Karkonosze cz. 3

Karkonosze cz. 3
Próbowalem zasnac, ale wspomnienie cudownej pizdeczki Oli, nie dawalo mi spokoju. Na sama mysl o niej mój kutas stawal na bacznosc i zadal pieszczot. Wstalem, ubralem sie i wyskoczylem z namiotu. Bylo troszke po poludniu. Odchylilem wejscie do namiotu dziewczynek. Spaly smacznie. Oliwia na boczku a Ola na pleckach. Rozrzucila szeroko nózki a na spodenkach jej pizamki pojawila sie jasnoczerwona plamka. Nie chcialem ich budzic Postanowilem isc do sklepu. Wiedzialem, ze niedaleko na 1 Maja taki powinien sie znajdowac. Poszedlem wzdluz szerokiego potoku Kamiennej. Tak dotarlem do centrum Szklarskiej Poreby. Wszedlem do dosyc duzego sklepu spozywczego o szumnej nazwie “Delikatesy” i oniemialem z wrazenia. Za kasa siedziala prawdziwa pieknosc. Dlugie, kruczoczarne wlosy zaplecione w gruby jak przedramie warkocz, duze czarne oczy, miesiste, namietne usta, jakby stworzone do calowania i ten duzy, z miseczka duzego “D”, wyraznie nie skrepowany stanikiem, bo na bluzce odznaczaly sie ogromne, twarde z natury sutki, biust. Chwile stalem w drzwiach i nie moglem od niej oderwac wzroku. Najprawdopodobniej zauwazyla to bo z tego letargu wyrwal mnie jej dzwieczny glosik:

– Czy w czyms panu pomóc?

– Nie. Ja tylko… – zaczalem sie jakac.

Widzialem, ze przygladala mi sie z zaciekawieniem. Tak na oko mogla byc moja rówiesnica, moze troszke starsza. Wtedy przyszla mi ta nieodparta mysl: “A moze zaatakowac mocno” . Rozejrzalem sie po sklepie i stwierdzilem, ze jestesmy sami.

– A wlasciwie moze mi pani pomóc. Na pani widok dostalem poteznego wzwodu i tylko pani raczki moga tu zaradzic – strzelilem patrzac na jej reakcje.

W pierwszym momencie zaczerwienila sie ale zaraz zauwazylem jak w jej oczach pojawily sie cudowne “diabliki”, które od tego czasu mialem okazje ogladac niemal codziennie.

– Czy tylko raczki? – odparla i wstala zza kasy. Podeszla do drzwi i zakluczyla je, jednoczesnie odwracajac kartke napisem “Przepraszam. Przyjecie towaru.” na zewnatrz.

Az oniemialem z wrazenia. Do cudownie pieknej buzi doszla jej przesliczna figurka. Nie mialem centymetra w oczach ale moglo to byc magiczne 94x60x90 przy prawie 180 wzrostu. Byla w króciutkiej mini spódniczce, cienkich czarnych rajstopach i bluzce – bokserce, dokladnie opinajacej plaski brzuszek i uwydatniajacej duze, sterczace do góry cycki.

Chwycila mnie za reke i szybko pociagnela na zaplecze. Bylo to male pomieszczenie, w którym znajdowala sie szafa na papiery, niewielkie biurko na którym byl monitor i klawiatura komputera, i lezaly jakies faktury.

– Mamy jakas godzinke – szepnela zarzucajac mi raczki na szyje i przyciskajac swoje ogromne cycki do mojego torsu. Uniosla glowe do góry i jak szalony dopadlem do jej ust swoimi. Calowala sie cudownie. Nasze jezyki jak szalone wedrowaly z buzi do buzi a gdy mój byl w jej to ssala tak mocno, ze myslalem, ze mi go urwie. Jej dlonie wedrowaly po moich plecach coraz nizej. Wreszcie przez spodnie zaczely ugniatac moje posladki, dociskajac mojego nabrzmialego kutasa do swojego plaskiego lona. Nie pozostalem jej dluzny i moje rece zaczely tez piescic jej jedrne posladki, przez cieniutki material rajstop i bawelniane majteczki. Zaczela rozpinac mi flanelowa koszule i jak juz ta znalazla sie na podlodze, jedyny guzik spodni. Potem tylko zamek i one tez zjechaly do podlogi zatrzymujac sie na moich kostkach. Wsunela dlon pod gumke bokserek. Poczulem jak obejmuje mojego chuja, jakby sprawdzala jego rozmiar. Widocznie jej odpowiadal bo jeszcze namietniej zaczela mnie calowac a jej raczka zaczela ostro pracowac z góry na dól i z powrotem. Unioslem jej bluzke i sciagnalem przez glowe. Duze brodawki i twarde sutki zwarly sie z moimi zebrami. Rozpialem guzik spódniczki i ta opadla na dól. Wsunalem dlonie pod rajstopki i zaczalem je sciagac do dolu. Moje usta dopadly do jej szyi. Potem zaczalem uginac nogi w kolanach i jak oszalaly dopadlem wargami i jezykiem do jej cycków. Chwytalem zebami i lekko przygryzalem jej twarde juz jak kamyczki sutki. Rajstopki, podobnie jak spodnie na moich, znalazly sie na jej kostkach. Wplotla palce w moje wlosy i popychala mi glowe nizej. Wepchnalem jezyk w jej sliczny pepuszek a dlonmi sciagalem biale majtki. teraz zaczalem okladac pocalunkami jej sliczny, plaski brzuszek az wreszcie dotarlem do porosnietego bujna kepa czarnych wlosków wzgórka lonowego. Wyraznie golila tylko pachwiny, bo cala jej pizda pokryta byla tak samo jak na glowie kruczoczarnymi, krecacymi sie wlosami. Pchnalem ja w kierunku biurka. Zrozumiala w lot o co mi chodzi. Usiadla na blacie. Sciagnalem jej calkowicie rajstopy i majtki. Rozrzucila szeroko nogi. Zewnetrzne wargi sromowe rozchylily sie lagodnie i ukazala sie dluga, z obu stron oslonieta miesistymi faldami wystajacymi na zewnatrz, widocznie bardzo czesto odwiedzana szpara, która az blyszczala od obfitego sluzu, który z niej niemal kapal. Wepchnalem jezyk najglebiej jak moglem. Nie byla taka slodziutka jak Ola ale tez niezwykle smakowita. Jezykiem tracalem rózowiutka zoladz lechtaczki, która wyskoczyla na jego spotkanie z codziennego ukrycia a w pizde wepchnalem trzy a zaraz potem cztery palce. Posuwalem ja nimi ostro. Zlozylem do srodka kciuk i wepchnalem cala dlon. Jeknela glosno i szerzej rozrzucila nogi. Posuwalem ja coraz glebiej i szybciej. Soki podniecenia kapaly z jej pizdy i splywaly po pachwinkach na blat biurka.

– Ruchaj mnie, jeb, jak dziwke. Uwielbiam to – krzyczala w ekstazie.

Odepchnela lekko moja reke i zeskoczyla z biurka. zanim zauwazylem, juz kucala przede mna i chwytajac w dlon mojego chuja kierowala go do swojej buzi. Zlizala sluz z odartego ze skórki lba i zaczela go lizac calego. Bawila sie moimi jadrami, chwytajac je w usta. Wreszcie zaczela go brac coraz glebiej do buzi. Czulem jak glowica wchodzi gleboko w jej gardlo i nagle caly, niemal szesnasto centymetrowy kutas zniknal w jej buzi. Zaczela teraz ruszac glowa a mój sztywny chuj wedrowal gleboko i wychodzil bardzo gleboko w jej gardlo. Juz kiedys mialem taka kochanke, która miala tez takie pojemne gardlo. Chwycilem ja za warkocz i pociagalem mocno do siebie. Tak moja pala walila w jej migdalki chyba z piec minut.

– Wyruchaj mnie mocno i mozesz do srodka, bo biore tabletki – szepnela, uwalniajac mojego kutasa, opierajac sie dlonmi o blat biurka i wypinajac w moim kierunku pieknie rzezbiona pupe. Wszedlem od razu calym chujem i zaczalem ja jebac bardzo ostro. Moje uda glosno klaskaly o jej jedrne posladki. Oparlem jedna noge o blat biurka i w tej pozycji wnikalem jeszcze glebiej. Jejku jaka ona byla w srodku goraca i jak cudownie falowalo jej wnetrze. Przyspieszylem i zaczalem zmieniac katy wnikania. Jeczala coraz glosniej. nagle jej pochwa zaczela kurczyc sie i cudownie otulac mojego pulsujacego chuja. Doszlismy jednoczesnie. Salwy spermy, które strzelaly w jej wnetrze jeszcze bardziej ja podniecaly. Jeczala glosno i skamlala o wiecej. Jednak mój kutas, który juz sie tego dnia dwa razy wypróznil, musial chwile odpoczac. Szybko dopadla go ustami i znowu zniknal caly w jej buzi. Ssala go do momentu, az znowu podniósl sie i stwardnial. Teraz usiadla na blacie biurka i uniosla do góry nogi, tak, ze jej kolana od tylu oparly sie na moich pagonach. Znowu ruchalem ja dlugo i bardzo mocno. Teraz szczytowala znacznie predzej. Jej pizda pulsowala zaciskajac sie na moim chuju, który poruszal sie w niej szybko cala swoja dlugoscia. Jeczala glosno. Cialem jej targaly dreszcze. Wreszcie chyba po pól godzinie jebania doszedlem i ja. Oplotla moja pupe nogami i dociskala ja do swojego goracego krocza. Uniosla sie do góry i zarzucila mi rece na szyje. Dopadla moich ust swoimi.

– Och jak warto bylo zamknac ten sklep – szepnela – Juz dawno nie bylo mi tak dobrze.

– Ty tez bylas cudowna.

– Mam na imie Natalia.

– A ja Wojtek.

Zwolnila uscisk swoich nóg i mój lekko sflaczaly kutas wysunal sie z jej sliskiej pizdy.

Ubralismy sie. Zrobilem zakupy. Nie zapomnialem o kilkunastu piwach, dwóch slodkich winach i duzej butelce wódki.

– Przyjdz po pracy na “Malpe”. mam tam takie malolatki, z których jedna rozdziewiczylem dzisiaj a d**ga pewno dostanie w nocy – powiedzialem, placac za zakupy.

– To moze lepiej przyjdzcie do mnie. Mieszkam tu nad sklepem i mam troche zabaweczek. Ty rozdziewiczysz ta d**ga malolatke a ja zajme sie ta co miales rano.

– A wiesz. To dobry pomysl.

Kiedy wrócilem na kemping bylo juz po 16.00. Obie dziewczyny juz nie spaly i opalaly sie na sloncu, którego tego dnia bylo pod dostatkiem. Obydwie lezaly na brzuszkach i z podziwem patrzylem na ich ksztaltne dupki.

– A wiecie. mamy zaproszenie na wieczorna impre do Natalii, sklepowej która poznalem dzisiaj.

– No my wyspalysmy sie w dzien. To moze polóz sie kolo nas i chociaz troche pospij.

Zrobilem to chetnie i obudzilem sie dopiero kolo 9. Przebralem koszule i poszlismy do Natalii.

C.D.(jak zechcecie)N.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir