Wakacje cz. 27 (*PERWERSYJNE SCENY*)

Amateur

Wakacje cz. 27 (*PERWERSYJNE SCENY*)
KRYSTYNA BIJE SEKSUALNY REKORD SWIATA

Zaczyna sie erotyczne misterium rodem z Egiptu i Babilonii…

Koniec maja, maturzysci swietuja koniec swoich egzaminów. Ci zebrani w domu swojej wychowawczyni, Krystyny, beda swietowac w bardzo specyficzny sposób… Jest godzina dwudziesta, zaczyna zapadac zmrok. Dom na jednym z warszawskich osiedli. Zamknieta furtka, psy sasiadów szczekaja. Wewnatrz ktos naciska na guzik. Muzyka zaczyna sie saczyc:
– „Jesli chcialabys byc niegrzeczna…”

Okolo 40 osób – w wiekszosci nastoletnich maturzystów, bylo tez kilka ich kolezanek ze szkoly oraz 35-letni Marek i paru jego znajomych, bawilo sie na calkiem niezlej imprezie. Glosne smiechy i krzyki swiadczyly o oczekiwaniu calego towarzystwa na atrakcje wieczoru. Kilkoro z obecnych glosno ponaglalo kogos na pietrze:
– Pospieszcie sie! Czekamy! DAJCIE JA WRESZCIEEEE!!!
W tym momencie u szczytu schodów na pietrze pojawila sie atrakcyjna 19-letnia blondynka. Wszyscy umilkli na jej widok.

– Za moment zaczynamy! Przypominam, ze nasza dzisiejsza atrakcja jest calkowicie do waszej dyspozycji. Mozna ja ponizac fizycznie i psychicznie. Mozecie ja nazywac jak tylko chcecie. Nie ma prawa odmówic spelnienia jakiegokolwiek zyczenia wydanego przez Was panowie. Zreszta… – dokonczyla smiejac sie – jak ja znamy, to nawet nie pomysli o odmowie!
Ogólny smiech skwitowal jej slowa. Blondynka odwrócila sie w kierunku drzwi i klasnela w rece.
– Sprowadzic suke na dól!

Wszyscy spogladaja teraz na drzwi na pietrze. Pojawia sie w nich Krystyna. Skapo odziana w miniówke i seksowna bielizne przemierza majestatycznie przestrzen z pokoju do schodów. W powietrzu unosi sie won pozadania. Kilkadziesiat par oczu pochlania wzrokiem jej piekne, powabne cialo.

Dwie mlodziutkie dziewczyny wyszly z pokoju za Krystyna smiejac sie glosno. Jedna z nich trzymala w reku smycz, która po chwili przypiela do obrozy na szyi starszej od nich kobiety – swojej nauczycielki i wychowawczyni. Krystyna szla po schodach na czworakach, poganiana przez d**ga nastolatke, która smagala ja co chwile pejczem po wypietych posladkach. Dlugie wlosy spadaly az na ziemie, zakrywajac calkowicie czolo i twarz. Grupa zeszla po schodach wsród okrzyków i smiechu zebranych. Prowadzona na smyczy ciezarna kobieta weszla na stojacy na srodku salonu stól. Wyprostowala sie, odgarnela wlosy z twarzy i czarujaco usmiechnela do wszystkich. Gwiazda wieczoru ubrana byla: w mini spódniczke, czarny, przeswitujacy staniczek, czarne koronkowe majteczki, czarne samonosne ponczoszki i kozaki za kolano, na wysokim obcasie. Miniówka ledwo zakrywala jej tylek i nie siegala nawet koronki ponczoch. Po prostu rasowa dziwka w 8 miesiacu ciazy!

Smycz szarpnieta przez przewodniczke zmusila Krystyne do polozenia sie na stole. Bez ponaglania uniosla nogi w góre, rozlozyla je nastepnie szeroko i odciagnela lekko na bok majteczki, ukazujac swoje wnetrze – na zblizeniu kamera pokazala idealnie wydepilowane krocze i odbyt ciezarnej mamuski.

– Koniec tej demonstracji! Wiekszosc zebranych i tak dokladnie zna juz twoja cipe, suko! Pokaz nam jak sie sama bawisz, rozpal nas dziwko! – krzyczala na swoja wychowawczynie nastoletnia maturzystka.
Panowie zebrali sie wokól stolu maksymalnie juz podkreceni, uczennice równie rozpalone, z wypiekami na twarzy patrzyly jak Krystyna wreszcie dotarla do czulego miejsca miedzy nogami i zaczela sie bezwstydnie, na oczach wszystkich masturbowac.
– O tak, masuj sie suko, wal sie, zaraz ci pomozemy – odezwal sie przez zacisniete zeby Marek, jeden z nielicznych starszych facetów po 30-stce.
– Jestes sliczna kurewka i mamuska dobrze wygladajaca w ciazy z wielkimi balonami pelnymi mleka. Powiedz wszystkim, do kamery, stara kurwo, co moge dla ciebie zrobic?! – kontynuowal dojrzaly mezczyzna.
– Panie móglbys mi wlozyc swojego cudownego chuja w pizde i mnie nim podrapac, bo bardzo mnie swedzi cipka? – odpowiedziala Krystyna.
– Jeszcze musisz poczekac na to dziwko. Teraz czas na twój show dla widzów kurewko… – powiedzial Marek do zony rogacza.

Wszystko ociekalo tutaj seksem i skrajnym wyuzdaniem. Matka Pawla w czarnych ponczoszkach i seksownych kozaczkach, bedac w wyzywajacej pozie, obiecywala wszystkie odmiany, nawet najbardziej zboczonego seksu. Krystyna podniecala sie widokiem prezacych sie czlonków w spodniach mlodych facetów i ich muskularnych, meskich cial. Rozejrzala sie plochliwie i wsunela dlon pomiedzy nogi. Po chwili poczula drzenie ud odzianych w nylon i skurcze pochwy.

– I jak panowie? Mimo ze jestem dojrzala mamuska to niezla ze mnie laska… Widze po sterczacych kutasach, ze Wam sie podobam – powiedziala nauczycielka wyginajac cialo w wyzywajacych pozach.
Lezac na plecach z rozlozonymi nogami, mamusia Pawla rozszerzyla palcami cipke. Brzuszek w 8 miesiacu ciazy, widoczny byl znakomicie i nie pozostawial watpliwosci, ze kobieta za kilka tygodni bedzie rodzic.
– I jak panowie? Znudzona mamuska szuka ogiera, który umili jej ostatnie chwile przed rozwiazaniem… – mówila kuszaco kobieta.
Trzej nastolatkowie, których Jacek pierwszy raz dopuscil do orgii z Krystyna, rzucili sie na zone Andrzeja jak ogary na zajaca. Zaczeli sie szalenczo masturbowac. W momencie wytrysku na twarz kobiety, norma byly komentarze w stylu:
– To dla Ciebie pierdolona suko… Wyliz wszystko do czysta!
– Zapakuje ci chuja w dupsko, ze gardlem ci wyjdzie!

Bawily one matke Pawla, ale i dodatkowo podniecaly. Droczyla sie z trzema nowymi nastolatkami z innej klasy komentujac wielkosc czlonków lub miny w chwili wytrysku. Krystyna ogladala trzech masturbujacych sie mlodziaków i sama zaspokajala sie pieszczac cipke. „Swiezaki” wpadli w histeryczna ekstaze obserwujac jak jej palce penetruja cipke, ponizej wydatnego brzucha. Przyszla mamusia rozszerzala pizde palcami i pytala sie ich oraz przyszlych widzów filmiku:
– Widac juz moze moja dzidzie? – i zadzierala nogi do góry, odslaniajac lubieznie cale krocze.

Krystyna wpychala palec do odbytu i pojekujac wolala:
– Jaka ciasna dupka, ooo jak boli… Nigdy nikt tam nie byl… – klamala aby podkrecic atmosfere.
Zachecajaco wolala tez:
– Wskakujcie chlopcy…Rznijcie mnie we wszystkie otwory, jestem niewyzyta seksualnie kurewka…

Po takiej prezentacji nauczycielka, z pomoca uczennic, zeszla ze stolu, naciagnela majteczki na cipke i wciaz prowadzona na smyczy, ale juz nie na czworaka, zrobila runde po salonie, wsród zebranych.
Stojacy za kamera Jacek nie próznuje ani sekundy. Robi natychmiastowe zblizenie na Krystyne. Potem obiektyw kieruje sie w strone jej meza – Andrzeja. Mezczyzna w bialej koszuli siedzi skulony w fotelu, który byl jego dzisiejszym tronem. Stukot obcasów narasta. Maja chyba ze dwadziescia centymetrów. Dlugo trwaly poszukiwania, ale w koncu udalo sie. Nauczycielka wyglada w nich bardzo rasowo. Gwiazda wieczoru szla powoli, obracala sie pokazujac dokladnie swe cialo kazdemu z obecnych.

Po chwili Krystyna zatrzymuje sie przed swym mezem. Celebruje kazdy swój ruch, kazdy gest. W oku kamery pojawia sie czerwony flamaster. Ciezarna kobieta unosi dlon i z namaszczeniem przystawia do czola Andrzeja. Czterdziesci par oczu sledzi jej poczynania. Syn nauczycielki, Pawel, zagryza nerwowo usta. Napis jest prawie ukonczony. Wielkimi literami widnieje na mocno zroszonym czole ojca. Odczytujacy go na glos Pawel nie moze powstrzymac drzenia:

„ IMPOTENT”

Jakby tego bylo malo jego matka stawia wielki wykrzyknik. Wszyscy sie usmiechaja. Tym razem na scene wreszcie wkracza Jacek, spiritus movens tej imprezy. W jego dloniach znajduje sie inny, równie ciekawy atrybut. Jest to poroze losia z przymocowanymi paskami. To które Andrzej widzial godzine wczesniej w sypialni, gdy nastoletni uczen pokazywal je swojej wychowawczyni i wzbudzil tym jej smiech.

– A teraz drodzy zebrani… nastapi koronacja rogacza! – Jacek, niczym sedzia, oznajmia wyrok skazujacy.
Przerazenie widnieje na twarzy Pawla. To on ma dokonac tego aktu. Przywoluja go. Najmlodszy na imprezie, uczen 2 klasy liceum, stara sie protestowac. Na nic sie to zdaje. W koncu pogodzony z losem rusza przed siebie. Syn Krystyny nogi ma jak z waty. Pierwszy krok, potem d**gi i trzeci. Wreszcie poroze laduje w jego rekach. Koledzy smieja sie z niego pod nosem.
– Dalej! Nalóz ojcu korone rogacza!

Chlopak wie, ze nie ma wyboru. Wypelnia wiec swoja powinnosc. Andrzej nie patrzy na syna. Ucieka spojrzeniem. Ten wlasnie zapina paski na jego brodzie.
– Doskonale, jeszcze tylko berlo – Jacek jest w swoim zywiole.
Sekunde pózniej odwraca sie na piecie i przynosi… BERLO. Gwizd podziwu rozlega sie w pomieszczeniu.

Berlo to WIELKI CZARNY GUMOWY FALLUS

I zaraz trafi do wlasciciela. Zanim to jednak nastapi trzeba go wypróbowac. Kiwniecie palcem Jacka jest znakiem dla Krystyny. Nauczycielka poslusznie zbliza sie do mlodzienca, który natychmiast wydaje jej rozkaz.
– Oprzyj sie o kolana meza!
Dojrzala kobieta pochyla sie, wypinajac swa zgrabna pupe. Podniecenie osiaga juz swoje szczyty. Jacek wskazuje na innego kolege:
– Podciagnij dziwce spódnice.

Ten ze sterczacym juz mocno czlonkiem przysuwa sie do zony Andrzeja. Chciwym spojrzeniem omiata jej cialo. Nastepnie nieco zbyt nerwowo przesuwa skapy skrawek materialu do góry. Pawel calkiem wyraznie widzi podniecenie na jego twarzy. Wypuszcza ze swistem powietrze. O wiele bardziej przezywa to chyba ojciec – taka mysl pojawia sie zaraz w glowie, lecz nie ma czasu rozwinac sie dalej. Zdarzenia postepuja po sobie. Chlopak, który dokonal pierwszego aktu najwyrazniej nie ma ochoty poprzestac na tym. Jego dlonie dotykaja jej pupy. Zaraz pewnie zdejmie z niej majteczki, a do cipki wsadzi wielkie czarne dildo…

Dzieje sie jednak inaczej. Jacek odsuwa go energicznie przejmujac nad wszystkim kontrole. To on jest rezyserem spektaklu i jemu podlegaja tu wszyscy (jak w filmie – https://pl.xhamster.com/videos/from-the-film-eyes-wide-shut-ritual-scene-2455500).

Wlacznie z Andrzejem i Pawlem. Równiez Krystyna musi byc mu posluszna. Do niego zatem nalezy kolejny ruch. Wszyscy wstrzymuja oddech widzac jak zbliza dlon do kobiecej pupy. Piekny tyleczek jest calkowicie odkryty dzieki czemu kazdy moze delektowac sie tym widokiem. Palce Jacka stykaja sie z gladka skóra kobiety. Zaczyna lekko masowac posladki Krystyny. Ta przelyka glosno sline. Caly czas zwrócona jest przy tym twarza w kierunku Andrzeja. Przed soba ma nieco spuszczona glowe meza i mocno plonace oczy. Na wysokosci jej zrenic znajduje sie napis jej wlasnego autorstwa. Nieco powyzej ogromne poroze losia. W innej sytuacji pewnie parsknelaby smiechem, teraz jednak jest zbyt podniecona. Takiej widowni jeszcze nigdy nie miala.

Na dodatek przyglada sie temu Pawel, a jej maz jest pognebiony totalnie. Palce Jacka oczywiscie robia swoje. Kobieta czuje wzbierajaca w niej coraz bardziej wilgoc. Wygina sie jeszcze mocniej napinajac jednoczesnie miesnie. Jej uda sa jak ciosane. Naprezone jak stal i opiete ciasno koronka czarnych nylonów. Podobnie tylek twardnieje pod tym dotykiem. Czuje sie teraz niczym bogini posród swoich wyznawców. Bezwiednie chwyta za krawat Andrzeja nie potrafiac opanowac emocji. Usmiechy pojawiaja sie blyskawicznie. Tak jest zaledwie przez ulamek sekundy. Bo zaraz tezeja w napieciu. Jacek odsuwa paseczek majteczek przyslaniajacy szparke. Wilgotna cipa pochlania cala uwage zgromadzonych. W tle caly czas plynie muzyka, która wsacza do umyslów jedna zaledwie mysl z refrenu:

„Zanurzyc sie w niej i spenetrowac dokladnie wnetrze waginy”

-Aaaaaaaaaaa!!! – przeciagly jek wydobywa sie z ust Krystyny.
To Jacek zanurzyl w niej olbrzymiego gumowego fallusa. Efekt jest piorunujacy. Jej nogi w ponczoszkach uginaja sie blyskawicznie a usta rozchylaja szeroko. Nie przestaje ani na chwile. Raz za razem, nieco bolesnie, zaglebia w ciezarnej kobiecie sztuczna pale. Za kazdym razem pcha coraz mocniej. Heblowanie pochwy staje sie bardzo doglebne. Jeki przechodza w pisk, by juz po chwili wydobyc z dziwki kolejna dawke okrzyków i suczego skowytu. Tym razem nie wytrzymuje Andrzej. Drapiac palcami material wypuszcza z trudem powietrze. Sytuacja przerasta go znowu. Katem oka sledzi poczynania Jacka. To powoduje u niego drzenie. Stara sie zacisnac kolana, ale juz jest za pózno. Kilka osób dostrzeglo wybrzuszenie i erekcje w spodniach mezczyzny. Smieja sie pokazujac w to miejsce. Tymczasem Krystyna coraz glosniej wyraza swoja uczucia:
– Aaaaaa!!! Oooooo…. ooooo taaaaak!!! Glebiej!! Mocniej!!!

Czerwony na twarzy rogacz spoglada na zone. Jej reakcja jest jednoznaczna. To jeszcze bardziej poteguje uczucie podniecenia. Czuje sie podle dajac taki spektakl, ale nie potrafi zrezygnowac z tego widoku. Podobne uczucia targaja tez Pawlem. Syn kobiety… a raczej syn dziwki z jednej strony chcialby to przerwac, uniknac ponizenia i wstydu, z d**giej nie moze sie wprost doczekac dalszego ciagu. Walka w jego duszy rozgrywa sie na wielu plaszczyznach. Raz za razem targaja nim sprzeczne uczucia. I tak jest juz od wielu miesiecy – bunt, pogodzenie sie z losem, niemy sprzeciw, skrajne podniecenie, wreszcie odraza, niechec oraz upokorzenie tworza istne klebowisko perwersyjnych emocji w glowie zarówno syna jak i meza kobiety.

Do tego dolacza obawa, ciekawosc i niecierpliwosc. Nad wszystkim zas góruje jedno pytanie: co bedzie dalej?
Pawel stara sie z calych sil wyprzec jedna mysl – podnieca cie to, podnieca cie to co widzisz:

POGNEBIENIE OJCA-ROGACZA, ZBRUKANIE MATKI-DZIWKI

jest niczym w porównaniu z mroczna tajemnica jestestwa. To co wyplywa kanalikami z glebin utajonego królestwa saczac sie niczym jad, obezwladnia tak doskonale, iz wszelkie bariery, wszelkie normy zostaja zerwane. Na nic wpajane przez tysiaclecia zasady, na nic madrosci filozofów, uczonych, kaplanów. Zlowieszczy bozek, omen, zakodowany w czlowieku bierze w posiadanie zarówno dusze jak tez cialo. Królestwo ziemskie, poddane jest wystepkowi. Królestwo ziemskie upaja sie zlem i niegodziwoscia. Królestwo ziemskie buduje potege wiezy Babel, otwiera bramy Sodomy, zaprasza do mitycznej Gomory.

Pawel przymyka powieki, Andrzej paznokciami do krwi rani dlonie, a Krystyna wciaz jeczy i steka. Zastepy Goga i Magoga otaczaja boginie rozkoszy. Afrodyta. Izyda. Oto Pani Rozkoszy i Wyuzdania objawia przed nimi swa lubiezna moc. Obejmuje w posiadanie umysly nastolatków jak i dojrzalych mezczyzn, roztaczajac won pozadania. Dom Profesora i Nauczycielki przeistacza sie nagle w Swiatynie, a zboczona orgia urasta do roli mitycznego misterium. Maturzysci przestaja dzis byc tylko chlopcami, staja sie poslannikami bogini. Jacek wciela sie w role kaplana, spelniajac w ten sposób przeznaczenie ludzkiego rodzaju. Polaczenie meskiego i zenskiego pierwiastka, akt twórczy o najwyzszym, najdonioslejszym znaczeniu.

Czarny, ociekajacy sluzem totem wysuwa sie wreszcie z pochwy umeczonej ostrym jebaniem kobiety.
– Wystarczy ci suko! – zakomenderowal Jacek.
Po tych slowach specyficzne berlo laduje w rekach Andrzeja. Ten upojony widokiem, ogarniety calkowicie spazmatycznymi jekami, przyjmuje dar z najwieksza czcia i szacunkiem. Od tej pory bedzie Straznikiem Totemu, bedzie alfonsem, dostarczajacym bogini chwil przyjemnosci, skladajacym na oltarzu jej chuci mlodych, pieknie zbudowanych mlodzienców. W zamian bedzie mógl cieszyc oczy widokiem jej sprezystego ciala, które wygina sie w akcie spelnienia.

Jego zona z trudem lapie powietrze. Wielkie, pelne mleka piersi unosza sie w góre, po udach splywaja cudowne strumyczki pachnacego, lepkiego nektaru, który wsiaka w material czarnych ponczoch. Taki sam lepki nektar z waginy bogini lsni na czarnym fallusie. Andrzej blagalnie spoglada na Jacka. Ten domysla sie czemu. Czeka jednak na slowa ofiary. W komnacie rozlega sie przytlumiona prosba. Straznik pragnie zlizac wydzieline saczaca sie z cipki Krystyny. Odpowiedz Jacka jest oczywiscie odmowna. Zalamany mezczyzna jeszcze nizej bladzi oczyma. Po chwili odzywa sie znowu. Tym razem chce wylizac totem. Na to dostaje juz zezwolenie.

Pawel jest calkowicie oszolomiony. Widzi jak ojciec przesuwa jezykiem po czarnym gumowym fallusie, zlizujac i smakujac kazda krople wydzieliny z pochwy kobiety.
Scena wydaje sie byc nierealna. A jednak wszystko rejestruja 4 ustawione kamery. Kazdy szczegól, kazdy dzwiek.
Kolejne slowa maja moc, która moze zabic.

– Pawel… Podejdz tu!
Chlopak jak w amoku rusza przed siebie. Przed nim, oparta o kolana meza stoi jego matka… Rodzicielka kleczy z wypieta dupa…
– Ty Pawle… Ty ja wyliz…

– WYLIZ WLASNA MATKE! WYLIZ CIPE TEJ DZIWCE!! WYLIZ PIZDE Z KTÓREJ WYSZEDLES NA SWIAT!!! WYLIZ PIZDE KURWY, KTÓRA CIE URODZILA!!!!

Andrzej natychmiast zrywa sie z miejsca. Jego zona tez prostuje sie momentalnie. Pawel robi dwa kroki w tyl. Klatki przeskakuja, jedna za d**ga. Ruch, szamotanina, pchniecie. Pojawiaja sie kajdany, maska na twarz i mocny cios w brzuch. Alfons jest juz bezwladny. Teraz kolej na jego syna. Dwóch osilków, znajomi Marka, chwytaja go mocno pod pachy. Idzie do przodu nie stawiajac zupelnie kroków. Lada chwila stanie po raz kolejny przed kraglym zadkiem mamuski. A mamusia Pawla wije sie, protestuje i blaga. Wszystko na nic. Pochylaja ja mocno do dolu, eksponujac blyszczaca szparke. Jacek jednym ruchem rozrywa dziwce majtki. Przyklada je do wlasnego nosa i mocno pociaga. Nastepnie robi ruch w kierunku Pawla:

– Powachaj Pawelku! Poczuj jak majteczki sa przesiakniete sokami twojej matki, podnieceniem tej kurwy!
Ten wzbrania sie z calych sil. W koncu wciskaja mu w usta nasaczony strzep materialu.
– Ladnie pachna majteczki twojej kochanej mamusi, prawda?
Pytanie zostaje bez odpowiedzi.

– A teraz… ja wyliz! Wyliz pizde wlasnej, ciezarnej matce – wskazuje na dygoczaca kobiete.
Przez zacisnieta gardlo Pawla z trudem przeciska sie slowo:
– Nie!
Jego matka stara sie z calych sil zacisnac uda opiete seksownymi ponczochami. Wszystko na nic. Nastolatkowie rozwieraja je. Kilkanascie par rak utrzymuje ciezarna kobiete w tej pozycji. Krystyna zaczyna blagac.
– Nie róbcie tego, prooosze!

Nauczycielka nie ma pojecia, ze sytuacja jest wyrezyserowana. Nie ma pojecia, ze Jacek chce doprowadzic atmosfere do wrzenia. W glowie kobiety pojawiaja sie straszne wizje. Nawet dla niej, skrajnie zboczonej milfetki, jest to przekroczenie odwiecznego tabu.

„Co ja narobilam” – mysli kobieta, a w kacikach oczu zbieraja sie lzy. Scena jest niesamowita. Andrzej skuty kajdanami tylko szczeka zebami. Nie ma nawet mozliwosci krzyknac, gdyz twarz jego przeslania maska na podobienstwo kaganca. Pawel slaniajac sie na nogach wpatruje sie w jeden punkt. Wilgotna, lsniaca cipka wciaz splywa sokami, które wnetrze Krystyny produkuje wbrew jej woli. Kobieta czuje sie oszukana przez wlasne cialo. Tak bardzo chcialaby, zeby to nie bylo widoczne. Tak bardzo chcialaby ukryc swój stan. Nie potrafi. Jest rozpalona do granic. Podniecona pragnie tylko jednego. Chce poczuc w sobie mezczyzne.

Wie jednak, ze tuz za nia stoi jej syn. Ukochany synek… Pawel. Wie, ze byc moze za chwile jego jezyk przesunie sie po jej udzie, po lechtaczce, a nastepnie zatopi sie w wargach sromowych. Kobieta prosi usilnie Jacka, zeby oszczedzil jej tego. Obiecuje, ze w zamian jest gotowa na wszystko inne, byle tylko nie doszlo do katastrofy. Mlodzieniec upaja sie swoja wladza. Sytuacja dla niego jest wymarzona. Umyslnie wsuwa wiec palec w cipke, drazniac scianki jej pochwy. Krystyna zaczyna jeczec od kolejnego bodzca. Resztki swiadomosci docieraja do niej niby z oddali: „Syn… on patrzy!”
Zaciska wargi, chcac kontrolowac emocje. Na prózno. Jacek nie przestaje palcowac mamuski ani na chwile.

– Popatrz jaka slodka cipeczka. Zobacz jaka mokra pizdeczke ma twoja mamusia – slowa kieruje bezposrednio do Pawla.
– Z pewnoscia chcialbys jej zakosztowac. Synus chcialby posmakowac soczków z cipki mamuni?
– Nie krepuj sie. Wystaw jezyk i poliz szpare swojej ciezarnej matki. Ta dziwka tez tego pragnie!

Oczy mlodzienca zachodza mgla. Czuje, ze zaraz dojdzie do najgorszego. Podobne mysli nekaja Krystyne. Jej wola slabnie a cialo, z pracujacym palcem Jacka w jej pochwie, poddaje sie coraz bardziej. Na nic sprzeciw, na nic upór. Zabiegi, którym jest poddawana robia swoje. Rozpalona szparka wprost plynie, cieknie z niej jak z kranu. Cudowny aromat kobiecej pochwy wypelnia pomieszczenie, wciska sie w nozdrza, owiewa usta zebranych. Pawel drzy jakby mial 40 stopni goraczki. Jednoczesnie z calych sil wdycha w pluca matczyna won kobiecego sromu.

W tym momencie z glosników rozlega sie glos:
„Chce tegooooo!”
Przeciagly jek z glosników miesza sie z westchnieniem Krystyny.

„Chodz tu! My lubimy niegrzecznych chlopców
Poczuj sok mój, skosztuj, chodz tu, chodz tu!
Chce Cie poczuc w srodku, Chce niegrzecznych chlopców, Chodz juz, chodz juz!”
(https://www.youtube.com/watch?v=Uma2VaVSf-k)

Nierealny swiat nagle urzeczywistnia sie. Pawel laduje na kolanach. Centymetry dziela go od przegranej. Antyczny dramat juz za chwile powróci w swojej dwudziestowiecznej postaci, z muzyka w tle:

„Jestes niegrzeczna niunia,
Takie jak Ty to lubia robic to czesto, robic to dlugo,
Mówia, ze czasem jestes ostra sztuka… (dobrze)
Ja jestem chlopcem, który lubi jazdy ostre,(proste)
Noce rozkoszne i Ciebie zaplatana w posciel,
Zróbmy to mocniej, ejjjjjjjj”

Kolejna odslona upadku i potepienia. Rodzaj ludzki na skraju przepasci. Glówni bohaterowie mitycznych losów materializuja sie w miescie nad Wisla. Jest pózny wieczór. Stolica europejskiego, chrzescijanskiego kraju. Stolica narodu, który ma byc oslona przeciwko niewiernym.
– Wyliz ja! – glos Jacka zdaje sie teraz odwiecznym wolaniem zlego.
– Zrób to skurwysynu!! Wyliz pizde swojej matki-dziwki!! Ta kurwa tego chce!!!

„Kreci Cie glos, który mówi twardo, co chce zrobic bardzo,
Chce Cie miloscia oralna…
Przechylam banie, a Ty juz mokniesz,
Czekasz az Cie dotkne-upal za oknem…
Lubie Ciebie klepac w dupsko moja dlonia
Hardcore ma moc i Ty musisz w nim tonac”

Z oczu Andrzeja plyna strumienie lez. Jego syn za chwile wsunie jezyk do szpary Krystyny.
Jest tuz, tuz…

„Zrobimy wszystko, co jest zakazane
Ty bedziesz cala moja, ja bede Twoim panem.
Wiesz, co to bondage?- To sztuka wiazania,
Wiesz, czego pragniesz? -Prawdziwego drania
Chodz tu! My lubimy niegrzecznych chlopców
Poczuj sok mój, skosztuj, chodz tu, chodz tu!
Chce Cie poczuc w srodku,
Chce niegrzecznych chlopców!”

W tym momencie Jacek odpycha Pawla. Zsuwa blyskawicznie spodnie i zanurza kutasa w rozgrzanej norce suki. Nastepnie rucha Krystyne bez opamietania. Wytrysk jest blyskawiczny. Wstaje z miejsca, bierze flamaster i stawia czerwony krzyzyk na bialej koszuli Andrzeja. Mezczyzna lkajac… glosno dziekuje mu. Maz Krystyny…

DZIEKUJE MU, ZE ZERZNAL JEGO ZONE! DZIEKUJE UCZNIOWI, ZE SPUSCIL SIE W CIPCE SWOJEJ WYCHOWAWCZYNI!

Dziekuje mu, ze nie dopuscil do upodlenia ich wszystkich. Dziekuje wreszcie za ocalenie Pawla. Mlodzieniec usmiecha sie zadowolony. Nie ma czasu na pogaduszki. Kolejny czlonek wnika w wilgotna cipe. Krystyna dyszy w amoku wyginajac swój zgrabny tylek. Nareszcie dostaje to, po co dzisiaj sie zgromadzili.
– Wyjebiemy Cie dziwko. Bedziesz wyc, zobaczysz, spodoba Ci sie.

Coraz bardziej wulgarne okrzyki obecnych rozpalaly atmosfere orgii. Wyzwiska od kurew, suk, dziwek, które padaly raz po raz z ust mlodziezy szkolnej do nauczycielki to byly najdelikatniejsze komplementy. Wszyscy starali sie jak najbardziej upokorzyc i ponizyc swoja ofiare. Widac jednak bylo, ze sprawia jej to jakies niesamowite masochistyczne zadowolenie. W pewnym momencie pojawil sie operator recznej kamery i zaczal robic bezposrednie zblizenia Krystyny.

Ktos postawil ja na nogi, zlapal przy tym za jej dlugie wlosy i przyciagnal do swojego czlonka. Wbil sie w jej usta silnym, brutalnym ruchem. Na zblizeniu widac bylo jej zamglone z wysilku oczy, struzki sciekajacej po brodzie sliny, pelne policzki wypychaly sie w trakcie posuwistych ruchów penetrujacego ja penisa. Na chwile wyjal go, zaczela spazmatycznie lapac powietrze, ale juz po chwili sama szukala go znów ustami. Draznila jego glówke koniuszkiem jezyczka, lekko przygryzala zabkami. Nagle bez ostrzezenia wbil sie jej az do krtani. Zaczela sie dlawic, ale nie przeszkadzalo mu to. Plynnym, mocnym ruchem wbijal sie w gardlo az po jadra. Oczy wyszly jej prawie z orbit, ale zdolala wyrównac oddech przez nos, przyjela go gleboko do samego konca, zaczela wargami muskac nasade czlonka i woreczek. d**gi facet zaszedl ja od tylu. Brutalnie zlapal za posladki, pociagnal ja znów na kolana, wbijajac sie w jej cipke. Prawa reka facet zaczal gwaltownie wymierzac klapsy. Mocne, posuwiste ruchy dobijaly Krystyne coraz mocniej do partnera z przodu. Jej glowa rytmicznie poruszala sie, a usta wypuszczaly kolejne porcje gestej sliny. Krztusila sie. Seks byl szybki, brutalny i gwaltowny.

Widac bylo wyraznie, ze podobalo sie jej takie traktowanie, na twarzy Krystyny mimo zmeczenia malowalo sie szalone, zwierzece wrecz podniecenie. Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac. Udami i brzuchem kobiety zaczely szarpac skurcze, cialo jeszcze bardziej sie wygielo, kamera pokazala z bardzo bliska twarz w falach orgazmu. W tej samej chwili penis wypelniajacy jej usta drgnal silne ? znac bylo, ze pluje silnymi ladunkami bezposrednio do srodka. Juz, juz wydawalo sie, ze zwymiotuje, ale opanowala odruchy, nie musiala nawet nic przelykac, nasienie splynelo wprost do wnetrza, do ciazowego brzuszka. Nastolatek powolutku wysunal sie z jej gardla, jeszcze chwile oczyszczala mu chuja wargami i jezyczkiem z resztek spermy, az opadla bez sily. Kamera pokazala ja teraz od tylu – ze srodka cipki powoli wyplywala struzka nasienia wpuszczonego przez 30-letniego mezczyzne. Spermiocha splywala po udach drzacych po szalonym wysilku i brudzila czarne nylony.

– Czy Pani Profesor chce odpoczac chwilke? – zapytala jedna z uczennic. Zrobila jej drinka z minimalna iloscia alkoholu i podala recznik aby sie wytarla. – A moze prysznic?
Krystyna z wdziecznoscia kiwnela glowa. Wytarla sie z potu, gdy jedna z nastolatek, która wczesniej prowadzila ja na smyczy, zaprotestowala.
– A ja nie chce, zeby ta kurwa odpoczywala!! Jeszcze mój brat ma na nia ochote. Jego kumple tez. A ja chce zobaczyc jak beda rznac te szmate do nieprzytomnosci.

Nauczycielka drgnela, ale usmiechnela sie lubieznie. Wciaz rozpalona po przezyciach sprzed paru chwil odwrócila sie w kierunku grupki mlodszych uczestników zabawy.
– Co mam zrobic, chlopcy? – zapytala lekko schrypnietym glosem. Byli od niej mlodsi o dwadziescia lat, ale to ja jeszcze bardziej podniecalo.
Mloda dziewczyna odebrala drinka z jej rak, chlusnela alkoholem w twarz. Pchnela ja na fotel. Krystyna ciezko klapnela na tylku. Jedrne, mleczne piersi zakolysaly sie lekko.
– Zaraz! – krzyknal Jacek. – Zgodnie z ustaleniami co kilka, kilkanascie wytrysków mielismy przebierac dziwke w nowe ponczochy lub rajstopy. Niech Pawel i rogacz to robia.

Rzeczywiscie na malym stoliczku lezala przygotowana sterta nowych, zapakowanych nylonów. Andrzej sciagal juz z zony kozaczki i zaspermione czarne ponczoszki, gdy Pawel wybieral ze stosu nowa garderobe dla matki. Po chwili nastolatek kleczal przy matce i zakladal na jej zgrabne, dlugie nogi piekne cieliste ponczoszki. Gdy skonczyl kobieta nachylila sie do syna, pocalowala w policzek i usmiechajac powiedziala:
– Dziekuje synku, ze dbasz o mamusie i chcesz aby mama atrakcyjnie wygladala. Podobaja sie tobie synku nózki mamusi w cielistych samonosnych ponczoszkach?
– Taaak, sa bardzo piekne – odparl pólprzytomny syn Krystyny.

Po chwili Pawel odszedl na bok, bo przy jego matce stanal kolejny z chlopaków, brat jednej z uczennic. Dziewczyna gestem nakazala Krystynie rozebrac chlopaka. Nauczycielka sciagnela mu spodnie razem z bokserkami i az odskoczyla, gdy wyskoczyl z nich mocno sterczacy dosc pokaznych rozmiarów czlonek. Wziela go miedzy piersi, scisnela mocno i zaczela masowac posuwistymi ruchami. W sekundzie doskoczyl d**gi chlopak, za nim trzeci. Rozebrali sie sami i dorwali do Krystyny. Jeden zaszedl za fotel od tylu i odchylil mocno jej glowe na oparcie. Wepchnal jej swojego nabrzmialego kutasa do ust. Udusilby ja, gdyby nie miala widocznej wprawy w takiej penetracji. Jego kolega tymczasem ladowal dojrzala kobiete miedzy mleczne cycki.

Byl strasznie napalony gdyz spuscil sie na nia po niecalej minucie. Za to zbryzgal ja kilkoma obfitymi struzkami spermy. Odsunal sie na bok robiac miejsce trzeciemu z chlopców. Ten juz wczesniej zajmowal sie swoim narzadem patrzac na scene na fotelu i teraz takze ledwo dotknal brzucha Krystyny trysnal podobnie jak jego poprzednik. Nie przerwal jednak zabawy. Zlapal suke za piers i zaczal mietosic az z cycka zaczelo cieknac mleczko. Bardzo brutalnie lapal i ciagnal za sterczacy sutek. d**gi kolega widzac to chwycil sutek d**giej piersi i równiez doil mleko z kobiecych wymion. Po raz kolejny onanizowali sie intensywnie i po chwili znów skropili jej piersi, brzuch i krocze nasieniem. Widzac to dwaj koledzy Marka, dojrzali mezczyzni otoczyli póllezaca na fotelu Krystyne, zalapali jej nogi i równiez spryskiwali ja swoja sperma – po lydkach i stopach.

Podkrecilo to maksymalnie ostatniego chlopaka, walacego ja w usta. Odchylona do tylu glowa Krystyny calkiem zniknela pod mocnymi pchnieciami bioder nastolatka. Kamera podeszla od d**giej strony. Widac bylo, ze chlopak obserwujac pozostalych laduje nauczycielke w gardlo coraz mocniej i coraz glebiej. Kobiecie brakowalo juz tchu, gdy ostatnim sztychem chuj wbil sie do konca. Uderzyl ja jadrami w nos i trysnal sperma w ekstazie. Tym razem nie udalo jej sie przelknac. W gwaltownym odruchu wyplula obfity wytrysk. Sperma wylewala sie na jej brode i szyje.
Nauczycielka dostala uderzenie w twarz. I d**gie. I kolejne.

– Zbieraj to i lykaj, suko! – zdenerwowany mlodzian byl zawiedziony, ze nie udalo mu sie wzorem poprzednika wpompowac calej spermy bezposrednio do przelyku Krystyny. Wstydzil sie, ze nie mial takiego doswiadczenia jak starsi koledzy. Ale Krystyna chwycila go za reke i poslugujac sie jego palcami powolutku zbierala nasienie z twarzy, wysysajac je z palców nastolatka.

W miedzyczasie dwóch kolegów Marka chwycilo jej nogi. Rozlozone szeroko uniesli w góre eksponujac gladkie, nagie krocze nauczycielki. Kolejno podchodzily teraz uczennice Krystyny lizac ja, pieszczac stopy, uda i wnetrze pochwy. Targnal nia nastepny potezny orgazm. Z umeczonego gardla wydobyl sie zwierzecy skowyt, przechodzacy w glosne wycie, az wreszcie w miare opadania emocji przerodzil sie w coraz cichsze kwilenie.

Puscili ja na chwile, wiec nauczycielka skulila sie w fotelu, chcac chwile odpoczac. Kamera wodzila po calym ciele, pokazujac nieprzytomna z rozkoszy twarz, nagi luk spoconych pleców, rowek posladków z pulsujacym z rozkoszy odbytem, przycisniete do piersi dygoczace wciaz kolana.

Jacek podchodzi do Krystyny i oznajmia:
– A teraz odegramy moja ulubiona scene z filmu „Oczy szeroko zamkniete”. Gdy prawdziwy facet rznie kobiete ulozona plecami na jej mezu, który robi za podnózek (https://pl.xhamster.com/videos/this-a-party-4794862 (scena od 2:40)).

– Rogaczu! Przyjmij pozycje na czworaka na podlodze i wyprostuj swoje plecy. Bedziesz stolem ofiarnym, na którym teraz bedziemy jebali twoja puszczalska zonke!
Nastolatkowie biora Krystyne za rece i klada nauczycielke na wznak na plecach jej meza. Przez kilkanascie minut rózni partnerzy kopuluja z kobieta lezaca na swoim mezu, niczym na podnózku. Przy szóstej rundzie w tej pozycji pojawiaja sie krople potu na ciele Krystyny. Ale wciaz podchodza kolejni. Siódmy, ósmy i dziewiaty. Wiekszosc spuszcza sie do srodka pochwy ciezarnej mamuski. Nieliczne przypadki to ci, którzy wyciagaja kutasa i tryskaja na twarz kobiety. Suka musi zlizywac, czy chce tego, czy nie. W przeciwnym razie zakleja jej sperma nos, usta i oczy.

Pawel lezy na podlodze wstrzasany dreszczami i obserwuje to perwersyjne widowisko. Oni tymczasem rzna jego matke, nastepnie podchodza do kleczacego pod nia ojca i flamastrem stawiaja krzyze. Koszula rogacza zapelnia sie tymi znaczkami. A muzyka w tle wciaz gra, utrzymujac nastrój perwersyjnej orgii:

„To ona! Bogini seksu.
Jest napalona,
Mokra na wejsciu…

(https://www.youtube.com/watch?v=qaAOh0K6Cl8)
Chcialbym zobaczyc jak dla mnie krecisz dupa;
Potem Cie zerzne, zerzne Cie, suko!
Rób to powoli jak profesjonalistka,
Rób tak do woli, jestem po to, by korzystac.
Tak… zrób to dla swojego pana!
Tak… ssij go, kochana!
Wiem, ze lubisz trzymac go w swojej buzi,
Wiesz? On tez to bardzo lubi!
A Ty udowodnisz mi, ze najlepiej umiesz ssac!
W twoich majtach chlap, chlap,
Slysze to na odleglosc,
Uwielbia, kiedy bardzo sie slinisz.
Dobrze! I nie powiem Ci przestan,
Bo wiesz, ze jestes w tym najlepsza.
Reszta to juz inicjatywa wlasna,
Jego ulubionym miejscem jest Twoja ciasna
Cipka i mokra coraz bardziej;
Wiesz na co czeka ten sterczacy twardziel!
To ona! Bogini seksu…
Jest napalona,
Mokra na wejsciu….”

Tak… Krystyna tej nocy zdecydowanie byla prawdziwa Boginia Seksu. Nie zwazala na upokorzenie swojego meza i syna. Dla Bogini Seksu liczyli sie tylko kolejni mlodzi kochankowie i pobicie seksualnego rekordu swiata!

Noc wielkimi krokami obejmuje w posiadanie znaczne obszary kontynentu. Zatrzymuje w swych szponach wszystko i wszystkich. Otula szczelna zaslona czarnego parawanu wszelkie niegodziwosci, zbrodnie i bezecenstwa. Przyjmuje jeki posuwanych kobiet, wchlania sprosne odzywki malolatów, roztacza opieke nad kazda niewierna i kazdym zdrajca:
– Uzywajcie sobie – chcialoby sie powiedziec.
– Pieprzcie, rznijcie, zdradzajcie sie wzajemnie.
– Noc wszystko zakryje.
– Do switu jeszcze mnóstwo czasu. Nie oszczedzajcie swych sil. Kradnijcie! Cudze mienie, marzenia, zony. Posuwajcie bez opamietania piekne kobiety, dajcie upust swym dzikim i chorym zadzom. Niech wasze d**gie ja zapanuje na ziemi, niech polaczy sie ciemnosc dusz waszych z mrokiem nocy.

Ksiaze ciemnosci usmiecha sie do was.
– Badzcie mi poddani.
Czterdziesty piaty krzyzyk wlasnie wykwitl na koszuli Andrzeja. Pawel podal matce sok i zaraz potem wrócil na swoje miejsce. Tym razem brali ja na stojaco, ubrana w siatkowane rajstopki-kabaretki z dziurka w kroczu. I chociaz nogi odmawialy juz kobiecie posluszenstwa nie wyrazila sprzeciwu. Czterdziesty ósmy stosunek byl zaliczony. Teraz zblizal sie do niej kolejny mlodzieniec. Jego sztywny wyprezony czlonek mial niesamowite rozmiary. Zaraz tez nadzial na niego zone Andrzeja.
– Dobrze ci kurwo? – wysapal.
Ciezarna mamuska skinela glowa dyszac ciezko.
– Dobra z niej suka! – przytakneli inni.

Po kolejnym stosunku nauczycielka poczula pieczenie. Powiedziala o tym Jackowi. Ten nie namyslajac sie nakazal Andrzejowi wylizac jej cipe. Takiego obrotu sprawy nie spodziewal sie nikt. Nawet rogacz byl mocno zdziwiony. Nie zadawal jednakze pytan. Rozpieto mu kajdanki, zdjeto maske i pchnieto w kierunku zony. Ukleknal przed mocno spuchnieta wagina i zaczal omiatac ja swoim jezykiem. Czul na ustach jej soki pomieszane ze sperma chlopaków. Mimo tego dokladnie wylizal kazdy milimetr pizdeczke zony.

Pawel przygladal sie ojcu nie mogac ukryc wzburzenia. Wygladal zalosnie i tak tez sie zachowywal. Kompletny los – zawyrokowal w glowie. Na dodatek te jego rogi na glowie… Oczywiscie nie odpieto ich. Uniesiono tylko Krystynie nogi w kabaretkach w góre, dajac mu w ten sposób dostep do obolalej szpary. Kiedy rogacz spelnil juz swoja powinnosc odepchnieto go. Na czworakach pomaszerowal na tron.

Jego zone nasmarowano olejkami i ulozono w innej pozycji. Dodatkowo sciagnieto z niej kabaretki, a Pawel zalozyl mamusi nowe ponczoszki – ciemnobrazowe. Wszystko zaczynalo sie od poczatku. Ale teraz przerwy nastepowaly nieco czesciej i byly dluzsze. Nikt jednak nie zamierzal przerywac spektaklu. To byla zbyt wielka frajda, zbyt wielka rozkosz i zarazem wyzwanie. Niemniej akcenty rozkladaly sie teraz inaczej. Wieksza wage przywiazywano do starannego ulozenia, do kazdej wypowiedzi i gestu celebrujac w nieskonczonosc sam akt wlozenia penisa do pochwy ciezarnej kobiety.

Jacek czul sie w obowiazku tak pokierowac impreza, zeby pozostala ona w pamieci kazdego z uczestników, do konca ich zycia. Chociaz byl bardzo mlody to pomyslowosc jego nie znala granic. Przekonywal sie o tym pognebiony totalnie malzonek, przekonywal sie Pawel, przekonywali sie koledzy Jacka. Krystyne posadzono na kolanach/kroczu meza siedzacego na fotelu i zadarto do góry jej nogi w brazowych nylonkach. Nastepnie po kolei podchodzili do niej i pieprzyli ja w tej pozycji. Dzieki temu rogacz mógl teraz patrzec na twarze tych chlopców, dzieki temu czul kazde ich pchniecie i slyszal kazdy jek zony. Jej nagie cialo oblepione sperma i potem wydzielalo niesamowity aromat. Do tego dochodzil jeszcze zapach z jej krocza. To nie byl jednakze szczyt mozliwosci Jacka. Stac go bylo o wiele, wiele wiecej.
– Kladz sie!
Rozkaz skierowany byl tym razem nie do Krystyny lecz do jej meza. Wczesniej odpieto mu paski i poroze powedrowalo na glowe Pawla.

– Podoba ci sie? – pytali chlopaka.
Ten jednak milczal jak glaz.
– Taki los cie czeka.
Smiechy rozlegly sie w pomieszczeniu.
– Jesli kiedys znajdziesz jakas laske to popros nas o przysluge, a my pomozemy ci z checia.
– Oczywiscie jak bedzie z niej ladna dupa.
– Na przyklad taka jak twoja matka.
Pawel rumienil sie coraz silniej. Z oporem zajal miejsce ojca. Ten z kolei ulozyl sie plecami na czerwonym, okraglym lozu.
– Doskonale, teraz bedziesz mial lepszy widok na pizde zoneczki.

Chwile pózniej Krystyna znalazla sie nad nim. W pozycji na pieska zajela miejsce do dalszego bicia rekordu. Andrzej mial dokladnie nad twarza jej ociekajaca, napuchnieta cipke. Ale nie tylko. Zaraz bowiem pojawil sie kolejny kandydat. Powoli, z namaszczeniem przylozyl czlonka do dziurki i naparl zoledziem na wargi sromowe kobiety. Kutas zaglebil sie caly w jej wnetrzu. Teraz ruch zmierzal w przeciwna strone. Twardy i dlugi tlok pompowal powoli lecz bezustannie.
– A nie mówilem? – Jacek chelpil sie przed kolegami.
– Przyjrzyj sie bardzo dokladnie – tym razem zwrócil sie do Andrzeja.

Rzeczywiscie w takiej pozycji, mógl obserwowac jak zachowuje sie cipa malzonki. Z ogromnym napieciem sledzil kazdy ruch penisa, kazde pchniecie i uderzenie jajami. Widzial jak nastolatkowie orali kutasami pizde jego zony i jak rosnie opuchlizna wokól jej warg sromowych.

Pawel byl mocno zaszokowany. To co sie tutaj dzialo bylo po prostu niewyobrazalne. Sperma zaczela po chwili wyplywac, kapiac na twarz Andrzeja. Najgorzej bylo zaraz po wytrysku i w chwili gdy kolejny mlodzieniec nadziewal na pal jego matke. Wówczas kutas niczym tlok wypychal sperme z pochwy jego rodzicielki, która niczym wodospad spadala na twarz jego ojca… Uczniowie nie zapomnieli oczywiscie stawiac znaczków na koszuli rogacza. Zebralo sie juz siedemdziesiat!! Czas jakby zatrzymal sie w miejscu, drwiac z praw fizyki. Wraz z nia grzebal w wilgotnej mazi moralnosc, przypisana racjonalnemu mysleniu.

Któz by pomyslal, ze w tym domu, za masywnymi mahoniowymi drzwiami odprawia sie ceremonia sprzed kilku tysiecy lat. Nieznany kult starozytnej bogini plodnosci, odwolujacy sie do pierwotnych instynktów i wyobrazen stadnych, zespolil sie w jedno z chucia i pozadaniem chlopców. Nowe akcenty mieszaly sie z pradawnymi, przelamujac bariere czasu a takze przestrzeni. Równie dobrze wszystko to moglo dziac sie w dalekiej Azji, równie dobrze moglo dziac sie w Egipcie. Tym razem obrzed dokonywal sie w Europie, na jej pólnocnych krancach. Grota rozkoszy przeniesiona z pradziejów ludzkosci, teleportowana do dwudziestego wieku wciaz odgrywala jedna zasadnicza role: byla oltarzem bóstwa.

Zenski pierwiastek witalny reprezentowany tutaj przez dorodna, ciezarna i emanujaca seksapilem nauczycielke splatal sie z meskim odpowiednikiem w postaci nastoletnich, wkraczajacych w doroslosc chlopców, notabene jej podopiecznych. Magia zycia, kwintesencja wszelkiej przyjemnosci objawiala sie posród dzikich jeków, ekstatycznych ruchów bioder, wykrzywionych ust i glosnego stekania. Do tego przylaczala sie orkiestra wzdychan, pisków, krzyków, uderzen i prósb.

Krystyna w roli kaplanki/bogini odnajdywala sie doskonale. Kleczac i wypinajac swój sliczny tyleczek zachecala skutecznie mlodzienców do krycia jej niczym suki. Jeden po d**gim dosiadali jej, by na oltarzu rozkoszy oddac bogini kolejna porcje spermy. Jej cipka byla wypelniona po brzegi nasieniem. Zyciodajny plyn poczatkowo wyplywal malenkim strumykiem. Kapal od czasu do czasu. Z kazda jednakze chwila przybywalo go coraz wiecej. Nawet pizda bogini nie mogla wszystkiego pomiescic. Dawki byly zbyt duze. Tak wiec po kilkunastu zaledwie minutach Andrzej byl caly mokry i poklejony.

Z glosników caly czas plynely te same dzwieki. Niczym mantra powtarzaly sie slowa:
„Lubie ciebie klepac w dupsko, moja pani…
Chce tego, zabawmy sie!”

Nikt tez nie liczyl juz glosno odbytych stosunków. Mialo sie to okazac dopiero po dokladnym przeliczeniu znaczków na koszuli rogacza. Nauczycielka po raz kolejny zwrócila sie w strone Jacka:
– Boli mnie cipka! Musze odpoczac… Mam strasznie opuchnieta pizde!

Po raz trzeci tej nocy uczniowie zmusili Pawla, aby nasmarowal mamie cipke kremem na opuchlizne i zelem lagodzacym. Tym razem jednak nawet wsmarowywanie zeli przez Pawla nie przynosilo ukojenia w bólu waginie jego mamusi.
Okazalo sie, ze koniec jest bliski. Kobieta w 8 miesiacu ciazy byla juz tak wyeksploatowana, ze nie dawala rady. Opuchlizna wokól waginy ciezarnej mamuski miala ogromne rozmiary a zaczerwienienie obejmowalo cale krocze. Olejki i zele juz nie pomagaly w tej sytuacji. Decyzja o przerwaniu imprezy wisiala w powietrzu. Czyzby nadchodzil dzien?

Wraz z pierwszymi promieniami slonca, okolo 4 rano ukazywala sie perspektywa odpoczynku. Horyzont po 8 godzinach kopulacji z nauczycielka przejasnial sie, a zatem czas byl najwyzszy zakonczyc bezecne misterium. Sily ciemnosci nie ustepowaly jednakze bez walki. Nie tak szybko – glos jakby z otchlani wyzieral na powierzchnie ziemi. Na glinianych nogach ustawil sie gotowy do pojedynku ksiaze podziemi. Ostatni bój, ostatni akord w starciu z jutrzenka, mial byc próba dla wszystkich.

Krystyna oczekiwala na wynik walki w napieciu. Zywila cicha nadzieje, ze wszystko szybko sie skonczy. Jej wyobrazenia zostaly rozwiane natychmiast. Zolnierze Goga i Magoga mieli maszerowac dalej. Ich misja wciaz trwa. A zatem raz jeszcze musi podniesc do góry sztandar. W szeregach rozlega sie zawolanie bojowe:
– Zerzniemy ja w dupe!
– Zerzniemy kurwe w dupe!

Powtarzane przez wiele gardel, zwielokrotnione przez echo niesie sie setki mil. Przemierza lady, wdziera sie w umysly, osacza i nakazuje. Wladza tego zawolania jest przeogromna. Ladunek emocjonalny fali jest w stanie rozerwac tamy. W Asuanie ludnosc pada na kolana obawiajac sie niszczacej powodzi. Modly plyna ku niebu, ku otchlaniom, ku barce bóstwa.
– Ratuj nas pani!
– Wypnij swoja dupe i ratuj!

Uderzaja czolami o ziemie. Wciskaja twarze w piasek pustyni. Przecieraja lzawiace oczy. Wyslancy pedza na zlamanie karku. Byle tylko uprosic bóstwo. W jej swiatyni skladaja dary i prosza coraz usilniej.
– Wypnij im tylek!
– Otwórz przed nimi wrota swojego przybytku i pozwól wejsc w jego progi!
– Pozwól sie schronic przed niepewnoscia i strachem.
– Przygarnij!

Krystyna jakby slyszala te wszystkie glosy. Jakby docieraly do niej z otchlani ludzkiego jestestwa. Z calej marnosci tego rodzaju, z kazdego zakatka globu zebraly sie w jeden tlum i pomaszerowaly przed siebie. Zastukaly, majac nadzieje, ze im otworzy. Nie zawiodla ich.
Nauczycielka rozchylila bramy swojej szczodrobliwej kloaki.
– Witajcie! Witajcie moi poddani!

Jacek pierwszy zanurzyl sie w tylku kobiety. Steknela. Raz, d**gi, trzeci. Potem potoczylo sie prawie, ze gladko. Szeroko rozwarta brama witala swoich gosci, zapraszajac na uczte. Zmienili jedynie flamaster na zielony, aby odróznic na koszuli rogacza stosunki analne od tych wczesniejszych, waginalnych.
– Skosztujcie mnie, zasmakujcie owocu zakazanego.

Maturzysci objadali sie przez wiele godzin tego sobotniego poranku. Plawili sie w rozkoszy i wyuzdaniu. Orgia przeciagnela sie do samego poludnia. Zmeczenie wykwitlo na twarzach mlodzienców. Ogarnelo Krystyne, wzielo w posiadanie jej meza, zawladnelo Pawlem. Wszyscy legli pokotem syci tej nocy i dziela jakiego dokonali. Orgia trwala 16 godzin i wymeczyla wszystkich, a w szczególnosci nauczycielke.

Nikt nie mial ochoty w tym momencie liczyc znaczków na koszuli Andrzeja. Ciezarna matka Pawla, oblepiona sperma wyciekajaca z kazdego jej otworu, zwinela sie w klebek przyciskajac do obolalego i opuchnietego krocza woreczek wypelniony lodem. Jej cialem raz za razem wstrzasaly dreszcze. Przeorana cipa pulsowala i palila zywym ogniem.
Tymczasem za oknem zycie toczylo sie swoim rytmem. Robotnicy budowlani wznosili kolejny szklany wiezowiec, drogowcy latali kolejna dziure, rzad przechwalal sie swoimi osiagnieciami. Na ulicach tworzyly sie korki, kierowcy wzajemnie sie przeklinali, jeden przez d**giego dajac upust frustracji. Co jakis czas odzywal sie klakson, pomieszany z syrena karetki. Ktos potrzebowal pomocy, ktos zaslabl. W szpitalu rodzilo sie kolejne malenstwo, w kosciolach odbywaly sie nabozenstwa.

Gwar uliczny mieszal sie z muzyka, tworzac klebowisko dzwieków. Wsród tego wszystkiego znajdowali sie oni. Na razie odizolowani, na razie bezpieczni, jakby byli w azylu. Przybytek jest przeciez schronieniem uciekinierów, jest ostoja poszukiwanych, gnebionych i ciemiezonych. Tutaj sa jeszcze uczniami swojej bogini. Otuleni kokonem matczynym spoczywaja w lonie wspólnoty. Wezel, który dzisiaj polaczyl ich w zakon peknie pewnego dnia, gdy oni trafia na studia, a Krystyna urodzi bekarta.

Na razie Krystyny jak na boginie seksu i plodnosci przystalo pobila seksualny rekord swiata. Bedac w 8 miesiacu ciazy w ciagu 16 godzin odbyla 183 stosunki seksualne zakonczone wytryskiem. 97 razy kutasy maturzystów penetrowaly i spuszczaly sie w zaplodniona cipke nauczycielki, a 86 raz uczniowie jebali swoja Pania Profesor w dupe, az do wytrysku spermy. Duet rogaczy – Andrzej i Pawel, mogli byc dumni ze swojej puszczalskiej zony/matki…

***Opowiadanie znalezione w necie + moje liczne modyfikacje***

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir