Samotna

Samotna
Bardzo ciezko przeszlam rozwód, kochalam meza, ale niestety odszedl do innej. Przez wiele lat czulam sie nieatrakcyjna i niekochana. Oczywiscie milosc mojego syna dodawala mi otuchy i radosci, ale wiecie, to nie jest to. Gaslam i nie umialam sie wyrwac z tego kregu. Mijaly lata, a ja nawet nie potrafilam patrzec na mezczyzn jak na facetów, dla mnie po prostu nie istnieli. W pracy same babki, zadnych pokus i tak latka lecialy.
Tego dnia mialam dola jak zwykle, Adam, juz 17 letni chlopak, na szczescie dawal rade, bo i zdolny i mnóstwo kumpli.
Komputery i gitara – to caly jego swiat. Wieczorem siedzialam przy telewizorze, pilam lampke wina i bylo mi naprawde smutno. Gdybym wtedy wiedziala, ze cos, co ludzie nazywaja perwersja odmieni moje zycie, nigdy bym nie uwierzyla, ale tak wlasnie sie stalo. Przechodzilam obok pokoju syna, oprócz niego bylo tam jeszcze dwóch kolegów, szlam do toalety, u nich glosno grala muzyka, ale uslyszalam dosc wyraznie…
– Mówie ci, twoja matka ma taka dupe, ze wymiata…
Stanelam zaciekawiona, o kim oni mówia, o jakiej matce ?
– On mówi dobrze, fajna dupa i eleganckie cycki, jak bym je wymietosil…
– Przestan – powiedzial Adam – to moja matka.
Ach, to o mnie, jak oni moga w moim domu, przy Adasiu…
– Nie gadaj jak ciota, jak bede mial ochote, to ja zerzne, az bedzie piszczec…
Boze, co tu sie dzieje, zakrecilo m sie w glowie, co oni mówia… cichutko pobieglam do lazienki i musialam sie usiasc, aby nie pasc z wrazenia. Tak goraco to mi jeszcze nie bylo, ledwo oddychalam, musialam sobie usta zakryc, aby nie dalo slychac sapania, nogi same mi sie trzesly i co najgorsze poczulam wielkie goraco plynace z mojego krocza. Sciagnelam majtki i nie moglam uwierzyc, cale byly mokre, jejku, nigdy nie bylam tak podniecona jak teraz. Boze co ja wyprawiam, szybko sie wytarlam, ostentacyjnie glosno otworzylam drzwi i, mimo zawirowan w glowie, doszlam do swojego pokoju. Noc byla z glowy, prawie wcale nie spalam, a co sie obudzilam to dotykalam siebie, a orgazmy same przychodzily, jakby staly w kolejce, jeden za d**gim, obled. Rano nie moglam wstac, krecilo mi sie w glowie, zadzwonilam do pracy, ze musze wziac wolne, bo mam grype. Doslownie przezylam tak 3 dni, potem weekend, a ja narodzilam sie na nowo. W lustrze zauwazylam piekna cere, oczy lsnily, nawet wlosy byly inne, no i oczywiscie usmiech. Nie moglam sie opanowac, smialam sie sama do siebie. Kilka slów od gówniarzy, a ja wrócilam do zycia.

Zaszalalam, poszla do sklepu z bielizna i kupilam sobie extra ciuch, az bylo mi glupio, ale co, zyje sie, prawda…?
Gdy w domu zalozylam nowy staniczek i stringi poczulam sie jak prawdziwa kobieta, a gdy spojrzalam na siebie w lustrze, to zobaczylam kurwe i…spodobalo mi sie to.

Dam rade. Problem byl w tym, ze nie chcialam sie wiazac z zadnym facetem, bylo mi dobrze, nie mialam ochoty wysluchiwac ich zalów i znowu opiekowac sie nastepnym nieudacznikiem. Chcialam sie teraz dobrze bawic, a w dwóch slowach, dobrze pierdolic. Tak, chcialam byc nareszcie ostro wyruchana, chcialam orgazmów i chcialam kutasów w cipcie, w ustach i, o zgrozo, chcialam miec wyruchana dupe. Mój maz zawsze mnie do tego namawial, ale nigdy mu nie dalam, teraz dam kazdemu kogo wybiore, wylize mu pale i wypije sperme, bede szalec na calego…bedzie mi dobrze… Okazja trafila sie dosc szybko, i dobrze, bo nosilo mnie az strach, dziadkowie zaprosili Adasia na weekend, aby cos im naprawil przy internecie. W piatek po obiedzie spakowal sie i poszedl na dworzec. Asekuracyjnie spisalam sobie numery telefonów z jego komórki, poczekalam jeszcze tylko na sms, ze dojechal i do boju. Wiedzialam, ze Marek to wlasnie ten chlopak, który tak odwaznie mówil o zerznieciu mnie, gdy tylko bedzie mial ochote. To spróbujemy, bylam akurat przed okresem, wiec idealnie.
– Marek, spytalam ?
– Tak…
– Tu mama Adasia, mam pecha, syn wlasnie pojechal do dziadków, a mi padl chyba internet, czy tam siec, a moze laptop, znasz sie na tym ?
– Oczywiscie, mam wpasc ?
– A o której mozesz ?
– Za godzinke ?
– Ok, bede czekac.

Dzis jest pierwszy dzien mojego nowego zycia, stare odeszlo i juz nigdy nie wróci.
Mialam ubrane tylko stringi, ponczochy, króciutka spódniczke i bluzke dosc przeswitujaca. Równo godzina i pukanie do drzwi. Otworzylam, a Marek stanal, otworzyl buzie i tak zostal.
– Wejdziesz ?
Wszedl, bez slowa zdjal kurtke …
– To…to gdzie ten laptop ?
– A moze bardziej to cie zainteresuje…i zaczelam rozpinac bluzeczke…odslonilam piersi i gleboko westchnelam…
Marek podszedl, wzrok mial metny, prawie nieprzytomny, ujal jedna piers w swa dlon i zaczal calowac brodawke, potem doslownie przyssal sie i mietolil ja jak wariat.
– Idz sie umyj, porzadnie, bo bedzie warto…
Pobiegl oszalaly, a ja usiadlam sie na kanapie, lekko rozszerzylam nogi i czekalam na ogiera. Dzis to ja go zerzne i to on bedzie piszczal. Wszedl juz bez koszuli, boskie mlode cialo, odkrylam piersi, on kleknal miedzy nogami i zaczelismy sie calowac. Jak za mlodzienczych lat, poczulam przyplyw takiej energii, ze moglabym góry przenosic. Piersi trzymal w swoich dloniach, delikatnie je masowal, dociskal brodawki, jezyczkiem piescil mój jezyk, a mi sie zaczelo tak robic mokro miedzy nogami, ze az za dobrze…
– Pocaluj teraz moje d**gie usta. powiedzialam…
Rozchylilam jeszcze mocniej nogi, odchylilam majteczki i pokazalam mu idealnie ogolona cipeczke, rózowe platki lsnily od soków pozadania i bily cieplem zachecenia… Wpil sie jak wampir i robil z jezykiem to samo, co przed chwila w mojej buzi, zaczelam odlatywac… Nie chcialam, aby rozkosz nastapila za szybko, ale bylam tak spragniona pieszczot, ze postanowilam isc na calosc, scisnelam mocniej nogi, udami dosunelam jego glowe do mojej cipki i oddalam sie rozkoszy. Orgazm przyszedl po chwili, wygielam sie jak pantera, a jego jezyczek swirowal mi w cipce, w plecach i, co najwazniejsze, w glowie. Pelen odlot, zupelny, ledwo lapalam oddech, dyszalam, a on mi sie przygladal.
– Co to bylo ?
– Rozkosz, calkowita, najpiekniejszy orgazm od wielu lat…pocaluj mnie…
To byl najpiekniejszy pocalunek od lat jaki pamietam…
– A teraz ty, teraz twoja rozkosz, wstan…
Rozpielam spodnie, slipy prawie mu eksplodowaly, bardzo ladny czlonek, nie az tak wielki, ale gruby, fantastyczny. Wzielam go delikatnie do buzi, próbowalam polknac calego, ale naprawde jego objetosc byla oszalamiajaca, szczególnie teraz, gdy byl sztywny jak pal. Rekoma objelam jajeczka i delikatnie ssalam, lizalam, rozkoszowalam sie, az… nastapil szybki wytrysk, próbowalam polykac, ale nie bylo szans. Zalal mi oczy, cala buzie, sperma kapala mi na piersi, sciekala po brodzie, bylo bosko, fantastycznie, a jego jeki byly muzyka dla mej duszy. Oblizywalam, choc nic nie widzialam, czulam tylko jego stekanie rozkoszy, próbowal sie cofnac, ale trzymalam mocno i mocno lizalam. Chcialam wyssac resztki spermy, az w koncu mi uciekl..
– Nie moge…to drazni…
– Nie jest ci dobrze ?
– Jest, az za bardzo…
Wytarlam sie w bluzke, on usiadl sie w fotelu, na kolanach podeszlam do niego i znowu zaczelam delikatnie calowac w penisa…podniósl sie szybko.
– Jestes fantastyczna, zadna gówniara ci nie dorównuje, jestes, jestes…
– Jestem dzis kurwa, slyszysz, a teraz porzadnie mnie zerznij, wypierdol, az bede krzyczec…
Zerwal sie, podniósl mnie za reke i rzucilismy sie na lózko. Wszedl gleboko, mocno, czulam go w kazdej czesci mojej cipki, fantastyczny kutas i teraz jest mój. Wchodzil i robil mi dobrze, przytulal sie do mych piersi, calowal w usta, delikatnie mnie podniósl, dlonmi zlapal posladki, scisnal i jechal równo. Znowu robi mi sie dobrze, zaczynam krzyczec coraz glosniej, JEST OGROMNY, boze jak dobrze, a mlody leje, czuje, bo cipka cala sie kurczy i sama czuje jego skurcze, ale mi dobrze. Padlismy zmeczeni, on wtulony w moje piersi z udem przelozonym nad cipka. Dyszal…
– Chcesz jeszcze ? powiedzialam…
– Chce…
Calujac jego tors, brzuch, doszlam do penisa, który jeszcze delikatnie stal, oblizalam, potem jajeczka, kazde osobno, a na koniec kazalam mu sie odwrócic i zaczelam calowac jego posladki. Byly cudne, spocone, cieple. Nie spodziewal sie, gdy zaczelam lizac okolice odbytu, próbowal sie odwrócic i wtedy chwycilam jedna reka czlonka, a d**ga rozchylilam bardziej rowek i wbilam jezyk w jego rozkosz. Teraz jest mój. Zaczal doslownie wyc i sie skrecac…
– Juz, krzyknal i znowu mial wytrysk…
Dorwalam sie do niego i zlizywalam jego sperme, nie bylo juz duzo, a on ciagle krzyczal…
Padl zmeczony, a ja sie przytulilam do jego brzucha, dyszal…
– Nie mialem pojecia, ze tak cudownie mozna kochac sie z kobieta.
– Jeszcze wszystko przed toba, bo ja mam ochote na duzo wiecej, bedziesz przychodzic i pierdolic mnie w kazdej chwili, w której tego zapragne. Bede nauczycielka seksu, której nigdy nie zapomnisz, bede kurwa, która bedzie dawac za darmo, a ty bedziesz moim ogierem, który da mi rozkosz na wszystkie sposoby, na które zapragne, zgadzasz sie ?
– TAK !!! wykrzyczal i pieknie pocalowal.

Przez 2 nastepne miesiace dostalam tyle spermy, ze moglam sie w niej kapac. Marek przychodzil prawie codziennie, nawet, gdy byl u syna, to wymykal sie niby do lazienki, a ja juz stalam z gotowa cipka i przyjmowalam jego wspanialego kutasa. Zawsze oblizalam mu po wytrysku, a potem calowalismy sie.. Na poczatku byl speszony, ale potem uwielbial to, gdy jezyczkiem wymienialismy sie sperma. Oczywiscie nie bylo juz jej duzo, bo przedtem polykalam, ale chodzilo o bliskosc naszych uczuc. Gdy juz nasycilam sie zwyklym sexem, postanowilam poszalec w inny sposób.
Umówilam sie na piatek wieczór, synek pojechal do dziadków, zrobilam sobie lewatywe, dobrze nasmarowalam dupke i w wsadzilam sobie koreczek analny, który juz bez wstydu kupilam w sex shopie. Marek przyszedl jak zwykle punktualnie, zaczelismy sie calowac, jego rece od razu mnie rozebraly i zaczely penetrowac cale cialo. Cudownie dotykal piersi, szczypal brodawki, lubil bawic sie moim lekko odstajacym brzuszkiem, który kiedys zawsze zakrywalam, ale od czasu, gdy mi powiedzial, ze jest on cholernie seksowny, nie wstydzilam sie juz niczego. Ja stalam dumna i zadowolona z rozszerzonymi nogam , a on kleczal i calowal moja muszelke. Uwielbialam sie golic z mysla, ze jego jezyk bedzie ja piescic. I wtedy wlasnie jezdzac reka po dupce znalazl korek. Przestal calowac, spojrzal mi w oczy i odwrócil mnie.
– A co to jest ?
– To prezent dla ciebie, wyciagnij go i wsadz mi tam kutasa.
– Nie bedzie cie bolec, bo podsluchalem jak dziewczyny w klasie mówily, ze to strasznie boli ?
– Bo to gówniary sa, ty masz prawdziwa kobiete i prawdziwa kurwe, która mozesz brac jak chcesz, rozumiesz…?
– Jestes boska…
I delikatnie zaczal wyciagac korek, gdy wyszedl, nakremowalam lekko jego maszyne i wypielam dupe.
– Wsadz go i wypierdol mnie porzadnie.
Takiej jazdy nie mialam w swoim zyciu jeszcze nigdy, mocno oparlam sie o sciane, na poczatku bylo dziwnie, mocno mnie rozpychal, w koncu mial czym, ale potem dupa sie przyzwyczaila i praktycznie nie czulam zadnego bólu. Tylko, ze jego dosc dlugi kutas dochodzil w srodku do jakiegos miejsca, ze od razu poczulam motylki w brzuchu. Robil mi dobrze, nawet cholernie dobrze, czulam nadchodzacy orgazm, i to jaki wielki. Prawie brzuch mi pekl z naprezenia, a nogi drgaly jak oszalale, z cipki zaczely leciec soki…
– Jeszcze, slyszysz, juz idzie…
Jego pieprzenie bylo boskie, czulam nastepny i gdy go dostalam…. tak bylo mi dobrze, ze popuscilam mocz. Lecial mi po nogach, a ja bylam w niebie…on równiez lal. Na udach czulam moje soki, mój mocz i jego sperme… Musialam sie usiasc…
– Jestes moim facetem.. ?
– Tak jestem…
– To wyliz mi cipke…
Podnioslam jedna noge, a on przyssal sie do muszelki.
– Jakis inny ma smak…
– Zlalam sie i zsikalam z podniecenia… nie brzydzisz sie…
– Jestem twoim facetem, a ty jestes teraz moja kobieta i pragne cie cala…
I zaczal lizac, a mi ciagle bylo dobrze, soki lecialy obficie, a jego jezyczek swidrowal mi az w glowie…szedl juz nastepny orgazm…nie wiem, czy utrzymam mocz…a co tam…naprezylam nogi i polecialo wszystko… a Mareczek zlizywal, piescil i calowal.
– Kocham cie, powiedzial…
– Wiem, ja ciebie tez…
Po wszystkim poszlismy pod prysznic, a wieczorem, przy lampce wina rozmawialismy.
– Wiesz kochana, jakie mam marzenie…
– Tak..
– Chcialbym sie toba pochwalic…
– To znaczy ?
– Przyprowadze dwóch moich najlepszych kumpli i pokazesz, jak robisz mi laske.
– A moze umówimy sie np. w jakims markecie i niby mnie poderwiesz, wezniecie mnie gdzies i tam bede robic, co mi powiesz, jak kurwa.
– Zgoda.
– Naprawde ?
– Zgadzam sie bez gadania, chce sie pierdolic, twoim kumplom tez bede mogla obciagnac ?
– Zazdrosny sie robie…
– Tylko sie nie waz, bede pierdolic sie do upadlego z kazdym…kto na to zasluguje…

Jak powiedzielismy, tak zrobilismy. Ubralam sie dosc wyzywajaco, ale ze smakiem, elegancko, jak pani, byty na wysokim obcasie, króciutka spódnica i dosc mocno rozpieta bluzka, wlosy w kok, usta czerwone. Chodzilam sobie po sklepach, a o umówionej godzinie zaszlam do McDonalda. Zobaczylam ich od razu, byli fajni, umiesnieni, dobrze przystrzyzeni i ubrani mlodziezowo, ale równiez ze smakiem, nie jak gówniarze. Zaczeli usmiechac sie do mnie, nie bylam zbyt wylewna, ale pewnie zauwazyli blysk w mym oku. Po chwili Marek podszedl do mnie i nachylil sie do ucha…
– Odlot, sa tak napaleni, ale oczywiscie nie wierza mi, ze teraz namawiam cie na laske w samochodzie…
– A moze chcecie w toalecie, nie ma zbyt duzo ludzi ?
– Ale z ciebie kurwa, ty naprawde zaczynasz taka byc…
– To teraz moje zycie mlody, albo bedziesz w nim, albo bede pierdolic sie bez ciebie… kochany…
– Ok, podejdz za chwile do nas i pójdziemy.
Zjadlam, napilam sie, caly czas patrzac im w oczy, wstalam i podeszlam do nich.
– Który jest najbardziej napalony ?
– Ja, odpowiedzial najwyzszy.
– To idziemy…wzielam go pod reke i poszlismy w strone toalet.
– Poczekajcie, powiedzial Marek, pójde zobaczyc co i jak .
Wtedy zobaczylam pokoik dla niemowlat…
– A moze tutaj ?
Weszlam i zamknelam za nimi drzwi. Pokazcie co macie w spodniach, powiedzialam i zaczelam podnosic sobie spódnice, odslonilam koronke ponczoch i delikatnie dotykalam elegancko przystrzyzona muszelke. Zaczeli jak na zawodach rozpinac rozporki i wyciagac swoje maszyny. Ten co sie pochwalil, ze jest najbardziej napalony mial najwiekszego. Podeszlam, chwycilam go w dlon i patrzac mu w oczy powiedzialam…
– Zapamietaj sobie te chwile…
Po czym schylilam sie i zaczelam ssac. Marek podszedl od tylu, podniósl spódnice, naslinil palce, rozszerzyl cipke i wsadzil do konca. Jeknelam i jeszcze glebiej wsadzilam sobie kutasa do gardla. Przez te chwile spedzone z Markiem nauczylam sie troche glebokiego gardla, tak wiec mlody zaczal sie trzasc dosc szybko, kiedy jego penis znikal prawie caly w moim gardle. Gdy tylko chwycil mnie za glowe i zaczal imitowac stosunek z ustami to juz lal. Dosc tego bylo, ale polykalam, troche tylko spadlo, a to, co sciekalo mi po brodzie, to wytarlam palcami i patrzec sie na niego, zlizalam.
– Jezu, jak dobrze mi bylo, ale z ciebie suczka…
Wtedy ten d**gi podszedl i zaczal równiez szybko mnie pierdolic w buzie. Dobrze mi bylo, szczególnie, ze Markowi pala stala jak drag i mocno mnie rozpychal. d**gi lal, ja polykalam, a Marek spuszczal mi sie na dupe. Po polknieciu, powiedzialam…
– A wy mnie nie wypierdolicie ?
Tego im trzeba bylo. Marek podszedl, wzielam mu do buzi, a tamci jebali mnie na zmiane. Dobre dziesiec minut i kazdy lal ponownie. Wylizalam im po wszystkim, ze jeczeli jak malolaty.
– I co panowie ?
– Jestes pierwsza klasa, umówimy sie jeszcze kiedys ?
– Jasne, Marek wie gdzie mnie znalezc, puscilam mu oczko i wyszlam.

Poszlam usiasc do kawiarni, bo mimo wszystko podniecilam sie i troche nogi mi dygotaly. Przy stoliku obok siedzial bardzo elegancki facet, usmiechnal sie do mnie tylko jak weszlam. Popijalam kawe, zamówilam serniczek i wtedy podszedl.
– Moge sie dosiasc ?
– Prosze bardzo.
– Jest pani bardzo odwaznie i elegancko ubrana.
– Tak lubie, a o co chodzi. ?
– Powiem wprost, widac pani ponczochy, a i biuscik piekny sie buja, a na pani szyi sa slady spermy. Czy moge liczyc na dyskretna i hojna obsluge ?
– Jak hojna ?
– Sto…
– Prosze pana, sto to biora malolatki lub dziwki, a ja jestem, jak jak pan widzi, Dama…
– To znaczy ?
– Dama jest co najmniej 10 razy lepsza od dziwki, ja prosze pana jestem kurwa z charakteru, obciagam i daje dupy tylko tym, których ja wybiore.
– Ok, przepraszam za nieporozumienie, oczywiscie Damo. Dogadalismy sie ?
– Gdzie masz samochód ?
– Tedy…
I poszlismy do jego mercedesa, usiadlam sie z tylu, podciagnelam spódnice jak najwyzej, bluzke rozpielam cala, a gdy usiadl sie z boku, to od razu wskoczylam mu ma kolana, zaczelam calowac i szukac jego ptaszka, gdy wyskoczyl wsadzilam go i docisnelam biodrami, aby wszedl jak najglebiej.
– Nie nosisz majtek, powiedzial, dotykajac moich nagich póldupków ?
– Na kurestwo nigdy.
I zaczelam go ujezdzac, dogadzac mu, calowac, gryzc w uszy, szyje.. a gdy poczulam, ze robi mu sie dobrze to zeszlam i wzielam do buzi. Gleboko, nie mial duzego wiec polykalam calego, az do jaj. On zlapal mnie za piers i ugniatal sobie. Potem zaczal dotykac cipke, wsadzil mi dwa palce i gdy poczul jak mam mokro, ze zaczelo chlupac, to facet zaczal odlatywac, a gdy lal, to tak ssalam, ze polknelam cala sperme, potem caly czas mu lizalam, az zaczal opadac.
– Jestes boska…
– Dosc czesto to teraz slysze.
– Naprawde masz tak mokro, tak ci dobrze ?
– Cholernie, a co chcesz wylizac ?
Nic nie powiedzial, tylko zlapal mnie za biodra, przesunal do siebie i normalnie wpil sie ustami w cipke. Jego jezyczek byl cudowny, rekoma ugniatal obie piersi, które szybko wysunelam ze staniczka, zacisnelam nogi na jego glowie i zaczelam dochodzic, co oznajmilam mocnym krzykiem. On lizal, a ja sie wyginalam z rozkoszy. Gdy podniósl glowe, wycalowalam go calego. To bylo szybki i bardzo dobry sex.
To co malutka, powiedzial i zaczal sie ubierac, mówisz, ze jako Dama bierzesz tysiac, jestes tego warta, prosze oto pieniadze.
– Nie wezme ani grosza, lubie sie draznic z facetami, bo od niedawna dopiero tak naprawde lubie dawac i otrzymywac rozkosz. To dluzsza historia, wiec pa, ale nie zapomnij mnie tylko szybko, moze kiedys… i wyszlam z samochodu.
– A moze postawie ci jeszcze jedna kawe i porozmawiamy ?
– Ok, jesli chcesz…
– Zaintrygowalas mnie, lubie takie babki, nie mam zony, wiec sie nie bój, ze chce tylko sexu, jestem równiez spragniony zwyklej rozmowy.

I wiecie co, minely wlasnie trzy miesiace naszej znajomosci i Janusz na dobre namieszal w moim zyciu. Jestem szczesliwa i … niestety nadal rozwijam sie jako kurwa, bo malolaci sa tacy rozkoszni w swoim podnieceniu, ale to innym razem…

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir