euro na miesiac. Mam pracowac szesc dni w tygodniu od ósmej rano do czternastej jako dziewczyna do sprzatania i pomocy. Dostane za to cztery euro za godzine. Od siedemnastej bede pracowac jako kurwa. Za kazdego klienta dostane dziesiec euro za fullserwis, piec euro samo tylko obciaganie z polykiem. Fullserwis to ruchanie mnie w dupe w kondonie i spust do ust z polykiem oraz wszystko co klient chce. I tak sie zaczelo. Zostalam pierwszy raz SPRZEDANA! Chcialam uciec, ale jak, dokad i gdzie. Nawet nie wiedzialam gdzie jestem. Brak paszportu tez utrudnial sprawe, ale to mozna bylo pominac. Bylam pilnowana. Moja wspóllokatorka okazala sie byc, mloda Ukrainka Lena. Lena byla gruba. Miala wielkie dupsko, malutkiego ptaszka i male cycki. Byla wykastrowana. Nie miala worka. Lena jako mlody chlopak stracila rodziców i musiala byc w domu dziecka. Poniewaz mial malutkiego ptaszka, robiono z niej dziewczynke. Musiala obslugiwac bogatych ludzi, którzy przychodzili i szukali takie male dziewczynki. Personel zarabial na niej. Byla ruchana w dupke, usta, obciagala. Byla przywiazywana i ruchaly ja psy. Tam znalazla ja Madame Beate i kupila. Poszukiwala mlodych transek. Lena twierdzila, ze tu ma o wiele lepiej niz tam. Nadal robi to samo a nawet wpychaja jej rece w dupke ale i tak jest lepiej. Bardzo zaprzyjaznilam sie wtedy z Lena. W pensjonacie bylo jeszcze kilka dziewczyn i chlopców. Tak samo jak my. Dodatkowo po poludniu przychodzily inne dziewczyny. Wygladalo to, ze takie co to lubia sie ruchac bez pieniedzy. Pewnie klienci placili Madame Beate za nie. One tylko dawaly dupy. W pensjonacie bylo jeszcze dwóch ochroniarzy, kierowca i pomocnik co sie zajmowal ogrodem, naprawami itd. Byla tez Frau Gertruda. Ani ladna, ani mila. Byla duza koscista transka po piecdziesiatce. Nie miala cycków ale duze, grube sutki i kutasa wielkiego. Ten kutas nie bardzo jej stawal. I ona wtedy nas bila i wsciekala sie na nas. Bo ona nas tez uzywala. To ona zajmowala sie nami, transkami. Byla jakby treserka transek. Przychodzila po poludniu i przygotowywala nas do d**giej zmiany. Ja wlasciwie bylam tam jakby na przyuczeniu. Jak wspomnialam pracowalam jako kurwa od 17 do ostatniego klienta. Czasem az do rana. W soboty wychodzilam z Lena pod „opieka” Frau Gertrudy pracowac na ulicy. Pracowalam od 19 do rana. Za to niedziele mialam wolne od klienta. Jako ladna, mloda, wysoka i zgrabna mialam bardzo duze powodzenie. Do tego mialam figure dziewczyny. Bylam nieco pulchniejsza jak teraz, no i wciecie w pasie, szerokie biodra, wystajaca pupa i kragle uda. Slowem sliczna czarnulka z dlugimi lokami i malymi cyckami. Czasami mialam kolo dwudziestu klientów dziennie. Po piatym czy szóstym bylam tak przeruchana, ze nie moglam stac na „pieska” wtedy Frau Grtruda pozwalala, aby klienci wsadzali mi jak lezalam na boku lub plecach. Kazdy dzien zaczynal sie o siódmej. Wstawalam i razem z Lena pielegnowalysmy swoje otworki, które przewaznie byly jeszcze otwarte od ruchania. Frau Gertruda dawala nam zele i masci do pielegnacji. Jak dawala za malo to wylizywalysmy sobie otworki w dupciach nawzajem. Jadlam cos, robilam makijaz i ubieralam sie. Potem od ósmej do czternastej pracowalam jako dziewczyna do sprzatania i pomocy. Potem moglam cos zjesc zanim nie przyszla Frau Gertruda. Co pare dni jedna z nas musiala wymyc jej otwór jezykiem. Bylo to obrzydliwe bo chyba sie nie myla i nie podcierala. Poczatkowo to sie porzygalam kilka razy. Ale potem juz sie przyzwyczailam bo mialam takich klientów co kazali sobie lizac dupy. Pilam tez jej siki i klientów siki tez pilam. Potem Frau robi nam lewatywy i sprawdza otwory. Przed lewatywami jedna z nas musi jej obciagnac mocno kutasa az stanie. Nastepnie ona rucha ta d**ga a ta co obciagala, kleczy z otwartymi ustami i musi polknac sperme. Potem zmywamy poprzedni makijaz a Frau Gertruda robi nam taki wulgarny jak prostytutki. Nastepnie daje nam ubrania. Poczatkowo moja „rózyczka” byla czerwona, bolesna i szczypala mnie. Mimo, ze bylam ruchana w domu ciotki to jednak tutaj w pensjonacie to bylo co innego. Kiedys Madame Beate zaproponowala mi zagranie w filmach. Powiedziala, ze wtedy odrobie czesc dlugu. Zagralam, ale to bylo zbyt bolesne dla mnie i nie chce wspominac. Dlugu i tak nie odrobilam. Teraz wiem, ze to byla fikcja, ten dlug. Najbardziej nie lubilam klientów co lubili jak mnie boli i placze. Nakladali na kutasy takie rózne kostropate nakladki i ruchali tym. Wtedy wylam i wrzeszczalam okropnie. Inni wsadzali mi do srodka rece. Jednak najgorsi byli Turki i inne brudasy. Przewaznie smierdzieli, placili za godzine, za jednego a bylo ich kilku. Po takiej godzinie bylam cala obolala w siniakach. Pluli na mnie i sikali. Umieli tak bic, aby nie bylo sladów. Najbardziej lubilam starszych Panów. Traktowali mnie jak dziewczyne i dawali napiwki, ale ta wredna Frau zabierala mi je zaraz. Gdyby nie Lena to bym nie wytrzymala, zwlaszcza na poczatku. Czesto nocami ryczalam, po ruchaniu nie moglam ruszac nogami. Ona pomogla mi przetrwac najgorsze. Kochalam ja bardzo. Czesto same piescilysmy sie. Lena ostrzegala mnie, abym nigdy sie nie zgodzila, gdyby jakis Turek lub inny „brudas” chcial, abym pracowala u niego. Bo u takich szybko dziewczyne wykoncza w rok lub kilka miesiecy. W pensjonacie mialam byc kilka miesiecy, ale okazalo sie, ze mialam byc tak dlugo jak zechce Madame Beate. Mój otwór prawie sie nie zamykal nigdy do konca. Lena mówila, ze to normalne i trzeba nosic duza podpaske. Widzialam jeszcze trzy inne transki, ale nie rozmawialam z nimi. Nie mialam okazji, tak bylam pilnowana. Ta Frau Gertruda lubila czesto sciskac moje jajeczka i patrzec jak placze. Mówila, ze jestem jej toaleten i kazala mi myc jezykiem kutasa, jajka i otwór w dupie. Juz mnie nie bolalo jak ruchal mnie pierwszy klient. Bolalo dopiero jak ruchal piaty, szósty. Tylko pieklo mnie w srodku. Po szóstym kliencie Frau Gertruda pozwala, aby ruchali mnie na lezaco. Frau Gertruda pozwalala tez, aby ruchali mnie bez gumy i wpychali rece. Madame Beate to sie nie podoba i byla zla na nia. Bo dziewczyny którymi sie Frau „opiekuje” maja szybko luzne dziury, potem ona musi je sprzedawac za pól darmo Turkom albo do zwierzynca. Tej Frau Grtrudy to nie lubilam i balam sie jej. To wredna suka. Wyzywala sie na mnie. Czesto zostawala na noc w pensjonacie. Wtedy musialam spac z nia. Nawet jak ledwo chodzilam po klientach. Najgorzej bywalo jak wtedy wpychala mi w dupcie swoja piesc. A lapy miala wielkie. Czesto jak spalam z nia to wpychala mi reke w dupe i wyjmowala dopiero rano. Jak próbowalam sie raz uwolnic w nocy to ona bila mnie po twarzy. Na szczescie na d**gi dzien byla niedziela i dupcia powoli sie zamykala. Robila mi to coraz czesciej. Na poczatku wpychala tylko dlon zwinieta w taki rulonik. Robila to powoli i wyjmowala. Potem juz wpychala cala piesc. Lena twierdzila, ze Frau potrafi tak dlugo meczyc dziewczyne, czy chlopca, czy transke az wycwiczona dupa przyjmuje jej reke do lokcia. Jednak musze sie ci przyznac , Mariolko, ze jak ból ustepowal do mój ptaszek sztywnial i puszczal kilka kropel spermy. Jak mówilam, nauka u ciotki wpoila we mnie seks do podswiadomosci. Bylam pupilkiem Frau Gertrudy. Lena powiedziala, ze jak zjawi sie nowa transka to ona da mi spokój. Tam w pensjonacie tez bylam ciagle podniecona. Najbardziej brakowalo mi lewatyw. Jak sie spuszczalam w trakcie fistingu dupki przez Frau to ona nigdy nie krzyczala na mnie ani nie bila. Lena mówila, ze ta Frau jej tez tak robila jak spala z nia. Klienci pieprzyli mnie przewaznie w gumkach ale ochroniarze, kierowca i pomocnik oraz Frau Gertruda ruchali bez i spuszczali sie do srodka. Bylam bardzo czesto bita po tylku, moje jajka byly obwiazywane sznurkiem, za który Frau Gertruda mnie ciagala. Mój fiutek mial stale obciagnieta skórke z glówki. Ponizej glówki byl mocno obwiazany tasiemka, która byla przyczepiona do mojej obrozy na szyi. Zawsze mialam obroze. Sisiorek wystawal mi spod sukienki. Przez caly czas jak tam bylam, od 8 do 17. Potem jak przychodzili klienci to juz nie. Jak tylko poruszalam glowa to byl on bolesnie ciagniety i szarpany. A jak Frau Gertruda uwalniala mi ptaszka to natychmiast zakladala na niego „kaganiec suki” jaki nosilam u ciotki. Wszyscy bili mnie po tylku, ptaszku, jajkach, buzi, ale nie bili po cyckach. Czesto jak rano wynosilam smieci Pan pomocnik juz czekal na mnie. Zawsze zdarzalo to sie dwa razy na tydzien. Wolal „kom, kom szlampen” co znaczylo „chodz dziwko”. Chwytal mnie za kark i prowadzil do skladziku. Siadal na krzesle a ja stalam przed nim. On: „zit hoszen” wiedzialam, ze mam sciagnac majtki. Wtedy on jedna reka mocno sciagal mi skórke z ptaszka i trzymal ja palcami, aby sie nie naciagala powrotem a d**ga otwarta dlonia uderzal po glówce. Robil to tak dlugo az zaczynalam piszczec i plakac. A jak bil mnie po ptaszku to mocno zaciskal mi jajka. Pytal: „szmerce, szmerce”, kiwalam glowa i mówilam: „ja, ja”. On na to: „arszloh”. Wiedzialam, ze mam wypiac pupe, i ze bedzie wpychal w nia rózne rzeczy jak trzonek lopaty, wielki ogórek. Zawsze jednak naciagal na nie kondony. Nawet, gdy mi wpychal cos w pupe to i tak bil mnie po glówce albo mocno szarpal ptaszka. Zawsze jak bylam u niego to robil mi cos bolesnego i bil po ptaszku i jajeczkach. Jak juz mnie rozciagnal to musialam kleknac na podlodze a dupe wypiac wysoko i rozciagnac sobie szpare rekoma. On walil sobie konia i wpychal mi do srodka wtedy, gdy sie spuszczal. Cala jego sperme mialam w srodku pupy. Potem korkowal mi pupe pompowana zatyczka i kazal dokladnie wylizac kutasa. Chodzilam wtedy caly dzien z ta zatyczka. Z pupy wisiala mi czarna rurka z gumowa gruszka na koncu. W tych dniach kazdy mógl mnie ulozyc dupa do góry, wpuscic swoja sperme i ponownie zatkac. Niektórzy robili to kilka razy. Potem jak Frau Gertruda mnie odtykala to chlustalo ze mnie takie wodniste a nie geste. Musialam to wypic. Potem robila mi lewatywy. Moja dupa od tego ciaglego ruchania i wpychania rak bardzo sie rozeszla na boki. Bylam cienka w pasie za to dupke i biodra mialam wielkie. Nie takie jak teraz ale mniejsze, tez duze. Kiedys przypadkowo udalo mi sie podejrzec moja i innych transek kartoteke. Kazda z nas miala swoja kartoteke. W niej bylo napisane:
Name: Prinzessin Arlette (tak mnie nazywali)
Schlampe, Huren, (chyba dziwka, kurwa)
Status: Sklave
natürlichen Brustgröße B !!! (biust naturalny wielkosc B)
Arbeit: lokal und strasse, reise auf klienten, (praca w lokalu I na ulicy)
Nicht deutsch sprechen ( nie mówi po niemiecku)
Sex: Passive anal, Aktive tief oral, sperma schlucken, Faust im arsch, Leichte schlage, gangbang, (pasywna analnie, aktywna oralnie z polykaniem, chyba piesc w dupie, tego nie wiedzialam, gagnbang)
für 3 monat: Piss, Doppel anal, Kaviar, Bdsm, Hunde und Pferde, Film, Kastration, Medizinishe experimente ( z 3 miesiace: piss, kupa, pies I …., filmy, wykastrowanie, eksperymenty medyczne – to moja przyszlosc)
Spezialität: Faust im arsch (chyba wsadzanie piesci w dupe)
In 6-9 Monatenfür einen Kunden odereinem türkischenBordellzu verkaufen ( Dalsza przyszlosc to za 6-9 miesiecy suka bedzie skierowana do pracy w burdelu u Turka)
Oto Inne
Name: Roma
Schlampe, Huren,
Status: Sklave
Arbeit: lokal, reise auf klienten,
deutsch sprechen
Sex: Passive anal, Aktive tief oral, sperma schlucken, Faust im arsch, Schwere schlage, gangbang, Piss, Doppel anal, Kaviar, Bdsm, Hunde und Pferde, Film
Spezialität: Hunde und Pferde

Name: Kleine Kristina
Huren,
Status: Freie
Arbeit: lokal, strasse
deutsch sprechen
Sex: Passive anal, Aktive tief oral, sperma schlucken,
Spezialität: arsche lecken

Tak wiec wiedzialam co mnie czeka. Sprzedaz do burdelu u Turka. Lena mnie ostrzegala. Nie wiedzialam co mam robic. Los jednak postanowil za mnie. Siedzialam nadziana na kutasie Saszy mruczac rozkosznie i sluchajac. Ona uciskala moje sutki. Mam okropnie wrazliwe sutki wiec pare razy pocieklo mi z kutaska na jej lono. Sasza, jak to ona, zebrala ten soczek palcami i oblizala je.

ROZDZIAL CZWARTY
SPRZEDANA PO RAZ d**gI

Po przeczytaniu mojej kartoteki bylam niespokojna. Nic nie moglam zrobic, aby nie zostac oddana do tureckiego burdelu. Lena powiedziala, ze jedyne wyjscie to dobrze pracowac i nie sprawiac klopotów, to moze cos sie zmieni jak madame Beate zobaczy, ze jestem posluszna i wartosciowa kurwa. Tak wiec robilam wszystko, aby klienci byli zadowoleni. Kosztowalo mnie to wiele upokorzen i bólu. Lena wieczorem i rano wylizywala moja rozwarta wysunieta na wierzch róze. Moja „róza” stala sie ogromna i wystajaca. Pewnego dnia ruchal mnie jakis starszy klient. Zachowywal sie inaczej niz zwykli klienci. Byl bardzo zadowolony ze mnie. Mówil o tym Frau Gertrudzie. Po paru dniach do pensjonatu przybyla szykownie ubrana starsza kobieta, tak po 60-tce. Poszla do gabinetu Madame. Ja w tym czasie sprzatalam. Zostalam zawolana do gabinetu. Dygnelam na powitanie. Mój podwiazany ptaszek podskoczyl szarpniety bolesnie. Ta Pani wziela nozyczki z biurka i odciela tasiemke. Sztywny ptaszek sterczal poziomo. Prinzessin Arlette, powiedziala ta dystyngowana Pani podnoszac moja sukienke. Kazala mi sie nachylic i rozewrzec rekoma szpare. Macala moja sterczaca „rózyczke”. Na koniec musialam sie rozebrac do naga. Obejrzala mnie dokladnie, byla zadowolona ale nie pokazywala tego po sobie. Odnioslam wrazenie, ze marudzila troche. Kazano mi sie ubrac i czekac za drzwiami. Stalam niepewna co do losu. Bylam juz zrezygnowana. Myslalam, ze teraz trafie do turka. Po dluzszej chwili wyszla z gabinetu ta Pani i Madame Beate. Pani trzymalam w dloni mój paszport i chyba moja kartoteke. Madame Beate powiedziala lamanym polskim, ze mam isc do pokoju i zabrac wszystkie swoje rzeczy, Frau Helga zabiera mnie do pracy. Dygnelam i pobieglam spakowac rzeczy. Przyszla Lena i pytala czy wróce i dokad jade. Powiedzialam, ze chyba zostalam sprzedana tej Frau Heldze i raczej nie wróce. Oraz, ze nie wyglada, abym trafila do burdelu turka. Ta Frau byla za bardzo elegancka. Lena tez tak myslala. Pozegnalysmy sie serdecznie z placzem i calusami. Frau Helga wywiozla mnie na pólnoc Niemiec. Blisko Holenderskiej granicy. Frau Helga ma kilka domów, zatrudnia dziewczynki, chlopaków i transki. Transki sa najtansze wiec maja duzo pracy. . Mieszkalam razem z dwiema innymi kurwami w przyczepie campingowej. W d**giej przyczepie mieszkal nasz opiekun, Pan Roman, Polak. Generalnie moje miejsce pracy bylo w oddalonym o ok. 200 m parku, a wlasciwie niewielkim lesie. Tam dawalam dupki i robilam co kazali. Chyba ze padalo to szlam z klientem do przyczepy. Ten park to miejsce gdzie pracuja dziewczyny trans. Mialam odciazyc nieco te dwie panienki z którymi bede mieszkac. Mialy wiele pracy bo chetnych na tanie trans-kurwy jest sporo. Klientami naszymi byli prawie wylacznie kolorowi, Turcy i inni gastarbaiterzy z poludnia i wschodu. Nie maja duzo pieniedzy, ale tez i niewielkie wymagania. Inni zamozniejsi klienci biora sobie mlodsze trans-kurewki do domu. Pan Roman powiedzial, ze moim klientom wystarcza ze kurwa bedzie biala, o jasnej cerze, mocno umalowana no i tania. Wiekszosc z nich chce zeby kurwa taka jak ja possala im chwile kutasa, potem nadstawila dupe, a na koncu polknela sperme.
Pracowalam ok. 8-10 godzin dziennie, a jak bylo trzeba to nawet 12.
Z ta moja szersza dupa to jak wyjasnil mi Pan Roman jest tak, ze po regularnym czestym ruchaniu, na skutek rozpychania poszerza sie odleglosc pomiedzy dwiema koscmi w pupie. Chyba mial racje bo jak sobie przypominam kiedy bylam prawie codziennie jebana przez wujka i innych, to ciotka gderala ze od tego ruchania to mi dupa tylko rosnie i ciagle musi mi kupowac nowe spodnie bo sie nie mieszcze. A ja glupia myslalam, ze po prostu cala rosne wiec tylek tez. W przyczepach pracowalam kilka miesiecy. Teraz juz moja dupa byla tak rozruchana, ze praktycznie moglam przyjmowac dowolna ilosc klientów. Frau Helga byla bardzo zadowolona z takiej trans-kurwy. Frau Helga prowadzila swój kurewski interes razem z tym facetem co to mnie znalazl w pensjonacie madame Beaty. Byl on holendrem. Tak naprawde to mieli i maja dziewczynki po obu stronach granicy. Po pewnym czasie pracy w przyczepie wzial on mnie do siebie do domu. Zamieszkalam z nim. Sprzatalam i prowadzilam mu dom. Nazywal sie tak dziwnie Olgen. Oczywiscie on ruchal mnie i bawil sie mna dowoli, gdy nie pracowalam akurat u Frau Helgi. Praca u Frau Helgi i Olgena byla dobra. W zasadzie nie bylam traktowana zle. Oddano mi mój paszport, telefon i inne prywatne rzeczy zabrane przez Madame Beate. Juz nie chcialo mi sie uciekac. Na dodatek mialam zalozone konto w banku, gdzie co jakis czas wplacana byla spora sumka. Oczywiscie, mój dlug wymyslony przez Madame beate, jak mówilam byl fikcja. Ale u Frau Helgi musialam odpracowac to co zaplacila za mnie. Po niecalym roku powiedziala mi, ze splacilam jej cala sume. Musze przyznac, ze Pan Olgen popuscil mi cugli za mocno. Bardzo mu sie podobala taka transka jak ja. A jak wiesz, Mariolko, mam nature raczej brykajaca, tak jak i ty. My musimy miec nad soba nieco twarda reke. Zaczelam nawet dyskutowac z Panem Olgenem i miec swoje fochy. Z Frau Helga takie rzeczy byly nie do pomyslenia. Tak naprawde to pracujac u Frau Helgi pogodzilam sie, ze jestem trans kurwa i bylo mi dobrze. Frau Helga ustalala z klientem co bedzie ze mna robil. To ona musiala zaakceptowac klienta a nie odwrotnie. Klienci byli czysci i na poziomie. Czesto mili. Tam jesli klient chcial mnie chociaz dotknac to musiala sie zgodzic Frau, musial zaplacic i pójsc ze mna do ladnego pokoju z duzym lózkiem, wielkim lustrem, lazienka. Bylo mi dobrze i chyba dlatego zapomnialam szybko co przeszlam do tej pory. Teraz nawet tak sobie mysle ze to chyba tez moja wina.
Otóz od jakiegos czasu, zawsze gdy bylam brana w dupe przez klienta to sie spuszczalam. Kutasek raz mi stal a raz nie, ale wytrysk mialam zawsze.
Niestety jak sie domyslasz wiekszosci klientów to sie nie podobalo i zaczeli zglaszac pretensje do szefowej agencji, w której pracowalam. Frau Helga (szefowa) przeprowadzila ze mna kilka rozmów. Obiecalam ze to sie nie powtórzy ale nie dalam rady. Tryskalam zawsze przy pierwszych dwóch klientach, a czasem przy trzecim tez. Potem w róznych odstepach. Aby temu zapobiec przed seksem zawsze bylam dojona dlonia po dwa trzy razy az kutasek przestawal mi sterczec. Mówili ze mam sie przyzwyczaic do tego zeby odczuwac przyjemnosc glównie w dupci i buzi przy obrabianiu kutasów. Nawet to rozumiem. Kurwa ma pracowac a nie podniecac jak byle cichodajka, nieprawdaz? Ostatecznie przegielam, gdy sie zbuntowalam i uderzylam klienta, który zaplacil Pani Heldze bardzo duzo pieniedzy za mozliwosc wlozenia mi w tyleczek reki. Na poczatku sie zgodzilam, ale potem zaczelam sie z nim szarpac.
Dwa dni pózniej Frau Helga porozumiala sie z Olgenem i oswiadczyla, ze nie zamierzaja pozbywac sie takiej dobrej kurwy jak ja, wiec podjeli wobec mnie pewne kroki aby klienci sie juz nie skarzyli wiecej. Rano zaprowadzili mnie do pokoju w, którym jeszcze nie bylam. Maly, prawie pusty pokój, duzym oknem. Pod sciana stól. W kacie umywalka, lezanka. Na srodku stalo dziwne metalowe krzeslo z wiszacymi pasami i wycieciem na brzegu siedzenia. Przypominalo troche fotel ginekologiczny. Musialam rozebrac sie do naga. Poczatkowo nie chcialam, ale jak Frau Helga uderzyla mnie siarczyscie w twarz i nakrzyczala to placzac rozebralam sie do golasa. Posadzili mnie na tym krzesle, rozchylili szeroko nogi i uda, rece rozkrzyzowali na boki. Zostalam skrepowana silnie tymi pasami. Siedzialam póllezac, z wyeksponowanymi mocno narzadami i dupcia nad wycieciem. Mój kutas sterczal, jak czesto, sztywny. Worek z jajkami wisial swobodnie w dól. Podstawiono mi, na podlodze, spora miske pod narzady. Siedzialam i czekalam. Wszedl jakis facet z walizka. Podszedl do mnie. Wzial w rece mój worek i macal go. Potem zaczal rozkladac na stole metalowe narzedzia. Mój placz byl coraz glosniejszy. Pan Olgen wsadzil mi w usta dmuchany knebel i napompowal go. Zrobilo sie nieco ciszej. Ten straszny facet ubral gumowy fartuch i lateksowe rekawice oraz maske chirurgiczna na usta i nos. Podszedl do mnie i gaza trzymana w szczypcach wymyl mi dokladnie cale krocze, uda, dupcie i lono spirytusem! Pieklo jak pieklo! Jestem mocna dziewczyna ale nie dalam rady pasom. Mój sztywny kutas dostal zastrzyk i oklapl. Zostal przyklejony wysoko do brzucha plastrami. Dostalam kilka zastrzyków w krocze i dookola worka. Po chwili siedzenia ten oprawca zaczal klóc mnie igla. Malo co czulam, choc wbijal gleboko. Wszystko mialam dretwe. Do dzis pamietam ta dretwote kutaska. To jest tak jak czasami zle siadziesz i po chwili kutasek traci czucie jest taki dziwny zdretwialy. Tak to mniej wiecej wygladalo. No a potem to juz poszedl w ruch skalpel i szczypczyki. Najpierw zostal rozciety worek. Nastepnie siedzialam troche z wiszacymi na zewnatrz jajkami juz bez oslony worka. Wisialy bardzo nisko na powrózkach. To byly ostatnie chwile, w których byly one ze mna. Potem chlast, chlast i wyladowaly stukajac w misce. Lecialo sporo krwi. Po zatamowaniu krwi i zaszyciu tego co tam w srodku bylo, ten niby doktór wycial nadmiar skóry worka a reszte ladnie zaszyl. Jak sama widzialas Mariolko nawet zrobil to bardzo ladnie. Mam teraz malutka jasna blizne, prawi niewidoczna. Tak jakbym nigdy jajek nie miala. Frau Helga podniosla miske z moimi jajkami. Pokazala mi. Pozegnaj sie suko widzisz je ostatni raz, i wyniosla gdzies. Plakalam bardzo zwisajac bezwladnie. Potem lezalam na lezance i robiono mi opatrunek. Naga z cewnikiem w kutasku zostalam wywieziona do innego pokoju i polozona do lózka. Jak znieczulenie odeszlo to pojawil sie ból. Wyraznie tez czulam jajka, choc ich nie bylo. Dostawalam srodki przeciwbólowe i lekarstwa oraz zmieniano mi opatrunki. Opiekowala sie mna mlodziutka transka. Frau Helga zachodzila czesto i badala postepy gojenia. Pilno jej bylo abym znowu poszla do pracy. W ten sposób Frau pozbyla sie problemu tryskajacej kurwy i utemperowala mój charakter. Potem dowiedzialam sie, ze nie ja pierwsza stracilam jajka na tym krzesle. Ono do tego wlasnie sluzylo. Poczatkowo kutasek jakby skurczyl sie i zmalal. Teraz jak mnie ruchaja to mam takie dziwne doznania. Czuje przyjemne mrowienie w kroczu, potem cos jak laskotanie w srodku i w penisku a nastepnie wielka omdlewajaca, lekko bolesna rozkosz. Pojawily sie tez czestsze mocne orgazmy odbytnicze. Po jakims czasie kutasek jakby wyszedl z ciala. Stal sie wielki i potezniejszy. Od tej chwili juz nie strzykalam mleczkiem w czasie orgazmu tylko tam gleboko w srodku, oraz przy samym wejsciu do dupki robi mi sie goraco i dobrze. Poza tym skóra zrobila mi sie gladsza i w ogóle mialam wrazenie, ze jestem jakas taka “pelniejsza”, bardziej kobieca, delikatniejsza. A kutasek swoja droga czasem mi troche sztywnieje!
Ja juz chyba musze stale miec nad soba twarda reke. A chyba tak naprawde takze twardego zylastego kutasa. Wtedy jestem spokojna, znam swoje miejsce, wiem czego sie ode mnie oczekuje. A jak mam za duzo swobody i wolnego czasu to tylko sa z tego klopoty.
– Prawda Mariolko? – popatrzyla na mnie filuternie.
– Nio. – odrzeklam smiejac sie.
Wygramolilam sie z kutasa Saszy. Teraz sterczal, sliski i blyszczacy. Pocalowalam go w szeroka glówke i zapinajac sukienke polecialam do Pani. Obie panie byly w pokoju. Drzwi byly otwarte. Dochodzily stamtad glosy seksu, jeki rozkoszy, skomlenia, krzyki. W takich momentach nam suczkom nie wolno bylo wchodzic bez zgody czy wezwania. Wrócilam wiec szybko i cichutko do Saszy.
– Kochaja sie. – powiedzialam cicho na jej pytajacy wzrok.
Sasza wstala i podeszla do mnie uklekla, rozpiela i rozchylila dól mojej sukienki. Wydobyla mojego ptaszka i wsadzila go sobie w usta. Ssala cudownie. Wystawilam na wierzch cycki i mietosilam swoje sutki jeczac i popiskujac. Nagle mój ptaszek mocno zesztywnial i trysnal gwaltownie. Dostalam poteznego bolesnego, cudownego orgazmu. Sasza jednak nie przerywala obciaganie. Kutasek stawal sie coraz czulszy na jej pieszczoty. Palil i piekl. Tryskalam jeszcze dwa razy. Az bez sil padlam na fotel. Ona kleczala miedzy moimi nogami z buzia umazana w mojej spermie i smiala sie kochajaco. Siedzialysmy i rozmawialysmy o wszystkim jak to my dwie zakochane suczki moga robic. W pewnym momencie w drzwiach tarasu stanela Moja Pani. Poly szlafroka rozsuniete na boki. Olbrzymie pelno mleczne wymiona Pani z grubymi dójkami sterczaly sztywno pod wypuklym slicznym brzuszkiem sterczal wielki lysy kutas. Natychmiast zerwalysmy sie z foteli i kleknelysmy w pozie „suczki oczekujacej”. Pani popatrzyla na nas. Jeszcze slady niedawnego seksu byly widoczne na jej zarózowionym ciele.
– Chodzcie do mnie moje suczki. Strasznie bola mnie wymiona. Sa pelne bardzo. – powiedziala znikajac w pokoju. Pobieglysmy za nia. Moja Pani kleczala na kleczniku do karmienia a Pani Katerin ukladala i mocowala jej wymiona w zaciskach do dojenia. Ukleklysmy z Sasza, kazda naprzeciw jednego wymienia. W usta wlozylysmy po dójce i zaczelysmy ssac mleko. Moja Pani jeczala rozkosznie. Dodatkowo Pani Kterin wsadzila jej dupke wielki kutas wibrator. Wibrator brzeczal, myj sapalysmy ciagnac wymie a Pani jeczala. Ja swoim zwyczajem trykalam cyca noskiem, pobudzajac mleko, Sasza robila to samo. Wypilysmy wszystko.
Kleczalysmy jeszcze umazane mlekiem. Moja Pani wstala, pocalowala nas w policzek.
– Dziekuje wam kochane suczki. – powiedziala.
Nastepnie Pani Katerin uklekla i podala swoje wymiona do picia mleka. Grzecznie ukleklysmy na wprost sterczacych grubych dójek i lapczywie, jakbysmy poprzednio nic nie pily, przyssalysmy sie do cyców. Pilysmy posapujac noskami i trykajac w cyc.
– Alez ciagna, az cudownie szczypie. Wprost czuje jak mleko wychodzi z wymion. – mówila Pani Katerin.
– O tak, Kochana, to one potrafia. Bardzo lubia mleko z cyca. Nic dziwnego, ze sa ciut tu i tam kragle. – zasmiala sie Moja Pani.
Dostalysmy pudelko ciastek i nawet pól butelki slodkiego likieru. Poszlysmy na taras, gdzie opychajac sie ciastkami i siorbiac smaczny likier jedna ciagnela wspomnienia a d**ga sluchala.
Po kastracji, zanim doszlam do siebie musialo minac kilka tygodni. Poczatkowo przeplakalam pare nocy. Bylam podlamana psychicznie. Pan Olgen pocieszal mnie jak mógl. Kupil mi nowe sukienki, buty, bizuterie. Powoli doszlam do siebie i bylam dawna „prinzessen Arlette”. Abym jednak docenila prace u niej, Frau Helga wywiozla mnie na miesiac do pracy w oblesnym burdeliku u turka. Burdel skladal sie z baru na parterze i kilku pokoików na górze. Byl czynny od 16 do 6 rano.
Stale pracowaly tu cztery dziewczyny, dwóch chlopaków i ja- transka.
Zwykle moglam siedziec na kanapie, ale gdy tylko ktos wchodzil to od razu musialam wstac i usiasc wysokim na stolku przy barze.
Wszystko tu bylo inne niz u Frau Helgi. Tam byli czysci, porzadni klienci, którzy byli zaakceptowani przez Frau. No i pracowalam 2-3 razy w tygodniu. Tutaj pracowalam codziennie, klienci brudni, nieumyci i brutalni. Tutaj kazdy kto wszedl mógl mnie macac pod sukienka, bez zenady mietosic moje cycki, szczypac peniska i klepac po tylku. Jesli chcial zebym mu tylko obciagnela to placil barmanowi i szlismy do ubikacji. Jesli chcial sobie poruchac to tez placil barmanowi i szlismy do malenkiej klitki na górze. W klitce byl tylko tapczan, dwa krzesla, wiadro i papierowe reczniki.
Jesli pokoiki byly zajete, a klient napalony to ruchal mnie na stojaka w kiblu.
Nie przypuszczalam, kochana Mariolko, ze dla tych Turków i kolorowych nie ma wiekszego znaczenia czy ruchaja dziewczyne, transke czy chlopca. Szczerze mówiac najwiecej chetnych mieli chlopcy. Ale i mnie sie dostalo. Dziennie pierdolilo mnie co najmniej 15 facetów, a bywalo ze i 25. Wszystko w srodku mialam jak galareta. Otwór w pupie wlasciwie mi sie nie zamykal. A najgorsze ze prawie caly czas bylam brudna od spermy, potu i smrodu facetów. Musialam lizac brudne tylki, jajka i kutasy. Pracujac u Turka wspominalam prace u Frau Helgi. Moja dupcia po rozgrzaniu przyjmowala wszystko. Nie protestowalam, gdy klienci wsadzali mi w szpare cala reke, zatykali butelka albo nasadzali mnie na wielkie dildo. Gdy widzialam jak klient naklada lateksowa rekawiczke i smaruje ja zelem wtedy zwykle zaczynalam troche histeryzowac, a potem, w trakcie wpychania poplakiwac. Tylko w tym burdelu u Turka nie dawano mi odpoczac. Bywalo, ze przyjmowalam w dupala jeszcze kilka kutasów po kolei, zaraz po fistingu. Wtedy ruchanie bylo naprawde dlugie, bo nie mogli sie szybko we mnie spuscic, a mój luzny otwór nie dawal prawie tarcia. Czasem jak zdarzylo sie, ze pierwszy klient wsadzil mi reke albo butelke to az do skonczenia “dyzuru” bylam walona w miekka, luzna i obolala “pizdeczke”. Po skonczonym “karnym” pobycie u Turka moja dupcia dosc dlugo dochodzila do siebie.
Dlugo tez mialam wrazenie, ze ciagle w srodku jestem pelna spermy. Na szczescie potem zrobilam badania i bylam zdrowa. Bo znaczna czesc z tych brudasów ruchala mnie bez gumy. Czasem brali mnie w kilku. I jak jeden sie we mnie spuscil to d**gi nie czekal zeby sperma tego pierwszego ze mnie wyleciala tylko jebal zaraz po nim. Jak podnosilam sie po takim “kolejarzu” to mialam obklejone uda i cale nogi sperma i nieraz “brazem”. Ale jakos to przetrwalam. Stalam sie wtedy strasznym kurwiszonem. Pozostawiana bez nadzoru glupialam. To wlasnie doprowadzilo do tego co sie stalo w pokoiku na krzeselku. Ciagle i ustawicznie pragnelam byc orana w dupala i karmiona sperma, jak nie bylo tego to mi odbijalo. Szybko sie przekonalam, ze bardziej lubilam nadstawiac dupe do ruchania niz dawac kutaska do obciagania, chociaz nadal lubie jak ktos umiejetnie ciagnie moja pale. Tak jak ty Mariolko kochana. Jednak nadal preferuje porzadne ruchanie w dupke lub kutasa ze spustem w buzi. Chociaz jestem suka uniwersalna. Jednak wole porzadne ruchanie w dupke. Tylko ciebie, Mariolko, przepadam za ruchaniem w dupke. Masz taka seksowna wielka pupe. Taka jak ja. Nasze dupcie sa podobne, róznia sie jedynie reakcja na ruchanie. Ty masz dluga, rozciagnieta w pionie szpare, która po ruchaniu wylazi na zewnatrz cala. Wyglada jak kawal bordowego miesa zwisajacego z dupci. U mnie stale wisi ogromna „rózyczka”, miesista i pofaldowana. Tak bardzo przepadam za toba Mariolko. Po odbyciu kary u Turka stalam sie grzeczna i posluszna. U Frau pracowalo mi sie dobrze. Ale nie wszystkie jej dziewczyny tak mialy. Frau z reguly zatrudniala takze jedna malolatke. Taka mloda szmata przebywala tylko w pokoiku do ruchania. Nie masz pojecia, Mariolko, jak wielu chetnych jest do ostrego rzniecia takiej lolitki z kutaskiem. Taka gówniara pracowala u niej tak dlugo, dopóki Frau nie mogla swobodnie wlozyc dloni w jej odbycik. Potem taka rozjebana szmata znikala i na jej miejsce pojawia sie nowa. Byla taka jedna bardzo mlodziutka Ukrainka Tamara. Byla codziennie wielokrotnie jebana w dupke. Miala naprawde niewinna twarzyczke. Podczas stosunku prawie zawsze glosno plakala i lkala, az slychac ja bylo w calym burdelu. To chyba tak podniecalo klientów. Poniewaz stalam sie grzeczna zezwolono mi na siedzenie przy komputerze i korzystanie z Internetu. W komputerze Olgena znalazlam wiele fotek, kurew, transek w róznym wieku. Ja tez tam bylam. Znalazlam fotki Frau Helgi. Wtedy zobaczylam, ze ona ma kutasa i to sporego. A wiec byla shemale. Frau Helga wprawdzie wykorzystywala i eksploatowala mnie do granic mozliwosci, ale w sprawach finansowych byla dosyc uczciwa i zarobilam niezle. Lacznie z wczesniejsza praca na ulicy i w przyczepie campingowej to mialam odlozona spora sumke euro. Najwiecej, zarobilam na filmikach, w których jestem gwalcona (takze przez psy). Dosc dobrze tez sprzedal sie filmik, na którym jestem jednoczesnie dojona ze spermy z kutaska i z mleka z sutków. Wczesniej dostawalam przez jakis czas srodki na laktacje. Dojenie moich cycków bylo naprawde bolesne. Ale tez przez to mialam duze slepia brodawek i spore sutki. Zupelnie jak kobieta, która juz karmila dziecko. Frau Helge bardzo to ekscytowalo. Planowala z Kurtem (tym kumplem Olgena, który kastrowal mlode transki i mnie) dokonania chirurgicznych zmian mojego ciala. Chciala zebym miala wielkie, wrecz ogromne, dyndajace jak krowie wymiona cyce i suty, oraz bardzo szerokie, rozlozyste biodra i wystajaca tlusta dupe. Mialabym miec co najmniej 130 cm w biuscie i 150 cm w biodrach. Frau Helga pokazywala mi krótkie filmiki na których kobiety o takich wlasnie monstrualnych biustach i biodrach, dawaly cieletom, prosietom i zrebakom ssac mleko ze swych piersi. Na innych podobnie wielkie kobiety byly kryte przez konie, byki i knury. Byly to takie ludzkie krowy. W planach Madame ja mialam byc taka trans krowa. Madame mówila do Kurta ze juz sobie wyobraza jak ja stoje na czworakach i jeden cielak ssie mojego kutasa a d**gi moje wielkie wymiona. Mialabym miec chirurgicznie poszerzone biodra i miednice. Nie wiem czy to mozliwe? W ten sposób bylam juz przygotowywana na zmiany. Na szczescie Moja Pani uratowala mnie przed tym. Kiedys Frau Helga powiedziala, ze mam szanse zostac partnerka jednej z dominujacych transek. W zasadzie pod koniec pobytu u Frau Helgi pracowalam juz jako zawodowa kurwa trans na kontrakcie. Na moje konto wplywala spora suma pieniedzy. Moglabym nie pracowac przez wiele lat inwestujac te pieniadze. Nie moglam jednak zrezygnowac z pracy. Musialam byc codziennie ruchana, aby nie oszalec. Bylam juz ladna, mloda dziewczyna ze sporymi cyckami (B-C) dlugimi czarno lsniacymi wlosami w lokach i sporym kutaskiem. Wtedy byl on jeszcze prosty, no ale to nie jest ten sam co byl. O tym potem.
-Teraz obie jestesmy juz dojrzalymi dziewczynami, nadal budzacymi pozadanie. Choc jestesmy dojrzale, w gruncie rzeczy jestesmy malymi dziewczynkami w srodku. Suczkami. Bedac tutaj zachowujemy sie jak podlotki i potrzebujemy czasem klapsa w pupe. Jest nam cudownie, prawda? Seks to nasze zycie. – mówila Sasza.
– Tak, tak masz calkowita racje. – powiedzialam pakujac sie jej na kolana. Jej sterczacy stale kutas wlozylam sobie miedzy uda a i tak wielka jego czesc jeszcze wystawala ponad moje duze uda. Sasza ciagnela dalej.
Olgen przynosil mi hormony. Co jakis czas wstrzykiwano mi w cycki jakis plyn, aby byly duze. Równiez nadal intensywnie robilam cwiczenia kutasa, które nauczyla mnie Domina Joanna u ciotki. Dawaly one wyrazne efekty. Pewnego razu Frau Helga po rozmowie z Olgenem zapytala mnie czy nie popracowalabym przez jakis czas na wystawie w Amsterdamie. Tak dla odmiany. Miala tam kilka okien na Katendrek. Siedzi sie w oknie i czeka na klienta. Wszystkie ekstra napiwki bylyby moje, prócz normalnej pensji. Dlugo sie nie namyslalam zwlaszcza, ze wtedy juz nie mieszkalam u Olgena a z kilkoma transkami wspólnie. Frau Helga powiedziala, ze po pracy w Amsterdamie pojedziemy do pewnej kliniki, gdzie dokonaja zamiany mnie na „krowe”. I, ze wtedy zarobie duze pieniadze. Chociaz niby bylam wolna ale to byla tak zludna wolnosc, zalezna od kaprysu Frau Helgi. W Amsterdamie jednak dlugo nie zabawilam bo. Los tak chcial.

ROZDZIAL PIATY
USMIECH LOSU – WYKUPIONA

W Amsterdamie pracowalam juz prawie dwa tygodnie. Stalam lub siedzialam w oknie skapo ubrana i czekalam na klienta. Stanowisko do ruchania tj. pokój zrobiony jest tak, ze jedna sciane zastepuje okno z wystawa, na której moge siedziec, stac lub tanczyc potem jest malutki pokój z tapczanem, stolik z potrzebnymi rzeczami. To wszystko. Gdy przychodzil klient do pokoju to zaslanialam okno firanka i robil ze mna co uzgodnil wczesniej z obsluga. Nie wiem dlaczego ale wiekszosc facetów lubi ruchac na pieska. A poniewaz bylam wiecej jak ladna, no i te ksztalty moje, to przyciagalam mase gapiów. Prace zaczynalam sie od 19 do 5 rano. Potem mialam wolne. Róznie bywalo. Czasem nie mialam czasu podmyc i wyplukac dupci a juz wlazil nastepny na mnie. A czasem byly dluzsze przerwy. Najlepiej szlo w weekendy, zwlaszcza jak byla pogoda. W taka wlasnie noc weekendowa przyszla do mnie postawna, sliczna Pani. Wielkie cycki, wypukla duza pupa, szerokie biodra, uwydatnione szczupla talia, mocne nogi. Wysoka. Dlugie, lsniace, kasztanowe wlosy, cale w lokach splywaly jej na plecy i sterczace cycki. Jak chodzila to te cycki przelewaly sie fantastycznie. Bardzo zwracala na siebie uwage swoja uroda, zwlaszcza w takim, kurewskim miejscu. Ta Pania byla Moja Pani Madame Katerin. Przedtem widzialam ja kilka razy jak przychodzila z silnym mezczyzna. On ruchal mnie w cudowny sposób. To byl wirtuoz swego rodzaju. Moja wielka dupcia spiewala pod jego kutasem. Potem odchodzili. Pani rozmawiala ze mna, wypytywala o szczególy. Jeszcze nikt tak ze mna nie rozmawial szczerze. Cóz musze sie przyznac, ze powiedzialam jej wszystko o sobie i poplakalam sie. Powiedzialam jaki los mi gotuje Frau Helga, zamieniajac na „krowe”. Ta Pani pocieszala mnie, pocalowala w policzek i poszla. Wiecej juz nie przychodzili pod moje okno. Minal tydzien. Juz zaczelam zapominac o tym zdarzeniu. Ale ona nie zapomniala jak sie okazalo. Zawsze, codziennie, w ukryciu jakies meskie oczy patrzyly na mnie. Na poczatku d**giego miesiaca mojej pracy w oknie przyjechala Frau Helga. Zapakowala mnie do samochodu. Rozbeczalam sie jak bóbr. Bylam pewna, ze wiezie mnie na operacje do tej kliniki. Ona tylko popatrzyla na mnie i na kierowce i nic sie nie odezwali. Dlugo nie jechalismy. Zatrzymalismy sie przed szarym niepozornym domkiem z ladnym ogródkiem. Takie niepozorne domki, kryja w sobie czesto straszne rzeczy. Placzac szlam za Frau Helga a z tylu szedl kierowca. Bali sie , abym nie zwiala. Drzwi otworzyl ten sam facet co mnie ruchal. Przywital Frau Helge a do mnie zrobil oko, jak do dobrej znajomej dziewczyny. Zamurowalo mnie. „To oni tez biora w tym udzial”, pomyslalam. Weszlismy do ladnego, jasnego pokoju. Nie byl to pokój w stylu holenderskim, gdzie jest pelno figurek, pierdólek, jak ja to nazywam, ale zwykly ze smakiem urzadzony pokój. Sliczna Pani siedziala w zdobionym fotelu. Nie podniosla sie na widok wchodzacych. Co mnie zadziwilo. Frau Helga podeszla do niej, przykleknela i pocalowala wielki szkarlatny pierscien zdobiacy prawa dlon Slicznej Pani. Tego juz nie rozumialam.
– Podejdz tu moje dziecko i usiadz przy mnie. – odezwala sie do mnie ta Pani wskazujac miejsce na podlodze przy lewym udzie.
Podeszlam trzesac sie i placzac. Usiadlam.
– Czemu placzesz moja sliczna? – spytala z usmiechem trzymajac mnie pod brode.
– No bo, no bo, ja, ja… – jakalam sie bardzo.
– Ach domyslam sie, mala suczko. Nie obawiaj sie. Tamto juz minelo. Teraz jestes moja. – mówila lagodnie do mnie obcierajac chusteczka lzy i rozmazany makijaz.
Nic z tego nie pojmowalam. Z reszta nie moja sprawa. No i to, ze pierwszy raz ktos tak do mnie mówi i nazywa Swoja suczka a nie dziwka czy kurwa. Uspokajalam sie powoli. Zauwazylam, ze Frau Heldze taka rozmowa z osoba jak ja nie byla w smak.
Potem Frau Helga powiedziala, ze wszystko zalatwione. Naleznosci uregulowane i ze ona, acz bardzo niechetnie, pozbywa sie takiej trans kurwy, ze jest posluszna poleceniom i wyraza zgode zrzekajac sie prawa wlasnosci nade mna na rzecz Jej Ekscelencji Madame Kateriny, co potwierdza swoim podpisem w akcie przekazania. Zlozyla swoje podpisy na kilku kartkach, lezacych na stole, obok podpisów Jej Ekscelencji. Jako swiadkowie podpisali sie kierowca i Wlad, ten wielki facet co mnie ruchal. Wlad jest osobistym body gardem jej Ekscelencji. Po tej oficjalnej ceremonii nastapila czesc nieoficjalna. Otworzono szampana i podano ciasto. Nawet ja siedzaca u nóg teraz juz Swojej Pani dostalam kawal ciasta i kieliszek szampana. Dlugo to nie trwalo. Frau Helga nie byla w sosie straciwszy mnie a Madame Katerina ja nie zatrzymywala. Grzecznie pozegnalam sie z Frau Helga. W koncu byla dobra dla mnie i tez uratowala z pewnej opresji burdelu u Turka, którego to srodowisko poznalam. Wlad na znak Mojej nowej Pani pozbieral dokumenty ze stolu. Byl tam tez mój paszport, o który poprosila Moja Pani i moja kartoteka od Frau Helgi. Moja pani wziela mi mój paszport nie po to, abym nie uciekla, ani mi bylo to w glowie, ale na przechowanie i zalatwieniu jakis formalnosci. Potem, po przysiedze, mi powiedziala, ze jak bede chciala odwiedzic rodzine to ona da mi paszport a Wlad mnie zawiezie. Jezdzilam kilka razy, przy okazji odnawiajac paszport. Bylo sporo problemów zanim uznano mnie jako kobiete, no ale Madame ma wejscia i w koncu otrzymalam dokumenty jako kobieta o Imieniu Arleta. Ale to tak na marginesie. Pierwsze dni u Mojej Pani wydawaly sie bajka, nie realne. Pani pozwolila mi wypoczywac. W swoim cudnym, rózowo blekitnym pokoju zastalam moje torby z rzeczami. Ale jakie wydaly mi sie skromne w porównaniu z tym co zobaczylam w szafie i te kosmetyki na toaletce z wielkim lustrem. Mój pokój to byly i sa, bo mam kilka takich miejsc, w kilku domach Mojej pani, wlasciwie maly pokoik z fotelikami i stolem, dalej przytulna sypialnia z toaletka, szafami wypchanymi dziewczecymi szmatkami, których nam zawsze brakuje, prawda, Mariolko, i dalej lazienka z wanna, sedesem, bidetem, fotelem-stolem i sprzetem do lewatyw. Jakze mnie zaskoczyl sprzet do lewatyw. Tak bardzo brakowalo mi regularnych wlewów. Piszczac i podskakujac golutka przymierzalam ciuszki. Pasowaly prawie wszystkie. Nie przyszlo mi do glowy, ze te moje piski, smiechy, szybko odzyskalam radosc i stalam sie znowu soba, caly ten rwetes slychac w calym domu. Wtem otworzyly sie drzwi i stanal w nich Wlad. Naga z wypieta dupcia do niego zastyglam.
– Pani ciebie wzywa do siebie. Tylko nie pedz nago. Ubierz sie troche. Co za pupa, uch. – powiedzial ze smiechem i wyszedl. Trzesac sie i latajac, niezgrabnie ubralam sie jak najszybciej. Poprawilam malunek i pedem zbieglam na dól do salonu. Wpadlam jak burza o malo nie rozciagajac sie jak dluga na podlodze. Gdyby nie Wlad to bym klapla plasko. Bylam na bosaka. Zapomnialam o pantofelkach. No i te moje szybkie ubieranie i malowanie troche nie wyszlo. Nie mówic juz o wlosach. Przypadlam do stóp Pani.
– O widze, Moja suczko, ze bardzo sie spieszylas. Ladnie sie ubralas i pomalowalas. No moze ciut ci nie wyszlo, ale ujdzie. – powiedziala ze smiechem widzac mnie. Wlad tez sie usmiechal. Spieklam raka.
– Przepraszam, Pani ale nie chcialam bys czekala. Tyle tam cudownosci zastalam, ze sie pogubilam. No i ta lazienka. – powiedzialam cicho i oczy mi sie zaszklily.
– No juz dobrze, dobrze. – mówila glaszczac mnie.
– Teraz jestes juz Moja i tylko Moja. Jestes pod Moja opieka i nikt tobie krzywdy nie zrobi. Jak slyszalas od tej Frau Helgi, bardzo niechetnie ciebie oddala. Cóz prawde powiedziawszy uzylam tu swojej wladzy, troche naginajac. Nie miala wyjscia. Jak slyszalas mam tytul JEJ EKSCELENCJI. Potem z biegiem czasu, bedac ze mna poznasz co to znaczy. Co prawda moja wladza nie rozciaga sie na teren Niemiec, gdzie przebywa Frau Helga no ale. Z reszta nie zaprzataj sobie tej slicznej glówki takimi sprawami. Twoje zle dni, musimy suczko Moja wierzyc, masz juz poza soba. Niedlugo zlozysz przysiege na wiernosc mi a ja wezme sobie ciebie na wlasnosc wylaczna i tez przysiegne cos tobie. Przedtem jednak musimy zrobic kilka drobnych rzeczy i musisz nauczyc sie paru spraw i praw Starego Kanonu. Od jutra bedzie przychodzily do ciebie dwie Starsze Dominy z Instytutu Suk Ekskluzywnych. Jedna opiekujaca sie Prawem Kanonu bedzie ciebie uczyla tych praw, d**ga Estetka bedzie ciebie uczyla obycia w róznych sytuacjach i zachowania. Potem zdasz wstepny egzamin a nastepnie odbedzie sie w I.S.E. uroczystosc twojego zaprzysiezenia. Poniewaz juz wiekiem nie spelniasz warunków przyjecia do Instytutu Suk Ekskluzywnych i nie mozesz pobierac nauk to bedziesz sie uczyla w domu. Beda przychodzic do ciebie Dominy i uczyc cie wszystkiego co powinna znac Suka Eksklusiv. Beda tez próbowac wytepic z ciebie twoje skrzywienia zawodowe, których nabylas bedac traktowana jak kurwa. Cóz czasem bedzie ciebie bolec dupcia. Umiarkowana kara jest najszybsza droga do nauki. A poniewaz wiem, ze jestes bystra wiec chyba tak bardzo sliczna dupcia nie bedzie piekla. Prawda? – Tak powiedziala do mnie Moja Kochana Pani.
– Tak, Pani, suczka bedzie starala sie ze wszystkich sil nauczyc sie tego co potrzeba i pozbyc sie starych nawyków. Bede taka Twoja suczka jaka pragniesz. – odpowiedzialam cicho, patrzac jej w oczy i kladac brode na jej slicznym udzie. Pani patrzyla dlugo w moje brazowe oczy, glaszczac mnie po lsniacych lokach. Zaczelam mruczec rozkosznie. Wreszcie poczulam sie bezpieczna, potrzebna nie tylko dla pieniedzy, bylo tak bardzo dobrze.
– No, teraz pójdziemy do ciebie, do lazienki. Czeka cie nagroda. Biegnij przodem. – powiedziala Pani. Szybko wstalam i pobieglam przodem blyskajac bialymi udami i gola dupcia. Pani szla na góre za mna.
– Ach ty lobuzie, jestes bez majteczek, nie lubisz ich. – zakrzyknela Pani i klapnela mnie w gola dupcie dlonia.
– Suczka nie lubi majtasków ale uwielbia lewatywy. – zapiszczalam i podskoczylam od klapsa.
Weszlysmy do lazienki. Od razu rozebralam sie do golasa i stanelam przy fotelu do lewatyw. Patrzylam jak Moja Pani zdejmuje bielizne. Wkrótce stanela naga przede mna. Zawstydzilam sie.
– Och, Arletko nie wstydz sie. Musisz sie przyzwyczaic do widoku nagiej Twojej Pani. No obejrzyj mnie dokladnie. Smialo dotknij. – zachecila mnie Pani.
Powoli podeszlam do niej, ona obracala sie dookola a ja podziwialam przesliczna postac. Jakiez ona ma ksztalty i rozmiary. Jakiez biale, aksamitne, jedrne cialo. I te olbrzymie cyce wymiona z grubymi sutkami a na dole pod brzuszkiem, zobaczylam poteznego kutasa. Tak jak u mnie bez worka. Patrzylam, i patrzylam.
– Co Arletko, podoba ci sie Twoja Pani? Pewnie myslalas, ze jestem pelna kobieta, co? Jak widzisz jestem shemale. Nigdy tez nie mialam worka. Moje jajka sa wewnatrz. O widzisz te wypuklosci? – mówila Pani, trzymajac mnie blisko siebie za ramiona.
– Och, Moja Kochana Pani jest taka przesliczna, tak cudna. Tak nie sadzilam, ze moja Pani to shemale. Przeplaszam. – odpowiedzialam cicho i wtulilam sie w jej ramiona. Jakze cudownie bylo czuc dotyk, zapach, cieplo jej ciala. To bylo wszystko takie nowe dla mnie. Poplakalam sie mówiac czemu. Ona pocalowala mnie w usta.
– Dziekuje ci Moja suczko. Ty tez jestes sliczna. Juz Twojej Pani w tym glowa abys stala sie jeszcze piekniejsza. A teraz wskakuj na fotel i rozstaw szeroko nózki, zrobimy lewatywy. Pewnie jestes strasznie zanieczyszczona w srodku. – odrzekla Pani klepiac mnie w pupe. Szybko wskoczylam ma fotel i mocno sie otworzylam. Az drzalam z podniecenia nie mogac sie doczekac pierwszej lewatywy. Dlugo nie wychodzilysmy z lazienki. Pani robila mi lewatywe za lewatywa i rozmawialysmy. Bylam rzeczywiscie mocno zanieczyszczona. Wreszcie leciala z moich kiszek czysta woda. Posprzatalam wszystko ladnie i przygotowalam do nastepnych lewatyw, tak jak to robilam u ciotki. Pani naga lezala na moim lózku.
– Chodz do Pani suczko. – powiedziala, gdy zjawilam sie zarózowiona w pokoju. Podeszlam i kleknelam. Jej wielki, sztywny penis byl przy moich ustach. Delikatnie, z najwieksza czuloscia najpierw pocalowalam wielka, obrzezana, glówke, moje usta objely ja i powoli zaczelam obciaganie. Robilam to jak najlepiej umialam. Pani mruczala i dyszala coraz bardziej. Wtedy to jeszcze nie potrafilam rozrózniac sygnalów ciala Mojej Pani, ale gdy poczulam skurcze pompowania, przestalam stymulacje. Pani otworzyla oczy i usmiechnela sie cudownie. Dala znak i ja wskoczylam na lózko tulac sie do nie calym cialem. Zaczelam ssac jej suty. Wtedy jeszcze Moja Pani nie miala mleka. Zaczela brac srodki na laktacje od momentu jak ja sie zjawilam w jej zyciu. Obecnie jest pelno mleczna, tak jak Twoja Pani Mariolko. A poniewaz ciagne jej cyca bardzo czesto wiec juz nie musi brac srodków na pobudzenie laktacji. Calowalysmy sie i piescily swoje ciala az zaczelysmy krzyczec z podniecenia. Wtedy Moja Pani odwrócila mnie na bok, wypielam dupcie a ona PIERWSZY RAZ weszla we mnie. Tego nie zapomne nigdy. Tego szczescia. Moja Pani ruchala Swoja suczke! Jakze ja krzyczalam, plakalam, piszczalam wiecej ze szczescia i podniecenia niz bólu. Razem dostalysmy mocnego orgazmu ja odbytniczego a ona genitalnego. Czulam jej szesc silnych trysniec. Cudowne cieplo jej spermy w mojej dupce wypelnilo moje cialo. Zmachane, nie rozlaczajac sie popadlysmy w drzemke. Pani obudzila sie pierwsza. Powoli, nie chcac mnie budzic wysunela ptaszka z mojej pupci. Poczulam to i mocno zacisnelam otworek.
– Plosze korek. – powiedzialam cicho.
– Idz do lazienki i zrób mala lewatywe. – powiedziala cicho Pani.
– Suczka nie moze lewatywy. – mówilam nie otwierajac oczu.
– Czemu Moja sunia nie moze lewatywy? – spytala.
– Nie moze bo ma w dupci Pani soczek. Soczek musi sie wchlonac. Suczka nie moze marnowac pani soczku. – pisnelam.
– Ach ty Moja cudowna. Tak juz kochasz Swoja Pania. – powiedziala calujac mnie w uszko i zatykajac dupcie wielkim korkiem. Male korki byly dla mnie do niczego.
– Suczka baldzo, baldzo, kofa Swoja Pania. – zamruczalam i przeciagajac sie rozkosznie odwrócilam na plecy. Usmiechnelam sie szczesliwa. Uwierz mi, kochana Mariolka, ja naprawde bylam w niebie. I tak zaczelam byc suczka Swojej Pani. Przez pól roku pani nie dopuszczala mnie do nikogo tylko sama mnie ruchala. Mówila, ze jeszcze przyjdzie czas, ze musze sie uczyc, ze musze naprawde dojsc do siebie i zapomniec, a przynajmniej postarac sie zapomniec o tym co bylo a co juz nigdy nie wróci. Na d**gi dzien pobytu u Mojej Pani zawiozla mnie do Pana doktora. Musialam sie rozebrac do naga. Pobrano ode mnie mnóstwo krwi, siku do badania. Pan doktór mnie obejrzal, pomacal wszystko co mozliwe. Lezac rozwarta na fotelu troche plakalam jak zagladal bardzo gleboko taka czarna rura w moje kiszki. Nawet wycial mi ze srodka pare kawalków. Wszystko zostalo sfotografowane i zapisane w mojej komputerowej kartotece. Nawet moje zdjecia na golasa z róznych stron i zblizen. Byl to Pan doktór, który opiekowal sie wszystkimi suczkami uczacymi sie w I.S.E. Oczywiscie Moja Pani byla caly czas obecna. Wrócilismy do niego po tygodniu. Juz nie musialam sie rozbierac. Siedzialam na podlodze przy lewym udzie Pani. Pani trzymala srebrny lancuszek przyczepiony do mojej, szerokiej, srebrnej, kolii obrozy z turkusowymi kamykami. Na sobie mialam kusa sukienke i jak siedzialam to widac bylo moje zgrubienie w kroczu. Na szczescie Moja Pani juz zawsze przed wyjsciem sprawdzala czy mam na sobie majtki te co kazala. Pan doktor relacjonowal moje wyniki badan. Ja mialam, jak to grzeczna sunia, utkwiony wzrok w twarz Pani i nie zwracalam uwagi na nic innego ani nie sluchalam za bardzo co mówil. Uslyszalam tylko, ze widac po moim ciele i narzadach iz bylam bardzo eksploatowana. Na szczescie nie wyrzadzono mi wiekszych krzywd ani szkody. To wszystko da sie wyleczyc bez sladów. Mówil, ze suczka musi miec spokój, nie wolno jej dawac do krycia przez jakis czas i musi miec czula opieke, aby wyleczyc nie tylko cialo ale i dusze. Tak powiedzial o duszy. No i ze trzeba przyprowadzac mnie na okresowe kontrole.
– I co ty na to Moja mala? – spytala sie mnie Moja Pani w pewnym momencie.
– ?. – popatrzylam na nia zaciekawiona, nie wiedzac o co chodzi.
– No widzi Pan, Panie doktorze jaka ona jest. Tak jest wpatrzona we mnie, ze nie widzi nic ani nie slyszy co sie dookola dzieje. Swiata nie ma dla niej poza moja osoba. – zasmiala sie moja Pani, glaszczac moje loki.
– Tak, faktycznie, Pani Katerin, moge smialo powiedziec, ze i ona i Pani, obie mialyscie to szczescie, ze los wasze drogi polaczyl. Zauwazylem to juz na pierwszym spotkaniu. A jak Pani dobrze wie bywaja u mnie rózne suczki. Takiej jeszcze tutaj z siostra nie mielismy. Jest cudowna w kazdym calu. Moje gratulacje. – rozplywal sie Pan doktor.
– Dziekuje Panu za dobre slowa. Slyszalas Arletko. – powiedziala do mnie Pani.
– Tak, suczka slyszala i dziekuje Panu Doktorowi. – odpowiedzialam grzecznie nadal wpatrzona w Pania.
– Och, no i widzi Pan. Dziekuje Panu a patrzy na mnie. Cos takiego. Popatrz i podziekuj Panu doktorowi suczko. – mówila Pani.
– Przeplaszam baldzo, Baldzo dziekuje Panu doktorowi. Powiedzialam czerwona pieszczotliwie patrzac na niego. Za plecami uslyszalam lekki smiech siostry.
– Prosze bardzo skarbie, badz zdrowa i przynies Swojej Pani wiele radosci i splendoru. – odrzekl doktor.
– No juz idziemy. Nie bedziemy panu dluzej zajmowac czas i robic przedstawien. Glówna aktorka sceny wychodzi. Dziekujemy i do zobaczenia. – powiedziala Pani. Pan doktor i siostra odprowadzili nas do drzwi smiejac sie. Wrócilysmy do domu. Pani opiekowala sie mna cudownie. Nawet puszczala mnie sama pod opieka Wlada do miasta. Kiedys uprosilam go abysmy pojechali na Katendrek. Nie chcial, wykrecal sie. No ale ja juz mialam wtedy na niego sposoby. Zgodzil sie pod warunkiem, ze nie wygadam sie przed Pania. Jeszcze wtedy bylam przed przysiega ale i tak strasznie sie zastanawialam czy powinnam. Ciekawosc przewazyla. Spacerowalam z nim pod „oknami”. Patrzylam na dziewczyny. W kilku miejscach spotkalam dawne kolezanki. One tez mnie poznaly, chociaz z ogromnym trudem, bo wygladalam inaczej. Bylam juz wypoczeta, odswiezona, po kilku kolejkach w salonie pieknosci, sliczna suczka. Nawet zdazylam zamienic z nimi kilka slów przez szpare w drzwiach. Opowiedzialam co i jak szybko i w skrócie. One myslaly wtedy, ze zostalam zabrana przez Frau Helge, aby stac sie „krowa” i juz mnie oplakaly. Teraz plakaly ze szczescia spotkania i ze tak dobrze mi jest. My dziewczyny tego zawodu bywamy wrogie sobie owszem, ale w wiekszosci jestesmy razem zawsze i nie jestesmy obludne. Po Powrocie do domu nic nie powiedzialam ani nie dalam znac po sobie o moim spisku z Wladem. Pewnie, cierpialam bardzo, ze nie moglam wyznac tego Pani, ale balam sie strasznie, ze po tym Pani ukaze Wlada a moze i zwolni go. Wiec cierpiac milczalam. Wtedy jeszcze nie wiedzialam nic o powiazaniach i dlugiej znajomosci Mojej Pani i Wlada. Teraz to wiem, i gdybym wtedy wiedziala to bym powiedziala. Z reszta i tak Pani sie domyslila wszystkiego z mojego zachowania. Juz wtedy potrafila patrzec i widziec co mysle i kombinuje. Od tamtego momentu Wlad zaufal mi calkowicie. Nawet teraz, jak tu siedzimy, to wiem, ze on gdzie jest, patrzy i pilnuje, choc go nie widac. A tak na marginesie ja tez ma swojego prywatnego body garda. Dala mi go Pani, bo Wlad nie moze jej opuszczac, wychodzac ze mna. To Juri, o ten tam mlody chlopak co siedzi w cieniu. Sasza pomachala do niego, on odmachal jej. Ja tez kiwnelam do niego i poslalam mu calusa. Odwzajemnil mi sie.
– Ladny. – Powiedzialam.
– No pewnie, a jakiego… – ech. rozmarzyla sie Sasza.
Obie wybuchnelysmy glosnym smiechem.
Mój czas, ciagnela dalej Sasza wspomnienia, gdy wrócilysmy z altanki po seksie, biegl pomiedzy nauka, rozmowa z Pania, wycieczkami z Jurijem. Przychodzily Dominy z Instytutu. Zajecia zaczynaly sie od lewatyw w trakcie, których Domina, aby nie tracic czasu pytala mnie o material z poprzedniej lekcji. Nie bylo to latwe odpowiadac w takim stanie i podnieceniu. Ale jako suczka, musialam sie nauczyc panowac nad swoimi emocjami i kierowac nimi a nie one mna. Teraz w moim pokoiku, gdzie odbywaly sie zajecia pojawil sie nowy mebel, stolek do bicia i kilka biczy i rózg. Nie za czesto ale owszem musialam sciagac majteczki i klasc sie na tym brzydkim mebelku dupcia do góry. Potem placzac przepraszalam Domine za brak skupienia w nauce i obiecywalam poprawe. Uwierz lub nie, Mariolko, to na mnie dzialalo. Szybko opanowalam material a sama wiesz jak duzo tego jest. Tyle pozycji do ruchania, tyle technik i sposobów obciagania, a ta anatomia i te inne fiu bzdziu co musi kazda z nas opanowac. Okropnie duzo. Najlepiej oczywiscie lubilam jezdzic do Instytutu na zajecia praktyczne z chlopakami. Wtedy juz Pan doktor powiedzial, ze jestem gotowa i zdrowa. Alez sie przykladalam do ruchania wystawiajac dupcie i obciagajac mlode, sztywne kutaski. Jako kurwa robilam to wiele razy dziennie, takze mialam podklad i podstawy. W tych sprawach to praktycznie bilam na leb wszystkie mlode transki. Gorzej z ta teoria. No ale jakos szlo. Nie najgorzej. Oczywiscie przedtem musialam zlozyc uroczysta przysiege wiernosci i oddania Swojej Pani. Odbylo to sie w wielkiej Sali Instytutu Suk Ekskluzywnych. Wszystko odbylo sie zgodnie ze starym „Rytualem Powolania Suczki” w obecnosci Domin i Mistress. Z tym calym klekaniem, zadawaniem pytan i odpowiedziami. Tak jak to opisalas u siebie, Mariolka, we wspomnieniu „Suczka Jej Ekscelencji”, kto ciekawy niech poczyta. Wrócilam juz jako oficjalna suczka i wlasnosc calkowita Jej Ekscelencji Madame Katerin majac na szyi wspaniala srebrna kolie obroze, skrzaca sie od kamieni ale z kolcami ukrytymi od srodka. Od tego momentu nosze imie SASZA. W domu mala uroczystosc w swoim gronie dwaj ochroniarze Moja Pani i Jej suczka. Byl szampan, ciasto, zyczenia. Bylo milo i serdecznie. W ogóle nasza czwórka tworzy taka mala rodzine. Szczera i kochajaca sie mozna by powiedziec. Ot tamtego momentu juz, prócz dalszej nauki Pani chodzila ze mna na przyjecia, rauty i party. Co tydzien kilka godzin spedzanych w salonie kosmetycznym razem z Pania daly pozadany efekt. Na przyjeciach goscie byli i sa oczarowani Moja pania no i mna jej suczka. Zawsze siedze na podlodze przy jej lewym udzie w ladnej obrozy trzymana na lancuszku wpatrzona tylko i wylacznie w jej twarz. To wlasnie dziwi wielu, ze taka jestem. Inne suczki potrafia sie rozgladac, gapic ale nie ja. Wlad i Juri zawsze sa w poblizu dyskretnie. Gdy Pani musi wyjsc a nie zabiera mnie ze soba to lancuszek trzyma Juri a ja siedze przy jego lewej nodze w kucki nogi kolana rozwarte i trzymam rece pomiedzy nimi z dlonmi na podlodze. To jest w pozycji „suczki czekajacej”, patrze bacznie wzrokiem w te strone, w której zniknela Moja Pani. Juri tez zawsze towarzyszy mi do ubikacji lub tam gdzie musze. No przeciez nie wchodzi za mna do ubikacji. Na poczatku Pani pozwalala mi chodzic samej, ale od czasu jak zaczepil mnie jeden podchmielony i napalony gosc to juz zawsze chodze z Jurim. Dla ciekawosci powiem, ze Juri ma dwa najwyzsze stopnie w dwóch rodzajach sztuk walki i na polecenie Mojej Pani uczy mnie. Juz wiele umiem i juz sie nie boje byc sama. Pani tez wynajmowac mnie zaczela innym ludziom, ale po dokladnym sprawdzeniu ich i aprobacie. Tak jak ciebie wynajmuje Twoja Pani, Mariolko. Zawsze jednak Juri jest w poblizu. No i nadszedl wreszcie moment egzaminów na stopien „Suczki Exclusive” , teoretyczny i praktyczny. Nie bede ci opowiadac szczególów bo sama go zdawalas a nawet opisalas we wspomnieniach o twojej ostatnie suczce pod tytulem „Julia i ja” epizod ostatni o ile sie nie myle. Kto ciekawy niech tam zajrzy. No potem to juz sie potoczylo. Oprócz seksu i innych powinnosci suczki dalsze doskonalenie w specjalnych osrodkach, które znasz, a na koniec egzamin i tytul „Suki Supreme”. Tak to wszystko wygladalo. Na koniec powiem ci jak Moja Pani mnie zmienila. Jak wiesz dobrze nie zawsze mialam to co mam teraz. Od pewnego czasu Moja Pani korespondowala elektronicznie z jedna z klinik. Wysylala im moje nagie fotki, pisala i rozmawiala. W koncu pojechalismy tam na wywiad. (Nie napisze gdzie – Mariolka). Jest kilka takich miejsc na swiecie, gdzie nie marudza i nie robia ceregieli z tego jak kto chce dysponowac swoim cialem. Najpierw krótka rozmowa z Pania psycholog. Opowiedzialam jej wszystko o sobie ale tylko w ramach nakreslonych przez Moja Pania. Pani psycholog stwierdzila, ze to co robilam i robie tkwi juz bardzo gleboko w mojej podswiadomosci i raczej tego nie da sie zmienic. Zmiany we mnie sa za glebokie. Nigdy nie bede mogla zyc bez ruchania w dupcie. Gdy tego mi zabraknie, obojetnie w jaki sposób ale bede musiala byc zaspokojona bo inaczej brak tego rozniesie mnie. No tu to ona trafila w cel. Takie jestesmy obie, Mariolko. Na tej podstawie stwierdzila, ze zmiany jakie chce dokonac Moja Pani we mnie w niczym mi nie zaszkodza. Tam zrobili mi dokladne badania i dowiedzialam sie jak i kiedy poddano mnie pewnym zmianom. Co mozna jeszcze zrobic a czego nie z moim cialem . Po pierwsze w koncowym okresie dojrzewania, jak mówilam, podawano mi zenskie hormony, oraz hamowano wytwarzanie hormonów meskich. Czyli jak mialam 15-16 lat. To znaczy, ze robila to moja mama pod naciskiem Pani Ewy, potem juz Ciotka i tak szlo. Stad wziela sie moja bardziej kobieca niz meska figura (okragle biodra i pupa, wyrazna talia, waskie ramiona, male dlonie, rozlozenie tkanki tluszczowej, duze sutki i wyraznie zarysowane piersi) i inne cechy (kobiece rysy twarzy, brak zarostu, geste wlosy). Niestety bardzo niewskazane jest abym wiecej wazyla. Powiedzieli, ze powinnam nawet schudnac. Czyli nie bedzie znacznego powiekszenia mojej (i tak duzej) dupy poprzez przybieranie na wadze. Za to nie ma zadnych wiekszych przeciwwskazan co do powiekszenia biustu. Mimo waskich ramion i barków mam dosc szeroka klatke piersiowa. Zatem, albo mozna mi wstrzyknac w mój obecny biust kwas hialuronowy, lub tradycyjne wszczepic implanty. Kazda metoda ma swoje wady i zalety. Kwas hialuronowy trzeba wstrzykiwac co pare lat bo sie wchlania i cycki wtedy maleja. Za to implanty to jednak chirurgia. W kazdym razie moje cycki mialy byc tylko troche wieksze niz sa. Tzn. teraz byly rozmiaru B-C, a maja byc C-D. Takie wielkosci polówek srednich melonów. Moja Pani Katerin chciala jednak zeby moje cycki byly wielkie, zeby mieli mnie za co potrzymac i mogli ruchac w rowek miedzy nimi. Lekarka mówila, ze wlasciwie to moge sobie dac zrobic nawet bardzo duze balony, nawet rozmiaru EE, a moze i F. Ponadto Moja Pani zazyczyla sobie pewnych zmian w mojej twarzy, w biodrach i pupie. Na dokladke chciala, zebym miala wielkiego kutasa. Spytalam, czy nie bede wygladac jak krowa. Pani doktor uspokoila mnie, ze bede wygladac nieco inaczej jak przed operacjami ale normalnie. Dodatkowo przy moim wzroscie i figurze te zmiany nie beda przesadzone i beda naturalne. Co do penisa, to jeszcze nie maja w chlodni odpowiednich ale Moja Pani moze wybrac cos ze zdjec, ze nie ma co sie spieszyc mozna poczekac. Pani doktor pokazala wielki album z penisami przed i po zabiegu. Na moje obawy, czy bedzie mi stawal Pani doktor powiedziala „ I to jak”, uspokajajac mnie. Dodala, ze czasami po takim przeszczepie nowe penisy ciagle stercza przy byle okazji, co niektórym pacjentom przeszkadza. Na to Moja Pani dodala, ze to w moim przypadku zaleta a nie przeszkoda. Tak wiec stanela na cycach rozmiaru F z duzymi, grubymi sutkami. Moja Pani chciala, aby one za bardzo nie byly sztywne i sterczace ale raczej plywajace lekko. Mialam miec szersze biodra i posladki bardziej wypukle i otwarte tak, aby widac bylo mój odbyt (rózyczke). Co do kutasa to zdecyduje jak bedz

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir