Stary Pan

Stary Pan
Chcialabym przedstawic Wam moja troche pokrecona historie. o tym jak zaczelam interesowac sie starszymi Panami. I to nie takimi starszymi o kilka lat ode mnie, ale o mezczyznach starych. Wszystko zaczelo sie jeszcze w liceum. Pierwsze milosci, eksperymenty z rówiesnikami i rówiesniczkami. Wszystko bylo w porzadku, czulam podniecenie przy blizszych kontaktach i stosunkach plciowych, osiagalam orgazmy mniejsze i takie które zwalaly mnie z nóg. Ogólnie zdrowa pelna zycia dziewczyna. Wszystko zmienilo sie w ciagu pewnych wakacji. Wyjechalam na dwa tygodnie do swojej babci na wies. jezdzilam na rowerze, chodzilam po starych opuszczonych sadach, plywalam w pobliskiej rzece….sielanka. Pewnego upalnego dnia postanowilam wybrac sie w odosobnione miejsce przy strumieniu aby poprawic opalenizne, chodzilo glównie o opalenie biustu oraz czesci intymnych czyli pupy i bikini. Po rozlozeniu koca na miekkiej trawce, rozgladnelam sie dokladnie i zaczelam zdejmowac z siebie ciuchy. jeszcze raz ogarnelam wzrokiem teren dookola i polozylam sie plackiem na kocyku. moje sterczace jedrne piersi wbijaly sie rózowymi sutkami prosto do nieba. postanowilam sie nasmarowac olejkiem do opalania. podnioslam sie i powoli zaczelam smarowac swoje szczuple cialo. kiedy juz bylam nasmarowana i mialam sie klasc na kocu zauwazylam jakis ruch w pobliskich krzakach. przestraszylam sie troche bo nie wiedzialam czy to czlowiek czy moze jakies zwierze, a slyszalam ze w okolicy grasuje kilka bezpanskich psów atakujacych ludzi. postanowilam sie glosno zachowywac, zeby speszyc obserwatora lub przestraszyc-jesli to rzeczywiscie jakas zwierzyna. ciagle lezac patrzylam w owe miejsce i nagle zauwazylam, ze w sloncu blysnely okulary. “czyli jednak czlowiek”, tak czy siak bylam mocno przestraszona, postanowilam jednak zalatwic sprawe na chlodno. zalozylam na siebie jedynie koszulke na ramiaczkach i ruszylam w strone obserwatora. kiedy podeszlam do tajemniczej osoby okazalo sie ze pod drzewem stoi staruszek mocno po 70 a moze o 80-letni. niezdarnie próbowal uporac sie z rozporkiem w spodnich. spojrzalam na niego rozbawiona
-co to ma byc?!- zapytalam niby oburzona- pan mnie podgladal?
-nie no co paniusia gada, ja tu mam pole z boku zaraz..o tam o i goraco strasznie, to poszedlem sie z potoka napic wody- czerwony na twarzy tlumaczyl sie jak maly chlopiec.
-tak, napic sie. to co pan tu grzebie w gaciach, co?! 
-no, bo, no… napilem sie to i lac sie zachcialo- tlumaczyl sie metnie
zauwazylam, ze co rusz zerka mi na cycki. no tak przeciez zalozylam jedynie bialy luzny podkoszulek a moje sterczace sutki nie dosc ze przebijaly sie przez material to przy kazdym ruchu dyndaly obijajac sie od siebie i lekko wychylaly poza material. do tego nie mialam majtek i zakryte mialam jedynie wzgórek lonowy a cala cipka byla na widoku starucha. i wtedy stalo sie to co zmienilo moje zycie. powiedzialam mu, zeby skonczyl sikanie w takim razie. patrzyl na mnie jak glupi i nic nie robil
-no prosze niech pan sika a ja bede patrzec, czy mówil pan prawde czy to tylko wymówka starego zboczenca. no juz bo zaraz polece do wsi i pod sklepem nagadam ze mnie pan podglada, a wie pan ze ja nieletnia jestem….taka afera bedzie- to ostatnie to oczywiscie nieprawda. mialam juz skonczone 18 lat.
rad nie rad starszy jegomosc zaczal ociezale mocowac sie z rozporkiem. w koncu wyluskal swojego pisiora ze starych portek. nie byl za wielki, ba raczej maly skurczony, schowany w skórze napletka. zaciekawilo mnie jak wyglada nago taki stary czlowiek, postanowilam wiec wykorzystac sytuacje
– tak pan sikasz? przeciez caly sie pan zamoczysz, niech pan opusci spodnie calkiem tak do kostek i wtedy mozna- zmieszany wykonal moje polecenie.
Wtedy zobaczylam go w calej okazalosci, gola blada i pomarszczona dupa, stary smierdzacy penis ukryty w gaszczu wlosów i dosc duze jaja, równiez pokryte kreconymi dlugimi czarnymi klakami. pochylilam sie i lekko zaciagnelam odorem jaki starszy pan wydzielal.
-no sikaj pan, chyba ze mam panu pomóc?- zazartowalam. Spojrzal na mnie spod okularów, ale nie powiedzial nic. zlapal sie za fiuta i próbowal sikac, ale mu nie szlo za bardzo. dupa spinala sie co chwile ale nawet kropla z penisa nie wyplynela. pochylilam sie jeszcze bardziej, a jedna z luzno zwisajacych piersi wydostala sie na wierzch. moje piersi byly pelne i bardzo jedrne, no i zawsze sterczaly. czasami tak mocno, ze sutki przebijaly sie przez koronke stanika i bluzke czy koszule, która mialam na sobie. pelny cyc wystajacy na widok na pewno podzialal na pana starszego. nie wytrzymala, chcialam w koncu zobaczyc jak sika, odepchnelam zatem jego reke i sama zlapalam go za malego skurczonego fiuta i nakierowalam na drzewo pod którym stalismy. dalej nic, zacial sie pomyslalam.
– jak ma pan na imie?-zapytalam
-Staszek-odparl
-dobra Staszek jak chcesz to zlap mnie za cycke, bo widze ze chcesz, moze wtedy zaczniesz siku
Stachu niezdarnie zlapal moja piers w szorstka lape i to tak mocno ze az syknelam z bólu.
-masuj Staszku, mozesz sie nia pobawic- nie musialam dlugo powtarzac, gniótl, masowal, lapal za suta, szczypal, uderzal i patrzyl jak piers faluje. ale z jego cyki nadal nie wyplynela ani kropla moczu! koniec tego! pociagnelam go aby obrócil sie naprzeciw mnie. odslonilam d**ga piers i kleknelam przed Staszkiem.
-sikaj na mnie, moze wtedy sie uda
-jak na ciebie?!, przeciez tak nie mozna- zaczal, ale nie pozwolilam mu skonczyc
-sikaj juz!- wypielam biust do przodu tak ze dotknelam nim ptaka pana Stacha. na przemian raz jedna, raz d**ga piersia muskalam jego fiuta. w koncu pierwszy cienki strumien wyplynal na moja biala koszulke, zaraz po nim d**gi juz normalny. sikal mi na cycki a ja sie nastawialam aby byc oszczana po calutkim biuscie. jego mocz byl goracy, bardzo zólty  i nie pachnial za dobrze. kiedy skonczyl bylam cala mokra, na koniec ujela jego fiuta i przyssalam sie ustami do koncówki zoledzia, która wystawala z napletka. udalo mi sie wyssac kilka ostatnich kropel moczu, byl gorzko-kwasny ale przelknela go. udalo mi sie jeszcze wsadzic jezyk pod napletek i bardzo delikatnie wylizac mu cala glówke. oprócz resztek moczu mial tam odlozone troche starej spermy w postaci scietego “serka”. wylizalam mu go dokladnie i kleczac przed nim pokazalam jezyk z malymi bialymi grudkami a nastepnie wszystko przelknelam. 
-nie za smaczny pan jest, ale ten zapach mnie podniecil do granic- nie odpowiedzial nic.
Ja natomiast z kleczek przewrócilam sie na plecy i rozlozylam przed dziadem swoje nogi i ogolona rózowa piczke. wycisnelam nieco moczu z mokrego podkoszulka na dlon i zaczelam masowac swoja szparke. dotykalam wejscia i masowalam palcem lechtaczke. Staszek stal ze spuszczonymi portkami i patrzyl jak urzeczony. próbowal na pewno zapamietac ten niesamowity widok. dotknal swoja dlonia penisa i poruszal nim kilkukrotnie przed moja twarza. to wystarczylo, moja cipka wybuchla strumieniem moczu na buty Staszka, a ja dostalam takiego orgazmu, ze az upadlam na plecy. po kilkunastu sekundach doszlam do siebie.
-nigdy nie mialam takiego orgazmu- przyznalam cala czerwona patrzac staruszkowi w oczy- mozne, moze jutro tez sie spotkamy-zaproponowalam.
– jutro tez bede robil w polu- przyznal- zajde tu kolo poludnia. podciagnal spodnie i odszedl.
ja dalej lezac na trawie masowalam sobie biust i cieszylam sie na jutrzejsze spotkanie. Kolejnego dnia wstalam bardzo wczesnie, myslalam o panu Staszku.
podczas sniadania moja babcia ostrzegla mnie, zeby sama nie chodzila w okolicach strumyka bo jak to ujela “tam siedza lumpy same, coby Ci nic nie zrobili. stare dziady nieroby, ten Staszek i jego kompanija od picia”. “czyli jest ich wiecej!” pomyslalam “ciekawe czy zabierze ze soba kolegów?”. po sniadaniu pomoglam babci przygotowac wszystko do obiadu i poszlam jak dzien wczesniej w strone mojej polanki na strumykiem. dzisiaj mialam na sobie jedynie krótka sukienke w kwiaty i nic pod spodem. Z reszta bylo za goraco n zakladanie jakiejkolwiek bielizny. usiadlam gola dupcia na rower i ruszylam przed siebie. po drodze napotkalam kilku chlopaków równiez na rowerach, minelam ich i pojechalam dalej. dopiero po kilkuset metrach zauwazylam, ze 5 mlodziutkich chlopaków jedzie za mna. no tak moja zwiewna sukienka przy pedzie z jakim jechalam podfruwala co chwile ukazujac im gole posladki miedzy które wciskalo sie siodelko od roweru. nieco speszona poprawilam sie i póldupkami przycisnelam sukienke do siedzenia. chlopcy nie mieli juz takiego widoku jak poprzednio i niechetnie odpuscili zjezdzajac do mijanego sklepu. ja natomiast pedzilam dalej na spotkanie z moim starym oblechem.
Na polanie, tak jak poprzedniego dnia rozlozylam koc i szybko wyskoczylam z sukienki. na glwe zalozylam duzy kapelusz i oddalam sie relaksowi. po kilku minutach uslyszalam szmer, podnioslam glowe i oto w moim kierunku szedl pan Staszek. dzis juz nieco odwazniej niz poprzedniego dnia podszedl do mnie i nawet pierwszy sie przywital.
-dzien dobry- odpowiedzialam na jego przywitanie. nastala niezreczna cisza, staruszek wpatrywal sie w moje cyce a jeszcze bardziej w moja lysa cipke. 
-co, pewnie nigdy pan takiej wydepilowanej cipy nie widzial, co?
-no nie, moja baba to zawsze obrosnieta miala, a ty to jak jakas mala dziewczynka, hehe. chociaz wymiona to jak dorosla masz
-hmm, dziekuje…tak mysle- to chyba mial byc komplement w moja strone
-wie pan teraz wszystkie sie depiluja lub przynajmniej podgalaja i tylko pasek na srodku zostaje
-ano widzialem na filmach, mam internet i czasami jak sie chlopy do mnie zejda to se ogladamy takie rózne i do tego wódeczke pijemy
-a nie woli pan sobie na zywo obejrzec mloda chetna? jestem do dyspozycji, hihi
– no pewnie, jesli pani pozwoli
-a prosze bardzo- zeby go zachecic rozszerzylam nogi.
Stachu obszedl mnie i polozyl na trawie u moich stóp. Moja cipa byla jakies 30 cm od jego nosa. Nalozylam nieco olejku do opalania na dlon i zaczelam masaz piczki. Jezdzilam palcami dookola, rozszerzalam tak aby mógl dobrze zobaczyc moje rózowe wnetrze. Pokaz trwal dobre kilka minut i nie powiem podniecil mnie juz mocno. Nagle poczulam na posladku dlon Staszka. Gruba, zniszczona latami pracy na roli, szorstka w dotyku z gruba popekana skóra. Wzdrygnelam sie przez moment, ale kontynuowalam masowani pusi. Ten natomiast swój paluch przesunal nieco do srodka i teraz dotykal miejsce gdzie posladki sie stykaja. Sluz z mojej cipki splywal pomieszany z olejkiem i zalewal mu dosc mocno palce. Nagle, bez ostrzezenia rozszerzyl mi dupe i naplul na moje kakaowe oko. Przylozyl do niego gruby paluch i wepchnal z calej sily. Syknelam, ale nie odskoczylam. Jego palec tkwil do polowy w mojej dupie, a moje palce wjechaly w cipe. Od razu 3. Biodrami wykonywalam nieznaczne ruchy aby staszkowy palec nie wyskoczyl z odbytu, natomiast palcami walilam mocna palcówke. Zakonczylam po 30 sekundach. Kiedy emocje opadly nakazalam Staszkowi- nie wychodz z mojej dupy i poliz mnie po cipie, tylko delikatnie. Kiedy przylozyl do mojej pisi wasata morde myslalam ze zwariuje. Lekko mnie calowal i laskotal zarostem. Kolejny orgazm przyszedl po kilkuminutowej minetce. Wyprostowalam nogi i mocno je rozszerzylam, moja pizda pulsowala rytmicznie Zmeczona podnioslam pupe z palca Staszka i w pozycji embrionalnej skulona na kocu przezywalam zblizenie.
-niech pan sie rozbierze- wyrwalo mi sie nagle. mialam poczucie, ze powinnam sie odwdzieczyc za ten oral. Staszek zdjal spodnie i majty, które nie ukrywam nie byly za czyste, przynajmniej w miejscu gdzie dotykal ich jego kutas. podnosilam je z ziemi i przytknelam do nosa, odór moczu uderzyl w moje zmysly. zaciagalam sie przez chwile. Stach stal jak glupi i patrzyl na mnie. poklepalam miejsce kolo mnie na kacu dajac mu do zrozumienia, zeby sie polozyl obok.  Wykonal polecenie jak posluszny uczniak chociaz spokojnie móglby byc moim dziadkiem, a nawet pradziadkiem. Usadowilam sie po jego lewej stronie. Jego pisior dzisiaj byl nieco bardziej nabrzmialy. “Starzy ludzie w ogóle o siebie nie daja”- pomyslalam, wtedy nie rozumialam za bardzo, ze dla biednych ludzi czesto utrzymujacych sie z zasilku, mieszkajacych na skraju ubóstwa nie w glowie takie rzeczy. Bardziej skupiaja sie na przezyciu do kolejnej renciny, ewentualnie jak w przypadku Staszka do kolejnej libacji z kolegami. Kiedy pan starszy polozyl sie na kocu pochylilam sie nad jego zarosnietymi genitaliami i przy pomocy palców odchylilam geste, dlugie wlosy lonowe. Spomiedzy nich wystawal skurczony kutasek. Bez zastanowienia wsadzilam go sobie do ust. W pierwszym odruchu chcialam sie wyrzygac bo byl mega brudny i smierdzacy, ale powstrzymywalam sie z calych sil i mietolilam go ustami pomagajac sobie jezykiem. Ssalam i cmokalam jak rasowa kurewka. Nie przynosilo to wielkich skutków. Zlapalam reke pana Staszka i przylozylam do zwisajacej cycki. Zrozumial moje intencje i mietosil bezlitosnie raz jedna raz d**ga piers. a ja ssalam i ssalam, bez efektów. po okolo 10 minutach zmienila pozycje i polozylam sie na brzuchu miedzy udami Stacha. postanowilam uzyc reki, a ustami popiescic staruszka w inny sposób. ujelam jego penisa w dlon i walilam mu a jezykiem zaczelam jezdzic po owlosionych, ale calkiem sporych jajach. widoczna byla dosc spora dysproporcja miedzy raczej niklym chujem a sporymi jajeczkami. ich objetosc wizualnie potegowal bujny zarost. wodzilam jezykiem ósemki, lizalam ssalam na przemian to jedno to d**gie jajo, bo oba na raz z pewnoscia by sie nie zmiescily. w koncu poczulam jak fiut tezeje w mojej dloni. teraz sie podnioslam na kleczki i nachylilam nad nim. wsadzilam do polowy do ust i podtrzymujac u nasady ssalam jak jebnieta. wolna reka powedrowala znowu na nabrzmiale jaja. masowalam je jednoczesnie sliniac sie na palce Staszka. Najpierw wsadzalam go sobie do buzi do polowy, ale po kilku minutach slinienia sie wsadzilam powoli calego. Nie byl zbyt dlugi, podobnie z gruboscia. bez wiekszego wysilku nabijalam sie do konca, zeby zaraz wypuscic go calkiem i znów wziac calego. w koncu zastosowalam sztuczke której nauczyla mnie kolezanka kiedy we dwie obrabialismy znajomego na imprezie. Wsadzilam fiuta najglebiej jak moglam jednoczesnie wywalajac jezor na zewnatrz i lizac wór. Mój dziadzio szalal z przyjemnosci, nie mógl utrzymac swoich ledzwi w miejscu, spala przy tym jak lokomotywa. W koncu zaczal sie trzasc. zlapal mnie za moje blond wlosy i docisnal jeszcze mocniej. wiedzialam o co chodzi, nie protestowala, nie mialam nic przeciwko. strzal, d**gi trzeci juz nieco lzejszy i wypychanie bioder do góry jakby chcial mi swoim chujem zrobic dziure w glowie. Fiut, raczej marnych rozmiarów, ale ilosc spermy jaka wlal ten stary cap w moje usta byl naprawde imponujacy. Staralam sie polykac na biezaco, ale bylo to niemozliwe. Nadmiar wyplynal mi kacikami ust. kiedy przelknelam wszystko wylizalam resztki z mojego partnera i dokladnie wypolerowalam opadajacy sprzet. Smiesznie schowal sie pod napletek i tylko rózowym oczkiem jakby zagladal na mnie niewinnie.
-masz pan zajebistego chuja- sklamala, aby dodac staremu animuszu i podbic jego ego- a mówil pan, ze czasami przy wódeczce spotyka sie z kolegami i oglada gole baby w internecie
-no czasami sie spotykamy-odparl
-no a moze zaprosicie mnie na kolejne takie wasze spotkanie? moglibyscie poogladac mnie na zywo a nie na ekranie komputera. Staszkowi zaswiecily sie oczy, mysl ze przyprowadzi taka mloda dobrze rozwinieta suczke swoim kolegom bardzo sie spodobala
-pewnie, mieszkam niedaleko sklepu w takiej chacie z niebieskimi scianami, na pewno znajdziesz- zaciagnal spodnie i tak jak poprzednio odszedl bez slowa.
odprowadzilam go wzrokiem. zostalam sama naga z potarganymi wlosami i sperma na prawej cycce, zlizalam ja i zadumalam sie. “kurwa oddam sie tym menelom”- taka byla puenta moich rozmyslan. 

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir