Tereska – przyjaciólka z internetu Vol.1

Asian

Tereska – przyjaciólka z internetu Vol.1
– Nie wierze!
– Dlaczego nie wierzysz? – wstukalem w klawiature – Przeciez to tylko chwila i zaraz jestem, masz zadbac tylko o wrzatek.
Smialem sie pod nosem. Z Tereska nie znalismy sie osobiscie, a jedynie z widzenia i chociaz byla 12 lat mlodsza swietnie sie dogadywalismy w wirtualnej rzeczywistosci. Zupelnie przez przypadek zaczelismy kilka miesiecy temu dyskusje pod wrzuta znajomego na znanym portalu spolecznosciowym i tak sobie klikalismy od czasu do czasu. Z poczatku jedynie sie zaczepialismy i rozmawialismy o pierdolach. Ona siedziala i nudzila sie w domu, a ja mialem cala mase wolnego czasu w pracy, wiec rozrywalismy sie wzajemnie podrzucajac sobie co lepsze teksty lub filmy znalezione w sieci. Po jakims czasie wiedzielismy o sobie wszystko i nasze rozmowy z poczatkowo luznych stawaly sie powazniejsze, niejednokrotnie radzac sie w waznych sprawach lub sobie pomagajac na swój wirtualny sposób. Seks nie byl tematem tabu ale nie ciagnelo nas do siebie. Co prawda Tereska przyznala sie, ze sie od zawsze podkochiwala we mnie, jednak nigdy nie padla z zadnej strony nawet niewinna propozycja abysmy spedzili troche czasu „realnie”. Ja wiedzialem co ja kreci bo podrzucala mi filmiki lub fotki ze stron erotycznych lub opisywala swoje fantazje. Ja jako bardziej doswiadczony ochoczo je komentowalem. Byla mlodziutka wówczas dziewczyna o slicznej buzi, malutkim biuscie i ksztaltnych wypuklych posladkach. Byla takze bardzo szczupla i wysoka, jednak naprawde ladna pupa i buzia rekompensowala wrazenie niedozywionej zyrafy. Tereska mogla sie podobac mezczyznie. Wygladala na bardzo delikatna ale bylo to zludzenie poniewaz kilkukrotnie widywalem ja ubrana w obcisle spodenki i bluzeczke, jak sprawnie sunela na rolkach lub plywala w basenie ubrana w bikini.
Kiedy toczy sie aktualna rozmowa jest zima kilka lat temu. Za oknem lezy mnóstwo sniegu, a kolejny leniwie leci z nieba bo noc jest bardzo ladna i zupelnie bezwietrzna. Trzaskam palcem w klawiature, co jakis czas ogladajac jednoczesnie jakies badziewie w TV. Od slowa do slowa, nawet nie wiedzialem od kogo wyszla propozycja…
„Nudno tak siedziec samemu”
– Wpadnij w takim razie do mnie – zaproponowala Tereska – wskoczymy pod kocyk i pogapimy sie w TV.
– Pózno jest – odparlem – co sobie sasiedzi pomysla? Rano mam wyjazd w delegacji i nie moge tego zawalic…
– Olac ich, nudze sie – jak chcesz to przyjedz.
Zastanawialem sie chwile. W sumie spac mi sie nie chcialo, klikac z Tereska tez nie bardzo, pal licho jade do niej!
– Zaraz bede w takim razie. Mam dzwonic dzwonkiem czy telefonem?
– Nie wierze! – napisala.
– Dlaczego nie wierzysz? – wstukalem w klawiature – Przeciez to tylko chwila i zaraz jestem, masz zadbac tylko o wrzatek.
– Kawa? – zapytala.
– Herbata raczej.
– Planowalam najpierw kawe, a pózniej ciasteczko – zainicjowala maly podryw.
– Nie jestem ubrany na ciasteczko – klikalem w klawiature podrzucajac lobuzerskie buzki – przyjade w szortach do spania i wymietej koszulce.
– a na nogach pewnie lacki bedziesz mial? – zasmiala sie.
– nie inaczej, nie inaczej – odparlem – za 10 minut?
– dobra… czekam na ciebie – odpisala podpisujac buziakiem.
Nie chcialo mi sie specjalnie ubierac i postanowilem pierwsza „randke” z Tereska zaliczyc wlasnie w bokserkach i koszulce. Narzucilem jedynie kurtke na plecy i wskoczylem do samochodu. Auto trzymam w garazu, wiec bylo w miare cieple i nie zasypane sniegiem, dzieki czemu jeszcze w tym momencie nie dotarlo do mnie, ze wybralem sie ubrany jak kretyn. Podjechalem na parking pod kamienica gdzie wynajmowala mieszkanie Tereska. Spontan to spontan – kwiatów ze soba nie bralem, alkoholu w perspektywie wyjazdu za kilka godzin tez nie zamierzalem spozywac. Plan byl taki: buzi, herbata, film, buzi, do domu. Tereska byla az za bardzo wyluzowana, wiec wiedzialem, ze nie bedzie zadnego obciachu jezeli wpadne do niej w nocy ubrany jak debil i bez podarunku. Wyszedlem z samochodu i zmierzam w kierunku budynku, gdy nagle podjezdza do mnie radiowóz, policjant siedzacy na miejscu pasazera patrzy nam mnie jak na nienormalnego i pyta:
– Pan sie nie zatrzymal na znaku stop skracajac sobie droge przez stacje benzynowa i nie zastosowal sie pan do nakazu jazdy w prawo za skrzyzowaniem…
– Tak? – zapytalem udajac greka.
– Tak. Poprosze Pana o dokumenty: prawo jazdy, dowód, etc.
Trzymali mnie tam chyba 30 minut, sprawdzajac samochód, papiery i Bóg raczy wiedziec co jeszcze. Nie chcialem z nimi dyskutowac bo moja wina byla oczywista, a ponadto ten region miasta pokryty jest kamerami monitoringu, wiec nie bylo, o co sie wyklócac. Na szczescie moglem czekac w swoim zagrzanym samochodzie, z którego wyslalem Teresce sms, ze garuje pod jej oknami na wpól nagi. Cala sprawa skonczyla sie oczywiscie mandatem i punktami karnymi. Do mieszkania Tereski dotarlem po chwili troszeczke zziebniety. Otwarla mi drzwi ubrana w rózowy szlafroczek zakrywajacy ledwie posladki.
– Biedaku! Gdybym wiedziala, ze nie zartujesz z tym strojem to bym ci przyniosla kocyk – zazartowala kiedy obejmowala mnie na powitanie.
Za chwile pociagnela mnie do salonu i przykryla kocem gdy juz usiadlem na kanapie. Sama wyszla do kuchni, z której wrócila po chwili z dwoma kubkami.
– Twoja herbata wystygla kiedy na ciebie czekalam. Zrobic ci nowa? – zapytala, w momencie kiedy wciskala sie pod koc obok mnie.
– Oj tak. Potrzebuje czegos cieplego bo mi wszystkie czlonki odmrozil mróz.
– Pokaz! – wypalila bez zadnego oporu siegajac w moje szorty, w których namacala reka zimnego czlonka.
Bylem troche zaskoczony. Nie przyznala sie wczesniej, ze ma jakies plany wzgledem mojej osoby, a sam takich podejrzen takze nie mialem. Spojrzalem na nia. Byla naprawde sliczna. Miala krótkie kasztanowe wlosy z jednej strony glowy, które w najdluzszym miejscu d**giej strony konczyly sie w polowie policzka. Lobuzerska niesymetryczna fryzura. Tereska odwzajemnila moje spojrzenie i mialem wrazenie ze czas sie zatrzymal na chwile, ale za raz potem poczulem, ze jej dlon zaczyna masowac mojego czlonka. W góre i w dól, w góre i w dól, az zrobil sie nagle cieply, sztywny i duzy.
– Tak szybko? Myslalem, ze najpierw okazemy sobie dowody osobiste – zazartowalem – moge nie byc tym za kogo sie podaje przeciez?
– To ustalmy – jej oczy blysnely lobuzersko – ty bedziesz sprite, a ja pragnienie. I jedyne czego teraz chce to sie z ciebie napic.
Zlaczylismy sie w tym momencie w namietnym pocalunku. Tereska pochylila sie ku mnie, nie przerywajac masazu pracia. Wlozylem reke pod jej szlafrok, obejmujac posladek.
– Jestes zimny! – otrzasnela sie przerywajac pocalunek i masaz – najpierw trzeba cie rozgrzac.
Po czym nakryla sie kocem, którym sie przykrywalismy i za chwile poczulem, ze mój kutas znalazl sie w cieplym objeciu jej ust. Calowala go i piescila jezykiem powoli tak jakby niesmialo, nie biorac go ani razu glebiej do gardla. Czulem, ze moje przyrodzenie jest mokre od jej sliny, bo wylizala je bardzo dokladnie.
– Jest cudowny – uslyszalem jej glos spod koca – chcialbys jednoczesnie polizac moja muszelke?
Zaproponowane 69 odbylo sie nietradycyjnie. Tereska byla leciutka jak piórko i nie mialem zadnych trudnosci aby chwytajac ja za biodra przylozyc jej krocze do mojej twarzy, podczas gdy ona oparta lokciami o moje uda zaczela powoli ssac moje przyrodzenie. Miala sliczna, mlodziutka cipke, ze smiesznymi dlugimi wargami sromowymi. Kiedy rozpoczalem lizac jej muszelka robila sie bardzo wilgotna, jednoczesnie pochwa dziewczyny rozwarla sie pozwalajac glebiej penetrowac jej okolice.
– Tak wlasnie tak wariacie! – slyszalem glos Tereski targany rozkosza.
Powoli lizalem poszczególne zakamarki jej krocza, reagujac na drzenie jej ciala. Biodra dziewczyny wily sie w moich rekach, grozac wyslizgnieciem sie z nich, wiec chwycilem ja obejmujac w talii jedna reka. Dzieki temu zyskalem swobodna dlon, która wykorzystalem natychmiast wkladajac palec w jej pochwe. Za chwile pochwe penetrowaly juz dwa moje palce, a Tereska przestala ssac mojego penisa.
– Kurwa, tak wlasnie! – krzyczala zdyszana – nie przestawaj, nie… nie!
Poczulem jak cialo Tereski wygielo sie spazmatycznie w jednym momencie, co zinterpretowalem jako orgazm dziewczyny. Musial byc bardzo nagly i intensywny, bo Tereska zupelnie otepiona zwiotczala i wysunela sie z mojego uscisku zsuwajac sie na podloge.
– O rany, ale fajnie – powiedziala klekajac i odgarniajac wlosy z czola – teraz ja cos zrobie dla ciebie.
Pochylila sie nad moim kroczem i pochwycila sztywne przyrodzenie swoimi wargami. Zachowujac równowage dzieki opartym o mój tors i udo rekom zaczela pochlaniac mojego czlonka, az do nasady. Dlawila sie nim, a z jej ust wyciekal nadmiar sliny.
– Kto cie tego nauczyl mala? – zapytalem zaciekawiony.
Oderwala sie od czlonka i chwycila go w reke spogladajac na mnie.
– Cwiczylam z ogórkami – odparla i zachichotala – ciagniemy to dalej?
– Jego ciagnij – odparlem chwytajac ja za wlosy i kierujac jej twarz w strone sterczacego kutasa.
A ciagnela ostro. Pomagajac sobie od czasu do czasu reka gdy chciala wypluc nadmiar sliny i zaczerpnac powierza zasysala doslownie mojego czlonka. W tym obciaganiu czulo sie jej witalnosc i mlodosc. Ona pragnela tego ssania bardziej niz ja sam. Wzdychalem plytko bo czulem, nadchodzaca fale orgazmu. Tereska tez ja poczula bo zassala jeszcze mocniej.
– Trysnij mi w usta – zazadala stanowczo na chwile przerywajac ssanie do którego jednak natychmiast powrócila.
Steknalem bo juz trudno bylo mi wytrzymac, a ona jakby zorientowana wbila mi paznokcie w piers. Zabolalo ale przyjemnie. Jej usta pracowaly intensywnie, mocno zacisniete juz teraz w obwodzie kutasa. Steknalem ponownie i napialem miesnie. d**ga reka Tereski zaczela klepac w moje udo, w zwiazku z czy wiedzialem, ze dziewczyna zada przyjecia ladunku juz teraz. Nie moglem dluzej powstrzymywac wytrysku, jej paznokcie drapiace mój tors i niecierpliwe oklepywanie mojego uda zdeterminowaly mnie do finiszu. Trysnalem w nia dokladnie tak jak chciala, a ona jeszcze przez chwile ssala chwytajac dlonia pracie ponizej aby nie uronic niczego i aby nic nie pozostalo. Sperma wyciekala w nieznacznej ilosci z kacików jej ust. Dziewczyna oderwala sie w koncu i zauwazylem, ze polyka moje nasienie.
– Ekstra to bylo wiesz? – usmiechnela sie, zlizujac resztki spermy ze swojej dloni.
Patrzylem na nia z niedowierzaniem. To byl jeden z najlepszych o ile nie najlepszy lodzik, jakiego doswiadczylem. Tym bardzie mi sie podobal bo Tereska naprawde lubila to robic i byla w tym naprawde bezkonkurencyjna. „Usta nimfomanki” – pomyslalem i zerknalem na nia zaciekawiony, co jeszcze ma do zaoferowania.
– To co robimy teraz – zapytala figlarnie wstajac z podlogi i siadajac mi na kolanach.
– Herbate – odpowiedzialem starajac sie aby w moim glosie slychac bylo potworne zmeczenie.
Mimo zawodu jaki zobaczylem w jej oczach wiedzialem, ze to najlepsze wyjscie. Dziewczyna wyssala mnie do ostatniej kropelki i mialem powazne obawy, czy stac mnie bedzie jeszcze na wiecej.
– To kiedy zamierzasz mnie bzyknac? – starala sie aby jej glos brzmial jakby byla obrazona.
– Nie wiem laska, moze kiedys? – zasmialem sie – obejmujac ja w pól.
Spojrzala na mnie tym razem powaznie.
– Sluchaj bez sciemy prosze. Mnie sie bardzo podobalo – patrzyla mi w oczy – i nie zamierzam cie tak puscic po pierwszym razie. Nie obraz sie jezeli liczysz na cos wiecej niz tylko przyjazn i seks…
– Wiesz Tereska… – udalem zaklopotanie – nie chcialem…
– Propozycja jest taka: dopóki nie mam chlopaka to cichlabym sie z toba w miare regularnie pieprzyc, od dzisiejszego wieczoru zaczynajac – powiedziala wskazujac na zegar scienny, w zwiazku z czym zauwazylem, ze jest juz okolo 2:00 w nocy – wpadniesz jutro znowu? Mam liste rzeczy, które chcialabym wypróbowac.
– Nie wiem, musze to przemyslec – odparlem jakby niechetnie, jednak w mojej glowie juz szumialo od pomyslów jakie ja chcialbym z nia zrealizowac – tymczasem nie obraz sie ale musze leciec powoli bo nie chcialbym aby nad ranem sasiedzi ogladali mnie wychodzacego w krótkich gaciach od ciebie i chcialbym tez sie przygotowac do delegacji.
Jechalem do domu bardziej niz zadowolony z siebie. Czulem, ze pod moja skóra siedzi prawdziwy wladca piekla, mistrz klamstwa, manipulacji i ogier piekielnych czelusci. Trafila mi sie prawdziwa mistrzyni fellatio, z zadatkami na nimfomanke, z która bede mógl poeksperymentowac rózne techniki. Do tego dziewczyna jest na luzie i uklad wydaje sie uczciwy, chociaz troche bylo mi wstyd, ze próbowalem wzbudzic w niej poczucie winy. Nie mniej jednak wieczór/noc zaliczylem do udanych i kiedy juz wzialem prysznic i przygotowalem sobie ciuchy na rano uslyszalem dzwiek przychodzacego sms w telefonie. Spodziewajac sie jakis wyznan typu „byles cudowny” lub „czekam cala twoja” odczytalem wiadomosc od Tereski: „Nie bardzo wiem kto kogo dzisiaj zaliczyl. Do wieczora”.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir